Po chwili zobaczyłam podjeżdżającego busa.
'Nareszcie ' Pomyślałam i podbiegłam do niego otwierając drzwi.
- Słucham ? - zapytał głos wydobywający się ze środka.
- YY.. Przepraszam . Pomyliłam auta.-powiedziałam czerwona - Jeszcze raz przepraszam - Uśmiechnęłam się .
Odwróciłam się do Niall'a , który aż pękał ze śmiechu..
- No bardzo śmieszne .- Powiedziałam próbując się nie śmiać .
Po chwili znowu podjechał bus.
Tym razem , dopóki ktoś z niego nie wyszedł nie ruszyłam się z miejsca.
Wysiadł Lou.
-Louis!- Podeszłam się przywitać .- Sam jesteś ?
- Tak. Reszta wybyła na imprezę .
- O nie! Ja im tego nie daruję .- Groziłam - Na imprezę ? Beze mnie?
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy.
Jak Lou mówił ,że są na imprezie myślałam ,że żartował , ale światła w całym domu były zgaszone.
Odkluczyłam spokojnie drzwi.
Zapalając światło zobaczyłam wszystkich.
- Wszystkiego najlepszego !- krzyczeli wspólnie.
Sama zapomniałam ,że mam urodziny , ale to miłe ,że oni pamiętali.
Pat i Alex trzymały wielki tort. Na żyrandolu wisiał wielki napis : Happy Birthday Caro .
Gdy tylko się rozebrałam usiedliśmy przy kanapie , przy torcie.
- Pomyśl życzenie.- Powiedział Zayn.
- Nie muszę .- Odparłam i bez wahania zdmuchłam świeczki.
-Dlaczego nie pomyślałaś życzenia ?- Zapytał ciekawy mojej odpowiedzi Liam.
- Mam wszystko czego potrzebuje. Najlepszych przyjaciół na świecie, kochanego chłopaka.- Spojrzałam na Niall'a ,który miał łzy w oczach.
Jak wkońcu uświadomiłam sobie jakie wspaniałe życie mam zaczęłam płakać.
- Skarbie, co się stało ?- Zapytał cicho Nialler.
- Nic po prostu jestem najszczęśliwszą osobą na świecie .
Wszyscy razem przytuliliśmy się bardzo mocno.
Nadszedł czas na prezenty? Tego się nie spodziewałam.
Najpierw podszedli do mnie Liam z Alex . Wręczyli mi małą paczkę .
Gdy ją otworzyłam moim oczom ukazała się śliczna sukienka.
-Jest cudowna. Dziękuję .- Przytuliłam ich oboje.
Następnie podszedł do mnie Lou i Zayn.
Podarowali mi rówież pudełko . W środku były buty.

- A co ? Nie pasują ?- Zapytał oburzony ayn.
- Pasują.-przytuliłam ich - Dziękuję.
Na końcu podeszli do mnie Harry z Pat.
- Więc tak..- Zaczęła Pat- Chciałabym ci życzyć wszystkiego ,co najlepsze , abyś wytrzymała ze mną kolejne Lata.
Od nich dostałam największe pudło.
Delikatnie rozwiązałam wstążkę .
Co zobaczyłam przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania.
- Zasze mówiłaś ,że takiego chciałaś .- Dodała Pat.
- Kocham was wszystkich. - Przytuliłam ponownie wszystkich oprócz Niall'a ,którego nie było z nami.
Wzięłam pieska na ręce.
-Nazwę cię Lucky.- Uśmiechnęłam się .
- Idź do siebie. Niall czeka. - Powiedziała Al.
Nie wiedząc o co chodzi udałam się do pokoju.
__________________________________________________________
Przepraszam za długie przerwy , ale na tablecie nie mogę nic napisać , gdyż klawiatura się nie włącza ..
Przepraszam was.
Lot of Love <3 p="">
3>



Super *.* w doczekałam sie
OdpowiedzUsuńkiedy next?
Zajebisty. *.*
OdpowiedzUsuńwybacz i napisz ^^