Translate

poniedziałek, 7 października 2013

Chapter 37


Postanowiłam ,że to dobra okazja aby pokazać Ver resztę przyjaciól.
Złapałam telefon i zadzwoniłam do Pat.

- Hej kochanie- usmiechnęłam się
- Hej Caro co tam ?
- Zawołaj wszystkich i wejdź na skype'a.
- Ok , a po co?- zapytała.
- Pamiętasz Veronicę z zerówki?
- Veronisie? Pewnie.
- Chciałaby poznac resztę chłopaków.- gadając szłam po laptopa.
- ok to za 5 minut na Skype.
- Dlaczego za 5 minut?- zapytałam.
- Znasz Zayn'a . Zanim sie ogaenie troche potrwa.-zaśmiala się ,a ja razem z nią.
- dobra to pa .- Rozlaczyłam się i poszłam do pokoju gdzie siedział Nialler.
- Kochanie.- przerwalam mu komponowanie.
-Tak?- zpojrzal na mnie pytającym wzrokiem.
- Chodź na dół . Ver chce poznać resztę więc dzwonimy do nich na skype.
- Okej zaraz przyjdę.- powiedzial ,a ja wyszłam.
Usiadlam wygodnie na kanapie i zalogowalam sie na skype.
Pat już do mnie dzwoniła ,więc odebrałam.
Veronica usiadła koło mnie.
- Veronica .? To ty?- zapytała z niedowierzaniem Pat.
- Hej Pat . Tak to ja.
- Nie za ładna przypadkiem jesteś?
- Nie - uśmiechnęła się .
Ktos przeszedł za Pat.
- Kto to był.?- zapytałam
- Alex.- odpowiedziała.
- Aleeex! - wołałam dziewczynę.
Usiadła koło Pat.
- Cześć. Nawet nie wiecie jak za wami tęsknie.- powiedziałam.
- Kiedy masz zamiar do nas wrócić ?- zapytał Louis wskakując przed kamerę.
Spojrzałam na Ver. W jej oczach kumulowały się łzy. Zaczęły spływać , abym się nie zorientowała poszła do łazienki.
- Lou.- zaczęłam szeptać ,aby nie usłyszała.- ona jest wieelką fanką. Nie wiem czy bylo to widać , ake jak cię zobaczyła to sie popłakała.
Po chwile zauważyłam jak Vero wraca.
- No ja wracam jutro .- zaczęłam się śmiać.
Blondynka znowu usiadła koło mnie .
- Hej . Jak masz na imie?- zapytał życzliwie Louis.
- Veronica. - powiedziała podciągając nosem.
 Po chwili do pokoju gdzie siedzieli wparował Zayn.
- Kto mnie wołał.?
- Nikt?- Lou nie wiedziało co mu chodzi.
- No ktoś Powiedzial Veronica ,więc jestem.
Wszyscy jednoczesnie wybuchliśmy śmiechem.
- gdzie reszta?- zapytałam.
- Harry i Liam mają wywiad dla jakiegoś radia. Zaraz powinni wrócić.

- Veronica bardzo chciała was poznać. Jest Directioner. Przyjaźniłyśmy się w zerówce.
- Cześć Veronica.- powiedzieli równo Zayn , Lou i Al.
Po chwili usłuszeliśmy trzask drzwi.
- Wrócili. - powiedziała Pat i poszla przywitać Harry'ego.
- A tu co za zebranie?- zapytał nie wiedząc co robią.
- Cześć Harry.- uśmiechnełam się szeroko.
- Caroo. Kiedy wracacie?- zpytał.
- Jutro.- odpowiedziałam.- Niall idzie.
 Złapał od tyłu mojego laptopa i odwrócił w swoją stronę tak ,że było widać tylko jego twarz.
- Vas Happenin! - krzyknął do kamerki ,a osoby po drugiej stronie powiedziały równo .
-Hej Niall!
Chłopak oddał laptopa i usiadł z nami.
- Co porabiacie gdy nas nie ma?- zapytał Niall.
- Pewnie jakieś grube melanże .- zaśmiała sie Ver.
- Właśnie nie.- dodał Zayn
- ciągle oglądamy TV.
- Zapewne Toy Story.- zaśmiał sie Blondasek.
- Titanic' a też.- powiedział Styles.
- Mówiłem wam ,że nie możecie ogladać go beze mnie ! Foch!- powiedział i odszedł.
Gadaliśmy tak jeszcze przez kilka godzin. Dochodziła 00:00.
- Już jest późno.- powiedziała  . - Muszę już wracać.
- Zostan na noc.- zaproponowałam.
- A moge?- zapytała niepewnie.
- nie ma problemu.
- Dobra idziemy spać .- Powiedziałam do przyjaciół.- Do jutra . - pokiwałyśmy im i się rozłączylismy.
Uszykowałam Veri  kanape , przyniosłam kołdre i poszłam do siebie .
 Niall leżał tak ,że nie było już dla mnie miejsca, wiec poszłam spać z Veronicą.

_____________________
 Nie wiem o której jutro pojawi się rozdział ,bo ide do przyjaciółki nauczyc się piosenki na muzykę-.-

Mam nadzieje ,ze rozdział nie jest najgorszy :)

2 komentarze: