Translate

poniedziałek, 2 września 2013

Chapter 12

~~Niall~~

Położyłem ją na łóżku. W kieszeniach szukałem mojego telefonu.
' Fuck został w samochodzie'-pomyślałem.
Pochyliłem się nad Caro .
-Trzymaj się skarbie ,zaraz będzie pogotowie.- pocałowałem ją delikatnie w policzek.
Podbiegłem do okna uchylając je.
-Harry zadzwoń po karetkę ! Szybko !- z moich oczy upłynęło kilka pojedyńczych łez.
-Ale co się stało.?- wszyscy byli ciekawi.
-Caro leży zakrwawiona . Chyba została zgwałcona. DZWOŃ !- byłem załamany.
Pobiegłem z powrotem do Caro. Wzięłem ją na ręce i ostrożnie zniosłem ją na dół. Położyłem ją na kanapie i przykryłem kocem. Po chwili reszta wbiegła do domu.
- Karetka zaraz będzie -powiedział Hazz.
Usłyszałem karetkę i wybiegłem z domu . Na schodach zacząłem machać żeby wiedzieli gdzie dojechać. Lekarze wjechali z naszami do domu. Zaprowadziłem ich do salonu.
-Prosze się odsunąć.- powiedział ratownik do gupki ,która zebrała się wokół Caroliny.
Połozyli ją na nosze.
- Mogę jechać z nią ?- zapytałem lekarza.
- Jest pan kimś z rodziny?
- Nie , ale jestem
- To niestety nie może pan z nami pojechać.
Widziałem odjeżdżająca karetkę.
'Kto jej to zrobił?'
- jedziemy do szpitala!- krzyknąłem.
- Ale ..- zaczął Harry.
- Zawieź mnie !! Proszę..- końcówkę wyszeptał.
- Dobra . Jedziemy . Wsiadać do auta
Pojechaliśmy . W samochodzie nastała grobowa cisza. Przez cała drogę nie padło ani jedno słowo.
Dojechaliśmy . Wbiegłem do szpitala . Zobaczyłem ratownika ,który zabierał Caro do szpitala.
- Przepraszam, panie doktorze , gdzie ona jest ?
- Leży na sali 102.
-dziękuje.
Pobiegłem wzdłuż korytaża w poszukiwaniu sali 102.
Po chwili byłem już na miejscu. Stałem przed drzwiami. Przez szybę widziałem Caro , leżącą na zakrwawionym łóżku . Wokół niej było kilku lekarzy .
Spojrzałem na maszynę do której przypięta była moja dziewczyna.
Maszyna zaczęła piszczeć. Lekarze zaczęli biegać wokół niej .
'Tracimy ją'- jedyne słowa jakie słyszałem
Widziałem jak próbują ją uratować.
Po chwili poczułem się słabo. Czułem ,że upadam .
- Panie doktorze.- powiedziała pielęgniarka.
__________________________________________
Przepraszam ,że taki krótki ale , no wiecie...
BRAK WENY :(
Kolejny rozdział pojawi się dzisiaj około godziny 22-22:30
:*

3 komentarze:

  1. Super jak zawsze

    +in-life-often-make-a-difference.blogspot.com

    Kliknijcie w zakładkę "BLOGI"

    OdpowiedzUsuń
  2. xxLokixx
    Wystąpiła mała literowka ,ale już to naprawiłam :)

    OdpowiedzUsuń