Gdy się obudziłam Niallera nie było już w łóżku.
Zaspana zeszłam po schodach. Przy stole kuchennym siedział mój chłopak z laptopem.
- I co ? Wiadomo już coś?- zapytałam z nadzieją..
- Tak.- podbiegłam szybko do niego.- Jakaś dziewczyna zgłosiła się do nas . Mówi ,że nazywa się Martha Fun i mieszka w Berlinie.
- Macie jakiś koncert w najbliższym czasie w Niemczech?
- tak za 2 tygodnie.
- Zapytaj się jej ,czy będzie na nim.- powiedziałam a Niall dał jej follow back i napisał do niej na DM .
'Za 2 tygodnie mamy koncert w Berlinie. Będziesz na nim może?
Musimy porozmawiać :)'
Po kilku minutach dostał odpowiedź.
' Właśne kupiłam bilet LOL. '
Pojechałam do usług pogrzebowych , aby zamówić trumnę i nagrobek.
Do domu wróciłam po 2 godzinach. Horan smacznie drzemał na kanapie.
Przyniosłam koc i położyłam się koło niego.
Spędziliśmy tak całą noc.
Następnego dnia nic ciekawego nie robiliśmy.
Nastąpił dzień pogrzebu.
Na cmentarzu miałam być o 11;45 a obudziłam się o 8 .
Poszukałam w szafie tego zestawu i pomyślałam ,że może być , więc poszłam się ogarnąć i ubrać. O 11.05 byłam gotowa.
- Jedziemy?- krzyczał Niall z salonu.
-Już idę.
Wsiedliśmy w taxi ,którą wcześniej zamówił Horan.
Dojechaliśmy w 25 minut.
Stanęłam z Niall'em pod kapliczką.
Przyszło mnóstwo ludzi .
Podeszła do nas przyjaciółka mojej mamy.
- Caro, kochanie. Przyjmij moje najszczersze kondolencje.- powiedziała powstrzymując łzy.
- Dziękuję.
Podeszła do mnie jakaś dziewczyna ,którą kojarzyłam ,ale niewiedziałam skąd.
- Cześć Caroline.
- znamy się?- zapytałam grzecznie.- bo nie kojarzę.
- Tak myślałam ,że mnie nie pamiętasz.. Jestem Veronica.
- Ver?- przytuliłam ją mocno.
Dla wyjaśnienia. Veronica chodziła ze mną do zerówki. Byłyśmy nie rozłączne. Przyjaźniłyśmy się . Później jej mama stwierdziła ,że mam na nią zły wpływ i przepisała ją do innej klasy.
- Ale się zmieniłaś..- powiedziała chwytając mnie za rękę.
- ty też.- uśmiechnęłam się
- Bardzo ci współczuje z powodu mamy..
- Wporządku. Tam- wskazałam palcem w stronę nieba- tam jest jej lepiej.- pocieszałam się.
Rozpoczął się pogrzeb . Cała mszę płakałam.
Później była stypa.
Rozmawiałam z ciotkami ,których nawet nie znałam.
Umówiłam się z Veronicą na jutro . Miała przyjść jutro do mnie ,aby pogadać.
Wróciliśmy do domu .
Było dość późno ,więc poszłam się wykąpać.
Założyłam szlafrok i usiadłam kolo Nialla na kanapie . Oglądaliśmy TV.
_____________________
Przepraszam ,że taki krótki i nie ciekawy , ale mam zły humor i nie miałam weny . :'c
Osoba ,która doda 100 komentarz zostanie nagrodzona ;)
Uwielbiam twojego blga ! :)
OdpowiedzUsuńWiesz, że kocham tego bloga
OdpowiedzUsuńZajebisty. *.* sandra ^^
OdpowiedzUsuń