~~Caro~~
Obudziłam się pierwsza. Poszłam się ubrać na ten nasz 'biwak' założyłam ten zestaw. I wróciłam do pokoju Al już nie spała.
- Hej - uśmiechnęłam się.
- Hej - odpowiedziała .
- Mam do ciebie pytanie.- usiadłam na łóżku.
- tak?- powiedziała uśmiechnięta.
- Wczoraj jak spałas zauważyłam za twoim uchem tatuaż . Co on oznacza?- zapytałam zaciekawiona.
- Ale nikomu nie powiesz?- zamknęła drzwi na klucz.
- Nie.
- Zrobiłam go dwa lata temu. Literka L ..- zaczęła
- Liam?- zapytałam dosyć głośno.
- Cicho_ uciszyła mnie.- Tak Liam.
- Dlaczego mu nie powiesz?
- Boje się ,że mnie odrzuci , albo że pomyśli ,że kocham go bo jest sławny.
- Powiedz mu..
- Ale..
- Proszę- złapałam ją za dłoń.
- Jak będzie dobra okazja.
Uszykowane zeszłyśmy na dół.
- Witam wszystkich.
- W końcu. - powiedział Lou- jedziemy.
- Ja , i Lou kierujemy.- oznajmił Liam.
- To może ja , Pat, Harry , Alex pojedziemy z Liamem?- zaproponowałam.
- To wy jedźcie. Ja pojade jeszcze po Perrie i El. A i jeszcze Niall.- Dodał Lou.
Ruszyliśmy w stronę auta. Hazz usiadł z przodu . Dziewczyny siedziały z tyłu.
Wyciągnęłam z kieszeni telefon i wystukałam w nim " Dzisiaj bedzie dobra okazja.Powiedz mu to xox Powodzenia" i podałam telefon Al. A ona odpisała " postaram się :)"
Nad jezioro jechaliśmy niecałe 30 minut.
Li wyciągnął z bagarznika 2 namioty . 2-osobowe !!
- Poczekamy aż przyjadą.- powiedział Hazz.
Było dosyć ciepło ,więc postanowiliśmy pochodzić sobie po wodzie .
Harry zdjął koszulkę , wziął Pat i wskoczył z nią do wody.
- Ale ty jesteś głupi.- pocałowała go.
Pobiegli do auta. Pat zdjęła koszulkę i założyła T-shirt Harrego.
Rozłożyli kocyk na piachu i położyli się. Po chwili dojechała do nas reszta . Pobiegłam do nich tylko jak zauważyłam Niall'a .
- no hej kochanie.- powiedział ,a ja rzuciłam mu się na szyję.
Lou wyciągnął resztę namiotów. Chłopacy zaproponowali ,że je rozłożą .
Nie mieliśmy nic przeciwko.
Ja , Pat , Al , Poszłyśmy się przejść .
- Opowiedz nam coś o sobie .- zaczęła Pat.
- Więc tak. Nazywam się Alex Horan.
- Horan ?- zapytałam zdziwiona.
- Hahaha . Tak , Horan .- uśmiechnęła się .- urodziłam się i wychowałam w Wolverhampton. W trzeciej klasie. Moi rodzice zginęli w wypadku , a ja przeprowadziłam się do Londynu do mojej babci.
- Przykro mi..- powiedziała Pat.
- Nie szkodzi.
Zawróciłyśmy i poszłyśmy w stronę naszych aut.
Na linii horyzontu było widać pięć namiotów.
Zrobiło się szaro.
Poszłam z Niallem po drewno
Zebraliśmy tyle , ile tylko udało nam się pomieścić w rękach.
Położyliśmy je na plaży i rozpaliliśmy ognisko.
Gdy było już ciemno usiedliśmy wokół ogniska. Rozmawialiśmy , śmialiśmy się .
Po chwili Niall poszedł do samochodu i wrócił z gitarą .
Zaczął grać Little Things. Wszyscy razem śpiewaliśmy.
Najwspanialszy wieczór w moim życiu.
Byłam już lekko zmęczona. Niall podał gitarę Louis'owi , który kiedyś się uczył grać.
Położyłam się na kolanach Niallera.
Lou zaczął grać Summer Love. Harry , Niall , Li i Zayn śpiewali. Gdy nadszedł czas na tekst :
" You were my summer love
You always will be my summer love''
Po moich policzkach spłynęły łzy.
W końcu Niall jest moją "Summer Love" ..
Niall zauważył moje wzruszenie i mocno mnie przytulił.
W dwójkę poszliśmy do siebie do namiotu.
-Ja też już pójdę . - Powiedziała Al , a Li poszedł z nią .
~~Liam~~
Ułożyliśmy sobie koce na ziemi i położyliśmy się spać .
O godzinie 2 obudził mnie głos Alex.
- Liam..
-Tak ?-odpowiedziałem siadając.
- Nie mogę spać .- Miała łzy w oczach .
- Zły sen ? - zapytałem
-Tak- Przytuliłem ją mocno.
_____________________________________________
Część pierwsza.
Dodam jutro albo może dzisiaj , bo musze szykować się na trening ;/
Jeśli chciałaś mnie zabić to cisie udało
OdpowiedzUsuńsuper *.*
OdpowiedzUsuń