~~Harry~~
Było mi smutno . Nie chciałem mówić Niall'owi dla jego dobra.. Ale niestety on umie wyczytać z moich oczu kiedy kłamie.
Po chwili zobaczyłam Niall'a wychodzącego ze swojej sali.
-Niall co ty robisz!?- złapałem go za ramie w celu zatrzymania ,ale on nie zwracał na to uwagi .
-Zostaw mnie.- burknął.
- Niall ! Musisz leżeć. Teraz nie jesteś tam potrzebny. W niczym nie pomożesz!- powiedziałem proszącym głosem.
-Alee.. -stanął i spóścił głowe .- ja chce ją zobaczyć.
-Dobrze pójde z tobą ale tylko na chwile ,a póżniej pójde do pielęgniarki i cie podłączy na nowo. Dobrze?
-Dobrze - odpowiedział
Poszliśmy w stronę sali na krórej leżała Caro. Niall wszedł pierwszy ,a ja od razu za nim.
-Caro..- podbiegł do niej i złapał za rękę.- wszystko będzie dobrze ,kochanie . - powiedział gdy na jego policzkach pojawiła się łza .
Stałem za nim ocierając łzy ,które właśnie spłynęly po moim policzku.
Scena jak z romantycznego filmu..-pomyślałem.
-Niall. Musimy iść.- powiedziałem
- do zobaczenia ,księżniczko- złożył namiętny pocałunek na jej wargach.
- Niall..- powiedziałem ,a on się odwrócił.
Przytuliłem go , mówiąc mu do ucha.
-Wszystko będzie dobrze , ona się wybudzi , pojedziemy razem do Londynu i będziecie wychowywać gromadke swoich dzieci.- zaśmiałem się przez łzy.
- Dobra. Chodźmy
Wychodząc na korytarz zobaczyłem Pat.
- Hej , mała. Jak się trzymasz?- zapytalem
- Nie źle.- podniosła lekko kąciki swoich ust.
-Niall a co z tobą? Nie powinieneś leżeć?- zapytała
-Jakoś się trzymam. Właśnie ide się położyć.
- Dobra. To idźcie.- jak powiedziała tak zrobiliśmy.
Niall położył się na łóżku ,a ja poszedłem po lekarza.
-Przepraszam , doktorze, czy mógłby doktor zajrzeć do Niall'a Horan'a ?- Zapytałem , a lekarz udał sie na sale . Usiadłem na korytarzu.
~~Niall~~
Po chwili do mojej sali weszła pielęgniarka.
-Dlaczego nie jest pan podpięty?- zdziwiła się
- yymm . Boo .jaa , ten , no musiałem iść do toalety.- Wymyśliłem coś na poczekanie.
- Był pan u niej?Prawda ?- uśmiechnęła się.
- Tak.- już nie chciałem kłamać.
-Bardzo pan ją kocha, prawda?
- Najmocniej na świecie. - w tym momencie rozmawiałem z nią jak z dobrą znajomą- Nie wybaczyłbym sobie jakby się nie wybudziła..
- Spokojnie . Według mnie to silna dziewczyna , bardzo chce żyć. Wybudzi się- skończyła mnie podpinać.
- Dobra ja muszę już iść. Może później wpadne do ciebie to porozmawiamy. - młoda pielęgniarka wysłała serdeczny uśmiech i wyszła.
Zamknąłem oczy i nawet niewiem kiedy zasnąłem .
__________________________
Nie wiem czy do południa dam rade napisać kolejny , ale napewno się dzisiaj pojawi.
Podoba się? /Karo :)
Super
OdpowiedzUsuńKiedy wyniki konkursu???