Translate

sobota, 28 września 2013

Chapter 31

~~ Caro ~~

Wyszłam z namiotu. Na plaży siedzieli już Perrie , Zayn , Harry i Louis.
Po chwili Hazz poszedł obudzić Liama i Alex.
Wyszedł z ich namiotu natychmiastowo.
- Coś się stało? -Zapytałam.
- Chyba cos się w nocy wydarzyło .  Zaśmiał  się .
- To znaczy ?- zapytałam ciekawa .
- No ,bo Al leży wtulona w naszego Liasia.
Uśmiechnęłam się sama do siebie . Pomyślałam ,że Alex na pewno mu powiedziała .
Po chwili z namiotu wyszła Alex ,a za nią Liam.

- To może ja z Al i Pat pójdziemy do sklepu ?- za proponowałam .
- A nie zgubicie się ?- zaśmiał się Hazz.
- Nie.. Wtedy to była wina Niall'a . Chciał iść na  ''skróty'' .- uśmiechnęłam się i poszłam obudzić Pat.
Leżała na samym środku namiotu . Złapałam ją delikatnie za nogę i wyciągnęłam ją energicznie na plażę . Słyszałam śmiech Perrie.
 Pat wstała otrzepała się z piachu i powiedziała śmiejąc się : - To nie było śmieszne.
- Idziemy do sklepu .- powiedziałam .
- Znowu się zgubisz .
- To była wina Niall'a.- powiedziałam szybko.
- Ja nie ide .- Dodała Pat.
- Ok . -Spojrzałam na Al.- Chodź idziemy .
Ruszyłyśmy w stronę lasu.
 Szłyśmy tą samą drogą co kiedyś Ja i głodomorek .
Dotarłyśmy do sklepu.
Kupiłam jakieś soki , bułki i coś do obkładu .
W drodze powrotnej zaczęłyśmy rozmawiać o niej i Liamie.
- Powiedziałaś mu..?- Zapytałam bardzo ciekawa.
- Tak. Całowaliśmy się - uśmiechnęła się.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę -przytuliłam ją .- A jesteście razem ?
- Chyba nie. Nie rozmawialiśmy o tym .
- Aha.
Gdy doszłyśmy na plażę wszyscy siedzieli na plaży.
Zrobiłyśmy jedzenie .
Po chwili zadzwonił do mnie telefon .
- Dzień Dobry . Pani Caroline ?
- Tak , o co chodzi ?- powiedziałam zdenerwowana
- Dzwonimy ze szpitala w Poznaniu . Nie mam dla pani dobrych wieści ..
_______________________________________________________

Przepraszam ze brak weny ;'c

2 komentarze: