Translate

wtorek, 10 września 2013

Chapter 17

~~Pat~~

Siedziałam przy łóżku przyjaciółki .
- Pamiętasz jak w przedszkolu się poznałyśmy? - zapytałam przez łzy.
-Tylko to chciałaś ze mną siedzieć , bo jak to pani powiedziała ' mam trudny charakrer' - zaśmiałam się.
- Inne dzieci nie chciały się z tobą bawić gdy byłam w pobliżu.. pamiętasz?
- Taraz nadal jesteś moją jedyną przyjaciółką. Więc nie możesz mnie tak poprostu zostawić.. Nie możesz - płakałam.
- Obudź się ,proszę .. Słyszysz?- powiedziałam głośniejszym tonem.
Po chwili usta Caro lekko się otworzyły.
-Krzyczysz mi do ucha. Jak mam cię nie słyszeć. - nie mogłam uwierzyć.
-Caro!!!- przytuliłam ją. - bałam sie ,że już się nieobudzisz ..- otarłam łzy.
-Też się cieszę , że cię widze - otworzyła oczy i uśmiechnęła się delikatnie.
- Poczekaj pójde po lekarza.. - wyszłam z sali i zawołałam lekarza.
- To nie możliwe.- powiedział doktor wchodząc na sale.
- Never say Never.- zaczęła się śmiać.
- Wszystko w porządku.. jutro będzie mogła pani wyjść.
-Niall też jest w szpitalu, ale nic mu nie jest.- powiedziałam spokojnie.
-Panie doktorze , mogę na chwilkę wyjść?
-Niepowinna pani ..- odpowiedział.
- Zawiozę ją na wózku i zaraz wrócimy.- podniosłam prawą rękę- obiecuję.
- Już dobrze ,dobrze - uśmiechnął się.
- Wsiadaj jedziemy na przejażdżkę.- powiedziałam przyworząc wózek.
Jechałyśmy wzdłuż korytarza . Zobaczyłyśmy Harry'ego.


~~Caro~~

- Harry Edward Styles- krzyknęłam.
Chłopak spojrzał się na mnie z niedowierzaniem.
- Caro?- podbiegł do mnie i mnie przytulił.
- Gdzie jest Niall?- zapytałam ciekawa.
- tu w sali na przeciwko.- pokazał na drzwi.
- Zostawicie nas?
- Pewnie.
Wjechałam do sali . Mój blondasek spał .
- Kochanie..- Wyszeptałam - Niall- dodałam , ale on sie nadal nie obudził.
- NALEŚNIKI Z MALINAMI !- krzyknęłam . Jego oczy automatycznie się otworzyły.
_Caro?- przetarł oczy ..
- Nie . Śpiąca królewna. - nasze usta sie złączyły w  namiętny pocałunek.
- Kochanie , nawet niewiesz jak się o ciebie bałem . - przytulił mnie ,a z jego oczu uplynęło kilka łez.
- Misiek, nie płacz . Już wszystko jest dobrze . Pojedziemy do Londynu i będziemy tam szczęśliwi .. - pocieszyłam chłopaka.-Pojedziemy już jutro , od razu gdy wyjde ze szpitala.
- Mówiłem ci juz ,że cię Kocham?
- Tak tylko ze 200 razy .  Musze iść na salę . Pozwolili mi wyjść tylko na chwilkę.

___________________________________

Bardzo proszę o kontakt osoby , które wygrały konkurs.
 UWAGA ! Wtedy podałam zły nr gg (geniusz-.-) 9369938.
Proszę o wysyłanie linków do zdjęć jak ma wasza postać wyglądać albo opiszcie mi ją , a ja coś wam znajdę :)
Powtarzam napiszcie w komciach , albo na 9369938 lub na TT : @GoToLondon69


Kocham was ./ Kara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz