Translate

piątek, 4 października 2013

Chapter 33

Płakałam.
- Mamo.. Proszę.- powtórzyłam.
Przez szybę patrzyłam jak lekarze reanimują moją mamę..
Po kilku minutach lekarze wyszli.
- Niestety. Nie udało nam się uratować pani matki.
- To niemożliwe!- zaczęłam szarpać lekarza.
- Bardzo mi przykro.- powiedział i odszedł.
- Mogę do niej wejść- zapytałam pielęgniarkę.
- Tak .
Weszłam powoli do sali.
Wszystkie maszyny były wyłączone.
Nadal niedocierało do mnie to ,że mojej mamy już NIE MA.
-Nie wiem po co, ale znajde ten testament.
- Kocham cię.- złożyłam delikatny pocałunek na jej policzku i zamknęłam lekko uchylone oczy.
Z płaczem wyszłam na dwór się przewietrzyć.
Wyciągnęłam telefon z kieszeni i zadzwoniłam do Niall'a.
- No jak tam kochanie?- zapytał
- Mama.. ona zmarła. - powiedziałam zapłakana
- Ale jak to?- był w szoku.
- Nie wiem.. Nie wróce za szybko. Musze znaleść testament.
-  W najbliższym czasie przyjadę. Obiecuję. Pamiętaj Kocham Cię.
-Pa.
Rozłączyłam się i poszłam w stronę domu.
Wszystko widziałam jak przez mgłę.
Wbiegłam na pasy nie patrząc na drogę.
Spojrzałam w lewo.
Zauwarzyłam dwa światła zbliżające się bardzo szybko w moją stronę.
 Stanęłam jak wryta.
Kierowca busa miał wystarczający refleks i zdążył mnie ominąć.
Wysiadł i zaczął mnie wyzywać.
- Uważaj ku*wa jak chodzisz!
- Prze.przepraszam.
Przebiegłam szybko na drugą stronę .
Do domu dotarłam w 15 minut.
Weszłam do środka.
- Gdzie on może być?- zapytałam sama siebie.
Poszłam do pokoju mamy i zaczęłam szukać.
Przeszukałam cały pokój. Nic nie znalazłam.
Zrobiło się późno. Położyłam się na łóżku . Spojrzałam na stolik nocny.
Leżała na nim ramka z naszym zdjęciem.
Wzięłam je do siebie i zasnęłam wtulona w fotografie.

Obudziłan się o 9. Zarzuciłam kołdrę ,aby się odkryć i zdjęcie spadło ,a tamka się zbiła.
Zaczęłam zbierać szczątki szkła . Z pod nich wystawała mała karteczka .
Podniosłam ją.
' Kochanie.
Jeżeli to czytasz to pewnie nie ma mnie już z tobą.
Wiedz, że cię Kocham najbardziej na świecie.
Wszystko co mam należy się tobie..
Muszę wkońcu ci to wyznać.
Masz siostrę.'
Moje serce zadrżało.
' Jest starsza o rok.
Nazywa sie Martha.
Gdy tylko się urodziłaś jej ojciec zabrał ją ze sobą do Niemczech.
Zaopiekujcie się sobą..

         Kochająca Mama xox''
- Mam siostrę? To noe dorzeczne..
Usłyszałam otwierające się drzwi .
Wystraszona zeszłam cicho ze schodów.


_______________________

Przepraszam za takie długie przerwy :'c
 Jeszcze dzisiaj dodam kolejny rozdział. Nie obiecuje ,że będzie długi ,ale będzie :)

Pozdrawiam Karo

2 komentarze: