Translate
środa, 9 października 2013
Chapter 38
~~Niall~~
Gdy otworzyłem oczy Caro już nie było w łóżku.
Zaspany schodząc po schodach zobaczyłem jak Caro i Ver leżą na rozłożonej kanapie.
- Coś mnie ominęło?- zaśmiałem się.
~~Caro~~
Obudzilam się . Leżałam twarzą do Veronica'y .
Obracając się na drugi bok zaczęłam krzyczeć.
Gdy tylko się odwróciłam zobaczyłam leżącego Niall'a.
- Kurcze , Niall! Wystraszyłeś mnie głuptasie.- przywaliłam mu z poduszki.
- Co się stało?- zapytała zaspana Ver.
- Niall wepchnął się do łóżka .
Veronica tak się śmiała ,że odsunęła się i runeła na ziemie ciągnąc mnie za sobą.
Wylądowała na podłodze ,a ja na niej.
- Kanapkaaa!!- krzyczał Nieller , po czym rzucił się na nas.
- Hahaha dusicie mniee..- powiedziała dziewczyna łapiąc oddech.
Horan zszedł i poszedł w stronę kuchni . Po chwili wrócił z kanapkami. Po śniadaniu rozpoczeła się rozmowa.
- o której jedziecie?- Zapytała Veri.
- Niall?- zwrociłam się do chłopaka ,gdyż nie znałam odpowiedzi.
- Ok 17 mamy samolot.
- Wpadniesz kiedyś do nas ?- zapytałam z nadzieją.
- Mam nadzieje . - uśmiechnęła się szczerze.
.
- Moja taxi podjechała.- powiedziała .
- Pa . Dozobaczenia- powiedziałam mocno ją przytulając.
- Cześć.- pozegnała się z Niall'em i wyszła.
Poszłam się pakować.
Spakowałam wszystkie ubrania moje , a mamy włożyłam do innego worka, aby oddać potrzebującym.
Napisałam duży plakat :
Sprzedam !
Sprzedam lub wynajme dom ( 350 m2)
Zaineresowanych proszę o kontakt pod numer : 765874522.
Nie chciałam go sprzedawać, ale kasa się przyda. Ogólnie to ten dom przywołuje wiele wspomnień.
Z zamyśleń wyrwał mnie Niall.
- Gotowa?
- Tak- uśmiechnęłam się i wzięłam walizki.
Zamknęłam dom , powiesiłam ogłoszenie i wsiadlam do taksówki.
Po 30 minutach byliśmy już w samolocie.
Usiadłam z Niall'em na samym przodzie.
Ciągle słyszałam jakieś szepty za sobą.
Niall spał. Nic nowego :)
Odwrociłam się w stronę z której wydobywały się szepty.
Za mną siedziała dziewczynka. Miała może 7 lat.
- To jest Niall Horan?- spytała szeptem wskazując na śpiącego chłopaka.
- Tak to on.- powiedziałam tym samym tonem to ona.- a co ? Fanka?
- Największa.- uśmiechnęła się.
- A jak masz na imie?
- Iza.
Odwróciłam się z powrotem .
- Proszę zapiąć pasy . Za chilę lądujemy.- rozbrzmiał głos .
- Niall! Pobudka.- powiedziałam szturchając go lekko.
Chłopak przecierając oczy zapiął pasy.
- Niall. Ta dziewczynka z tyłu jest twoją fanką. - podałam mu kartkę i długopis.- Daj jej autograf. Napisz dla Izy.
Chłopak posłusznke zrobił to o co go prosiłam.
Gdy wysiedliśmy z samolotu pobieglam za Izą.
- Poczekaj.- złapalam ją za rączkę.- proszę.-powiedziałam wręczając jej autograf.- Niall!?- zawołalam ,a on przyszedł.
Iza była tak szczęśliwa, że aż się poplakała. Niall zrobił sobie z nią zdjęcie i usiedliśmy na lotnisku.
Złapałam za telefon i zadzwoniłam do Pat.
~~Pat~~
Gdy ogląłam tv zadzwonil moj telefon . To była Caro.
- Hej . Jestesmy już na lotnisku. Przyjechalibyście po nas ?
- ok. Zaraz będziemy.
________________________
Jak się macie?
Byłam dzisiaj w teatrze .
A później zrobiłam sobie grzywkę :o
Pozdrawiam Kara :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Super
OdpowiedzUsuńKiedy next?
Super*.* wlasnie kiedy nastepny.? ^^
OdpowiedzUsuń