~~ Caro ~~
Wyszłam z namiotu. Na plaży siedzieli już Perrie , Zayn , Harry i Louis.
Po chwili Hazz poszedł obudzić Liama i Alex.
Wyszedł z ich namiotu natychmiastowo.
- Coś się stało? -Zapytałam.
- Chyba cos się w nocy wydarzyło . Zaśmiał się .
- To znaczy ?- zapytałam ciekawa .
- No ,bo Al leży wtulona w naszego Liasia.
Uśmiechnęłam się sama do siebie . Pomyślałam ,że Alex na pewno mu powiedziała .
Po chwili z namiotu wyszła Alex ,a za nią Liam.
- To może ja z Al i Pat pójdziemy do sklepu ?- za proponowałam .
- A nie zgubicie się ?- zaśmiał się Hazz.
- Nie.. Wtedy to była wina Niall'a . Chciał iść na ''skróty'' .- uśmiechnęłam się i poszłam obudzić Pat.
Leżała na samym środku namiotu . Złapałam ją delikatnie za nogę i wyciągnęłam ją energicznie na plażę . Słyszałam śmiech Perrie.
Pat wstała otrzepała się z piachu i powiedziała śmiejąc się : - To nie było śmieszne.
- Idziemy do sklepu .- powiedziałam .
- Znowu się zgubisz .
- To była wina Niall'a.- powiedziałam szybko.
- Ja nie ide .- Dodała Pat.
- Ok . -Spojrzałam na Al.- Chodź idziemy .
Ruszyłyśmy w stronę lasu.
Szłyśmy tą samą drogą co kiedyś Ja i głodomorek .
Dotarłyśmy do sklepu.
Kupiłam jakieś soki , bułki i coś do obkładu .
W drodze powrotnej zaczęłyśmy rozmawiać o niej i Liamie.
- Powiedziałaś mu..?- Zapytałam bardzo ciekawa.
- Tak. Całowaliśmy się - uśmiechnęła się.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę -przytuliłam ją .- A jesteście razem ?
- Chyba nie. Nie rozmawialiśmy o tym .
- Aha.
Gdy doszłyśmy na plażę wszyscy siedzieli na plaży.
Zrobiłyśmy jedzenie .
Po chwili zadzwonił do mnie telefon .
- Dzień Dobry . Pani Caroline ?
- Tak , o co chodzi ?- powiedziałam zdenerwowana
- Dzwonimy ze szpitala w Poznaniu . Nie mam dla pani dobrych wieści ..
_______________________________________________________
Przepraszam ze brak weny ;'c
Translate
sobota, 28 września 2013
piątek, 27 września 2013
Chapter 30
~~Liam~~
-Może zrobimy sobie godzinkę szczerych odpowiedzi?- chciałem jej wkońcu powiedzieć co do niej czuje.
- hmm. No dobrze.-powiedziała ocierając łyzy. - To ja zacznę . Czy kiedykolwiek umówiłeś/umówiłbyś się z fanką?
- Jeszcze nie było takiej sytuacji.- uśmiechłem się- Ale dlaczego nie?
To teraz ja. Gdybyś mogła umówić się z kimś sławnym , kto by to był?- zapytałem.
- Pewnie ktoś z One Direction . No wiesz tego brytyjsko-irlandzkiego boys bandu.- zaczęła się śmiać.
- To nie jest odpowiedź na moje pytanie
- No dobra . Pewnie byłby to .. Hmm. L- zaparło mi dech w piersi- Louis.
Spuściłem wzrok. Liczyłem na inną odpowiedź.
- Żartuję . - szturchnęłam mnie.- gdybym mogła byłbyś to ty.
Zbliżyłem się do niej .
Tak! Wkońcu się pocałowaliśmy.
Było cudownie.
Przytuliłem ją i położyliśmy się z powrotem.
Zasnęła na moim torsie.
Po kilku minutach i ja zasnąłem.
-NASTĘPNEGO DNIA-
- Ulala- usłyszałem męski głos. Przetarłem oczy . To był Harry.- To ja nie przeszkadam- powiedział i wyszedł.o chwili Al otworzyła oczy .
- Dzień dobry słońce.- zlożyłem delikatny pocałunek na jej czole. Bawiłem się jej włosami. Odsłoniłem jej ucho . Ukazała się mała czarna plamka. To był tatuaż.
- Co to jest?- uśmiechnąłem się.
- Nie widać ?-pociągnęła mnię za czubek nosa.
- Ale co on przedstawia.
- Zrobiłam go 2lata temu. 'L' w serduszku jest dowodę mojej 'miłości' do chłopca o imieniu Liam.- nasze usta znowu sié złączyły .
Wstaliśmy i wyszliśmy z namiotu.
______________________
Krótki ,bo to dokończenie rozdziału 29 :*
-Może zrobimy sobie godzinkę szczerych odpowiedzi?- chciałem jej wkońcu powiedzieć co do niej czuje.
- hmm. No dobrze.-powiedziała ocierając łyzy. - To ja zacznę . Czy kiedykolwiek umówiłeś/umówiłbyś się z fanką?
- Jeszcze nie było takiej sytuacji.- uśmiechłem się- Ale dlaczego nie?
To teraz ja. Gdybyś mogła umówić się z kimś sławnym , kto by to był?- zapytałem.
- Pewnie ktoś z One Direction . No wiesz tego brytyjsko-irlandzkiego boys bandu.- zaczęła się śmiać.
- To nie jest odpowiedź na moje pytanie
- No dobra . Pewnie byłby to .. Hmm. L- zaparło mi dech w piersi- Louis.
Spuściłem wzrok. Liczyłem na inną odpowiedź.
- Żartuję . - szturchnęłam mnie.- gdybym mogła byłbyś to ty.
Zbliżyłem się do niej .
Tak! Wkońcu się pocałowaliśmy.
Było cudownie.
Przytuliłem ją i położyliśmy się z powrotem.
Zasnęła na moim torsie.
Po kilku minutach i ja zasnąłem.
-NASTĘPNEGO DNIA-
- Ulala- usłyszałem męski głos. Przetarłem oczy . To był Harry.- To ja nie przeszkadam- powiedział i wyszedł.o chwili Al otworzyła oczy .
- Dzień dobry słońce.- zlożyłem delikatny pocałunek na jej czole. Bawiłem się jej włosami. Odsłoniłem jej ucho . Ukazała się mała czarna plamka. To był tatuaż.
- Co to jest?- uśmiechnąłem się.
- Nie widać ?-pociągnęła mnię za czubek nosa.
- Ale co on przedstawia.
- Zrobiłam go 2lata temu. 'L' w serduszku jest dowodę mojej 'miłości' do chłopca o imieniu Liam.- nasze usta znowu sié złączyły .
Wstaliśmy i wyszliśmy z namiotu.
______________________
Krótki ,bo to dokończenie rozdziału 29 :*
Chapter 29
~~Caro~~
Obudziłam się pierwsza. Poszłam się ubrać na ten nasz 'biwak' założyłam ten zestaw. I wróciłam do pokoju Al już nie spała.
- Hej - uśmiechnęłam się.
- Hej - odpowiedziała .
- Mam do ciebie pytanie.- usiadłam na łóżku.
- tak?- powiedziała uśmiechnięta.
- Wczoraj jak spałas zauważyłam za twoim uchem tatuaż . Co on oznacza?- zapytałam zaciekawiona.
- Ale nikomu nie powiesz?- zamknęła drzwi na klucz.
- Nie.
- Zrobiłam go dwa lata temu. Literka L ..- zaczęła
- Liam?- zapytałam dosyć głośno.
- Cicho_ uciszyła mnie.- Tak Liam.
- Dlaczego mu nie powiesz?
- Boje się ,że mnie odrzuci , albo że pomyśli ,że kocham go bo jest sławny.
- Powiedz mu..
- Ale..
- Proszę- złapałam ją za dłoń.
- Jak będzie dobra okazja.
Uszykowane zeszłyśmy na dół.
- Witam wszystkich.
- W końcu. - powiedział Lou- jedziemy.
- Ja , i Lou kierujemy.- oznajmił Liam.
- To może ja , Pat, Harry , Alex pojedziemy z Liamem?- zaproponowałam.
- To wy jedźcie. Ja pojade jeszcze po Perrie i El. A i jeszcze Niall.- Dodał Lou.
Ruszyliśmy w stronę auta. Hazz usiadł z przodu . Dziewczyny siedziały z tyłu.
Wyciągnęłam z kieszeni telefon i wystukałam w nim " Dzisiaj bedzie dobra okazja.Powiedz mu to xox Powodzenia" i podałam telefon Al. A ona odpisała " postaram się :)"
Nad jezioro jechaliśmy niecałe 30 minut.
Li wyciągnął z bagarznika 2 namioty . 2-osobowe !!
- Poczekamy aż przyjadą.- powiedział Hazz.
Było dosyć ciepło ,więc postanowiliśmy pochodzić sobie po wodzie .
Harry zdjął koszulkę , wziął Pat i wskoczył z nią do wody.
- Ale ty jesteś głupi.- pocałowała go.
Pobiegli do auta. Pat zdjęła koszulkę i założyła T-shirt Harrego.
Rozłożyli kocyk na piachu i położyli się. Po chwili dojechała do nas reszta . Pobiegłam do nich tylko jak zauważyłam Niall'a .
- no hej kochanie.- powiedział ,a ja rzuciłam mu się na szyję.
Lou wyciągnął resztę namiotów. Chłopacy zaproponowali ,że je rozłożą .
Nie mieliśmy nic przeciwko.
Ja , Pat , Al , Poszłyśmy się przejść .
- Opowiedz nam coś o sobie .- zaczęła Pat.
- Więc tak. Nazywam się Alex Horan.
- Horan ?- zapytałam zdziwiona.
- Hahaha . Tak , Horan .- uśmiechnęła się .- urodziłam się i wychowałam w Wolverhampton. W trzeciej klasie. Moi rodzice zginęli w wypadku , a ja przeprowadziłam się do Londynu do mojej babci.
- Przykro mi..- powiedziała Pat.
- Nie szkodzi.
Zawróciłyśmy i poszłyśmy w stronę naszych aut.
Na linii horyzontu było widać pięć namiotów.
Zrobiło się szaro.
Poszłam z Niallem po drewno
Zebraliśmy tyle , ile tylko udało nam się pomieścić w rękach.
Położyliśmy je na plaży i rozpaliliśmy ognisko.
Gdy było już ciemno usiedliśmy wokół ogniska. Rozmawialiśmy , śmialiśmy się .
Po chwili Niall poszedł do samochodu i wrócił z gitarą .
Zaczął grać Little Things. Wszyscy razem śpiewaliśmy.
Najwspanialszy wieczór w moim życiu.
Byłam już lekko zmęczona. Niall podał gitarę Louis'owi , który kiedyś się uczył grać.
Położyłam się na kolanach Niallera.
Lou zaczął grać Summer Love. Harry , Niall , Li i Zayn śpiewali. Gdy nadszedł czas na tekst :
" You were my summer love
You always will be my summer love''
Po moich policzkach spłynęły łzy.
W końcu Niall jest moją "Summer Love" ..
Niall zauważył moje wzruszenie i mocno mnie przytulił.
W dwójkę poszliśmy do siebie do namiotu.
-Ja też już pójdę . - Powiedziała Al , a Li poszedł z nią .
~~Liam~~
Ułożyliśmy sobie koce na ziemi i położyliśmy się spać .
O godzinie 2 obudził mnie głos Alex.
- Liam..
-Tak ?-odpowiedziałem siadając.
- Nie mogę spać .- Miała łzy w oczach .
- Zły sen ? - zapytałem
-Tak- Przytuliłem ją mocno.
_____________________________________________
Część pierwsza.
Dodam jutro albo może dzisiaj , bo musze szykować się na trening ;/
Obudziłam się pierwsza. Poszłam się ubrać na ten nasz 'biwak' założyłam ten zestaw. I wróciłam do pokoju Al już nie spała.
- Hej - uśmiechnęłam się.
- Hej - odpowiedziała .
- Mam do ciebie pytanie.- usiadłam na łóżku.
- tak?- powiedziała uśmiechnięta.
- Wczoraj jak spałas zauważyłam za twoim uchem tatuaż . Co on oznacza?- zapytałam zaciekawiona.
- Ale nikomu nie powiesz?- zamknęła drzwi na klucz.
- Nie.
- Zrobiłam go dwa lata temu. Literka L ..- zaczęła
- Liam?- zapytałam dosyć głośno.
- Cicho_ uciszyła mnie.- Tak Liam.
- Dlaczego mu nie powiesz?
- Boje się ,że mnie odrzuci , albo że pomyśli ,że kocham go bo jest sławny.
- Powiedz mu..
- Ale..
- Proszę- złapałam ją za dłoń.
- Jak będzie dobra okazja.
Uszykowane zeszłyśmy na dół.
- Witam wszystkich.
- W końcu. - powiedział Lou- jedziemy.
- Ja , i Lou kierujemy.- oznajmił Liam.
- To może ja , Pat, Harry , Alex pojedziemy z Liamem?- zaproponowałam.
- To wy jedźcie. Ja pojade jeszcze po Perrie i El. A i jeszcze Niall.- Dodał Lou.
Ruszyliśmy w stronę auta. Hazz usiadł z przodu . Dziewczyny siedziały z tyłu.
Wyciągnęłam z kieszeni telefon i wystukałam w nim " Dzisiaj bedzie dobra okazja.Powiedz mu to xox Powodzenia" i podałam telefon Al. A ona odpisała " postaram się :)"
Nad jezioro jechaliśmy niecałe 30 minut.
Li wyciągnął z bagarznika 2 namioty . 2-osobowe !!
- Poczekamy aż przyjadą.- powiedział Hazz.
Było dosyć ciepło ,więc postanowiliśmy pochodzić sobie po wodzie .
Harry zdjął koszulkę , wziął Pat i wskoczył z nią do wody.
- Ale ty jesteś głupi.- pocałowała go.
Pobiegli do auta. Pat zdjęła koszulkę i założyła T-shirt Harrego.
Rozłożyli kocyk na piachu i położyli się. Po chwili dojechała do nas reszta . Pobiegłam do nich tylko jak zauważyłam Niall'a .
- no hej kochanie.- powiedział ,a ja rzuciłam mu się na szyję.
Lou wyciągnął resztę namiotów. Chłopacy zaproponowali ,że je rozłożą .
Nie mieliśmy nic przeciwko.
Ja , Pat , Al , Poszłyśmy się przejść .
- Opowiedz nam coś o sobie .- zaczęła Pat.
- Więc tak. Nazywam się Alex Horan.
- Horan ?- zapytałam zdziwiona.
- Hahaha . Tak , Horan .- uśmiechnęła się .- urodziłam się i wychowałam w Wolverhampton. W trzeciej klasie. Moi rodzice zginęli w wypadku , a ja przeprowadziłam się do Londynu do mojej babci.
- Przykro mi..- powiedziała Pat.
- Nie szkodzi.
Zawróciłyśmy i poszłyśmy w stronę naszych aut.
Na linii horyzontu było widać pięć namiotów.
Zrobiło się szaro.
Poszłam z Niallem po drewno
Zebraliśmy tyle , ile tylko udało nam się pomieścić w rękach.
Położyliśmy je na plaży i rozpaliliśmy ognisko.
Gdy było już ciemno usiedliśmy wokół ogniska. Rozmawialiśmy , śmialiśmy się .
Po chwili Niall poszedł do samochodu i wrócił z gitarą .
Zaczął grać Little Things. Wszyscy razem śpiewaliśmy.
Najwspanialszy wieczór w moim życiu.
Byłam już lekko zmęczona. Niall podał gitarę Louis'owi , który kiedyś się uczył grać.
Położyłam się na kolanach Niallera.
Lou zaczął grać Summer Love. Harry , Niall , Li i Zayn śpiewali. Gdy nadszedł czas na tekst :
" You were my summer love
You always will be my summer love''
Po moich policzkach spłynęły łzy.
W końcu Niall jest moją "Summer Love" ..
Niall zauważył moje wzruszenie i mocno mnie przytulił.
W dwójkę poszliśmy do siebie do namiotu.
-Ja też już pójdę . - Powiedziała Al , a Li poszedł z nią .
~~Liam~~
Ułożyliśmy sobie koce na ziemi i położyliśmy się spać .
O godzinie 2 obudził mnie głos Alex.
- Liam..
-Tak ?-odpowiedziałem siadając.
- Nie mogę spać .- Miała łzy w oczach .
- Zły sen ? - zapytałem
-Tak- Przytuliłem ją mocno.
_____________________________________________
Część pierwsza.
Dodam jutro albo może dzisiaj , bo musze szykować się na trening ;/
czwartek, 26 września 2013
DARK
Hej tu Kara ;)
Chciałam podzielić się z wami linkiem do mojego drugiego opowiadania ;)
----------> http://yes-you-love-me.blogspot.com/2013/09/prolog.html
Mam nadzieje ,że zostawicie po sobie ślad.
Liczę na szczerą opinię :)
Chciałam podzielić się z wami linkiem do mojego drugiego opowiadania ;)
----------> http://yes-you-love-me.blogspot.com/2013/09/prolog.html
Mam nadzieje ,że zostawicie po sobie ślad.
Liczę na szczerą opinię :)
Chapter 28
~~Caro~~
Siedziałam na fotelu oglądając tv.
Po chwili drzwi się uchyliły .Pomyślałam ,że to Niall.
- Hej kochanie.- zobaczylam Liama i śliczną blondynkę.
- haha myślałam ,że to Niall.- uśmiechnęłam się i ruszyłam w ich stronę.
Wyciągnęłam rękę w strone dziewzyny - Hej Alex- powiedziałam i zdałam sobie sprawę, że zrobiłam błąd. Liam złapał się za głowę.
- Skąd wiedziałaś?- uśmiechnęła się delikatnie.
- Strzeliłam.- powiedziałam szybko.
- Ty pewnie Caro. Liam mi o tobie opowiadał.
- pewnie kłamał .- poczochrałam go po włosach .
- Mówił same miłe rzeczy- dodała.
- haha pewnie zmyślał.- zaśmiałam się.
Ja i Alex usiadłyśmy na kanapie ,a Li na fotelu.
- To ja pójdę zrobić coś do picia.- posłam w stronę kuchni. Odwróciłam się i jak tylko Li na mnie spojrzał powiedziałam nie wydając z siebie dźwięku.- Ładna!
-Wiem.- powiedzial na głos a ja wybuchłam śmiechem.
- co wiesz ?- Al nie wiedziala o co chodzi.
- Wiem. Przedstawie ci resztę.
' nieźle się wybronił' pomyślałam.
- Nialla jeszcze nie ma .- powiedziałam.
- Luudzie!- zaczął krzyczeć. Po chwili ze schodów zaczęli zbiegać Harry i Lou popychając sie . W końcu oboje zturlali się po ostatnich schodach .
- hahaha żyjecie?- to bylo pytanie retoryczne.
- witaj piękna.- powiedział Lou całując ją w rękę.
Widziałam złość w oczach Liama.
- Hej Harry jestem.
- wiem kim jesteście ?- usmiechnęła się
W tym momencie zobaczylam małą czrną plamkę za jej uchem.
- Gdzie Pat?- zapytał Liaś.
- Śpi. Już jest późno.- odparł Harry
-Zostan na noc.- zaproponowałam Al.
- Nie powinnam - powiedziała nie śmiało.
- No dalej. Bedziesz spaał w moim pokoju.
- O! Tok zostań. - powiedzial Hazz. - A jutro pojedziemy wszyscy razem na biwak do lasu i nad jezioro.
- No dobrze.- powiedziała.
:-) To chodź - złapałam ją i zaprowadzilam do pokoju.
- Jak ich poznałaś?- zapytała siadając na łóżku.
- To długa historia - uśmiechnęłam się.
-Mamy całą noc - powiedziała zaciekawiona .
Opowiedzialam jej cała historie wraz ze szczegółami
Od razu jak się położyla zasnęła .
Postanowiłam sprawdzić co ma za uchem.
Delikatni odsłoniłam jej włosy.
Była to literka 'L' w serduszku.
__________________
Podoba się ? ;).
Siedziałam na fotelu oglądając tv.
Po chwili drzwi się uchyliły .Pomyślałam ,że to Niall.
- Hej kochanie.- zobaczylam Liama i śliczną blondynkę.
- haha myślałam ,że to Niall.- uśmiechnęłam się i ruszyłam w ich stronę.
Wyciągnęłam rękę w strone dziewzyny - Hej Alex- powiedziałam i zdałam sobie sprawę, że zrobiłam błąd. Liam złapał się za głowę.
- Skąd wiedziałaś?- uśmiechnęła się delikatnie.
- Strzeliłam.- powiedziałam szybko.
- Ty pewnie Caro. Liam mi o tobie opowiadał.
- pewnie kłamał .- poczochrałam go po włosach .
- Mówił same miłe rzeczy- dodała.
- haha pewnie zmyślał.- zaśmiałam się.
Ja i Alex usiadłyśmy na kanapie ,a Li na fotelu.
- To ja pójdę zrobić coś do picia.- posłam w stronę kuchni. Odwróciłam się i jak tylko Li na mnie spojrzał powiedziałam nie wydając z siebie dźwięku.- Ładna!
-Wiem.- powiedzial na głos a ja wybuchłam śmiechem.
- co wiesz ?- Al nie wiedziala o co chodzi.
- Wiem. Przedstawie ci resztę.
' nieźle się wybronił' pomyślałam.
- Nialla jeszcze nie ma .- powiedziałam.
- Luudzie!- zaczął krzyczeć. Po chwili ze schodów zaczęli zbiegać Harry i Lou popychając sie . W końcu oboje zturlali się po ostatnich schodach .
- hahaha żyjecie?- to bylo pytanie retoryczne.
- witaj piękna.- powiedział Lou całując ją w rękę.
Widziałam złość w oczach Liama.
- Hej Harry jestem.
- wiem kim jesteście ?- usmiechnęła się
W tym momencie zobaczylam małą czrną plamkę za jej uchem.
- Gdzie Pat?- zapytał Liaś.
- Śpi. Już jest późno.- odparł Harry
-Zostan na noc.- zaproponowałam Al.
- Nie powinnam - powiedziała nie śmiało.
- No dalej. Bedziesz spaał w moim pokoju.
- O! Tok zostań. - powiedzial Hazz. - A jutro pojedziemy wszyscy razem na biwak do lasu i nad jezioro.
- No dobrze.- powiedziała.
:-) To chodź - złapałam ją i zaprowadzilam do pokoju.
- Jak ich poznałaś?- zapytała siadając na łóżku.
- To długa historia - uśmiechnęłam się.
-Mamy całą noc - powiedziała zaciekawiona .
Opowiedzialam jej cała historie wraz ze szczegółami
Od razu jak się położyla zasnęła .
Postanowiłam sprawdzić co ma za uchem.
Delikatni odsłoniłam jej włosy.
Była to literka 'L' w serduszku.
__________________
Podoba się ? ;).
POSTACIE.
Patricia ( Pat ) - 17 lat .Directionerka , Przyjaciółka Caro.
Dziewczyna Harry'ego
Dziewczyna Harry'ego
Mieszka w Londynie.
Polka.
Caroline (Caro) - Directionerka , przyjaciółka Pat .
Niedługo kończy 18 lat.
Mieszka w Londynie.
Dziewczyna Nialla.
Polka.
Alex Horan (Al.)
Ma 19 lat. Dawna przyjaciółka Liama .
Harry Styles (Hazza) - Członek znanego boysband'u
One Direction. Ma 19 lat.
Chłopak Pat.
Wielka Brytania .
Zayn Malik (Badboy) - Członek znanego boysband'u
One Direction. Ma 20 lat.
Wielka Brytania .
Louis Tomlinson (Lou , Tommo , Boo Bear)-
Członek znanego boysband'u
One Direction. Ma 22 lata.
Wielka Brytania .
Liam Payne (Li , Liaś ) - Członek znanego boysband'u
One Direction. Ma 20 lat.
Wielka Brytania .
Niall Horan (Nialler) - Członek znanego boysband'u
One Direction. Ma 20 lat.
Chłopak Caro.
Irlandia.
Chapter 27
~~Liam~~
- Hej Diana - powiedziałem i przytuliłem mocno rozpłakaną nastolatkę. Płakała jeszcze mocniej.
- Zrobię wam zdjęcie .-oznajmiła Al.- będziesz miała śliczną pamiątkę .
- Poczekaj.- powiedziała Di i pobiegła w stronę pokoju. Gdy była już na schodach krzyknęła - Muszę się ogarnąć . Zaraz Wracam.
Rzeczywiście. Wróciła błyskawicznie.
Alex zrobiła nam małą sesyjkę .
Diana była wyraźnie szczęśliwa.
- Może pojedziemy do lunaparku?-zaproponowała Diana
- Okej- Odpowiedziałem .
Po chwili do salonu weszła mama Diany.
- AL poszłabyś do marketu po zakupy? Bo ja muszę iść do pracy .
-Nie ma problemu - powiedziała i poszła się ubierać . Dostała listę od kobiety i wyszła , Kate weszła od razu po niej.
- Ty i Alex jesteście parą ?- zapytała znienacka .
- Nie. Skąd taka myśl?
- Czyli jeszcze nic w tym kierunku nie zrobiła ?- powiedziała cichutko pod nosem do siebie .
- Ale co miała zrobić ? O co chodzi ?- byłem zaciekawiony.
- Dowiesz się w odpowiednim momencie - uśmiechnęła się tajemniczo.
- Opowiedz mi coś o sobie- zmieniłem temat.
- Więc tak.. Nazywam się Diana . Mam 14 lat . Wraz z Al. jesteśmy Directioner od czasów XF.
- Kto jest wasz.. yy to znaczy twoim ulubieńcem? - zapytałem
- Hahaha moim ulubieńcem zawsze był Niall , a teraz Kocham was wszystkich.
-Miło. A Alex? - zapytałem szybko i niepewnie.
- Nie wiem czy mogę ci powiedzieć..- Była speszona.
- Proszę..- błagałem.
- No dobra.. Ale nic jej nie mów. Od kilku lat mówi mi tylko o tobie. Opowiada jak byliście razem w klasie , jak musieliście się rozstać bo wyjechała.
- Ona mówi o mnie?- cieszyłem się.
- Cicho. - Drzwi wejściowe się uchyliły.- Zmiana tematu- powiedziała po cichu aby Al nie usłyszała.
- Kiedy kolejny teledysk?- Zapytała już normalnym tonem.
- Już za kilka dni pojawi się do 'Best song ever'.- dziewczyna ucieszyła się. - Za 5 dni mamy koncert . Nie chciałabyś się z nami wybrać ?
Dziewczyna zaczęła skakać po sofie. Podbiegła do Alex i coś wyszeptała jej na ucho.
~~Alex~~
Gdy tylko się rozebrałam podbiegła do mnie radosna Diana .
- Powiedz mu że go kochasz ,albo ja to zrobie za ciebie - Szepnęła i uśmiechnęła się złowieszczo.
- Dlaczego jesteś taka szczęśliwa. ?- zapytałam ,bo widziałam ,że energia ją rozpiera.
- Liam powiedział ,że mogę iść z nimi na koncert -Powiedziała.
- Z NAMI- poprawił ją Li- Ty Alex też idziesz .
Ucieszyłam się ,że poznam resztę zespołu .
- To co z tym lunaparkiem?- zapytała Diana.
- Nie mam pieniędzy - posmutniałam ,bo zostawiłam portfel w domu.
-Dzisiaj ja stawiam -Powiedział i puścił do mnie oczko.
Pojechaliśmy.
Gdy tylko zobaczyłam dom strachu wiedziałam ,że Diana będzie chciała tam iść.
I nie pomyliłam się:
-Musimy tam iść- wskazała na budynek.
- Świetnie!- powiedział Liam po czym szybako dodałam :
- Ja zostaję . Boję się .
- No proszę chodź z nami .
- Prooooszę .
- No dobrze.
-Tak! -powiedziała zwycięsko Diana.
Poszliśmy kupić bilety. Przed samym wejściem miałam ochotę się wycofać .
"Nie!'' Pomyślałam ''Robię to dla niej . To jest jej dzień ''
W środku było bardzo ciemno i zimno. Diana szła pierwsza później Liam ,a na końcu ja.
Po chwili coś wyskoczyło przed Dianą. Zaczęła krzyczeć. Wystraszyła się i odruchowo złapałam Liama za rękę.
- Przepraszam- wyszeptałam speszona do ucha przyjaciela.
- Nie szkodzi. - było ciemno ,ale czułam jak się uśmiecha.
Chwilę później coś złapało mnie za nogę. Przerażona zaczęłam krzyczeć.
Po chwili zauważyłam wyjście i szybko wyszłam.
- Hhahaha ale wrzeszczałaś.- Śmiała się Diana.
- To nie jest śmieszne. To nie ciebie złapało cos za nogę. - Powiedziałam srogo.
- Trochę jest. - zaśmiał się Li ,a ja nie mogłam się powstrzymać i też zaczęłam się śmiać .
Zrobiło się późno.
-Odwieziecie mnie ? Muszę się jeszcze pouczyć. Jutro mam kartkówkę.- oznajmiła Diana
-Paa!- krzyknęła wchodząc do domu.
~~Liam~~
-Odwieść cię do domu czy może pojedziemy do mnie . Poznasz chłopaków. Pat , Caro.- próbowałem ją zachęcić .
- Kto to Pat i Caro? - zapytała zdziwiona.
- Pat ,czyli Patricia to dziewczyna Harrego , A Caro czyli Caroline jest z Niallerem.
- Hmm. Ciekawe.- Powiedziała- Chętnie je poznam.
Pojechaliśmy w stronę domu .
- Wow.. - Wydusiła się ,gdy tylko zobaczyła dom.- Czyli to tutaj mieszka najlepszy boysband wszechczasów - zaśmiała się . Weszliśmy do mieszkania.
____________________________________________
Właśnie zaktualizowałam postacie. Pojawiła się Alex :D
Pozdrawiam Kara :P
- Hej Diana - powiedziałem i przytuliłem mocno rozpłakaną nastolatkę. Płakała jeszcze mocniej.
- Zrobię wam zdjęcie .-oznajmiła Al.- będziesz miała śliczną pamiątkę .
- Poczekaj.- powiedziała Di i pobiegła w stronę pokoju. Gdy była już na schodach krzyknęła - Muszę się ogarnąć . Zaraz Wracam.
Rzeczywiście. Wróciła błyskawicznie.
Alex zrobiła nam małą sesyjkę .
Diana była wyraźnie szczęśliwa.
- Może pojedziemy do lunaparku?-zaproponowała Diana
- Okej- Odpowiedziałem .
Po chwili do salonu weszła mama Diany.
- AL poszłabyś do marketu po zakupy? Bo ja muszę iść do pracy .
-Nie ma problemu - powiedziała i poszła się ubierać . Dostała listę od kobiety i wyszła , Kate weszła od razu po niej.
- Ty i Alex jesteście parą ?- zapytała znienacka .
- Nie. Skąd taka myśl?
- Czyli jeszcze nic w tym kierunku nie zrobiła ?- powiedziała cichutko pod nosem do siebie .
- Ale co miała zrobić ? O co chodzi ?- byłem zaciekawiony.
- Dowiesz się w odpowiednim momencie - uśmiechnęła się tajemniczo.
- Opowiedz mi coś o sobie- zmieniłem temat.
- Więc tak.. Nazywam się Diana . Mam 14 lat . Wraz z Al. jesteśmy Directioner od czasów XF.
- Kto jest wasz.. yy to znaczy twoim ulubieńcem? - zapytałem
- Hahaha moim ulubieńcem zawsze był Niall , a teraz Kocham was wszystkich.
-Miło. A Alex? - zapytałem szybko i niepewnie.
- Nie wiem czy mogę ci powiedzieć..- Była speszona.
- Proszę..- błagałem.
- No dobra.. Ale nic jej nie mów. Od kilku lat mówi mi tylko o tobie. Opowiada jak byliście razem w klasie , jak musieliście się rozstać bo wyjechała.
- Ona mówi o mnie?- cieszyłem się.
- Cicho. - Drzwi wejściowe się uchyliły.- Zmiana tematu- powiedziała po cichu aby Al nie usłyszała.
- Kiedy kolejny teledysk?- Zapytała już normalnym tonem.
- Już za kilka dni pojawi się do 'Best song ever'.- dziewczyna ucieszyła się. - Za 5 dni mamy koncert . Nie chciałabyś się z nami wybrać ?
Dziewczyna zaczęła skakać po sofie. Podbiegła do Alex i coś wyszeptała jej na ucho.
~~Alex~~
Gdy tylko się rozebrałam podbiegła do mnie radosna Diana .
- Powiedz mu że go kochasz ,albo ja to zrobie za ciebie - Szepnęła i uśmiechnęła się złowieszczo.
- Dlaczego jesteś taka szczęśliwa. ?- zapytałam ,bo widziałam ,że energia ją rozpiera.
- Liam powiedział ,że mogę iść z nimi na koncert -Powiedziała.
- Z NAMI- poprawił ją Li- Ty Alex też idziesz .
Ucieszyłam się ,że poznam resztę zespołu .
- To co z tym lunaparkiem?- zapytała Diana.
- Nie mam pieniędzy - posmutniałam ,bo zostawiłam portfel w domu.
-Dzisiaj ja stawiam -Powiedział i puścił do mnie oczko.
Pojechaliśmy.
Gdy tylko zobaczyłam dom strachu wiedziałam ,że Diana będzie chciała tam iść.
I nie pomyliłam się:
-Musimy tam iść- wskazała na budynek.
- Świetnie!- powiedział Liam po czym szybako dodałam :
- Ja zostaję . Boję się .
- No proszę chodź z nami .
- Prooooszę .
- No dobrze.
-Tak! -powiedziała zwycięsko Diana.
Poszliśmy kupić bilety. Przed samym wejściem miałam ochotę się wycofać .
"Nie!'' Pomyślałam ''Robię to dla niej . To jest jej dzień ''
W środku było bardzo ciemno i zimno. Diana szła pierwsza później Liam ,a na końcu ja.
Po chwili coś wyskoczyło przed Dianą. Zaczęła krzyczeć. Wystraszyła się i odruchowo złapałam Liama za rękę.
- Przepraszam- wyszeptałam speszona do ucha przyjaciela.
- Nie szkodzi. - było ciemno ,ale czułam jak się uśmiecha.
Chwilę później coś złapało mnie za nogę. Przerażona zaczęłam krzyczeć.
Po chwili zauważyłam wyjście i szybko wyszłam.
- Hhahaha ale wrzeszczałaś.- Śmiała się Diana.
- To nie jest śmieszne. To nie ciebie złapało cos za nogę. - Powiedziałam srogo.
- Trochę jest. - zaśmiał się Li ,a ja nie mogłam się powstrzymać i też zaczęłam się śmiać .
Zrobiło się późno.
-Odwieziecie mnie ? Muszę się jeszcze pouczyć. Jutro mam kartkówkę.- oznajmiła Diana
-Paa!- krzyknęła wchodząc do domu.
~~Liam~~
-Odwieść cię do domu czy może pojedziemy do mnie . Poznasz chłopaków. Pat , Caro.- próbowałem ją zachęcić .
- Kto to Pat i Caro? - zapytała zdziwiona.
- Pat ,czyli Patricia to dziewczyna Harrego , A Caro czyli Caroline jest z Niallerem.
- Hmm. Ciekawe.- Powiedziała- Chętnie je poznam.
Pojechaliśmy w stronę domu .
- Wow.. - Wydusiła się ,gdy tylko zobaczyła dom.- Czyli to tutaj mieszka najlepszy boysband wszechczasów - zaśmiała się . Weszliśmy do mieszkania.
____________________________________________
Właśnie zaktualizowałam postacie. Pojawiła się Alex :D
Pozdrawiam Kara :P
środa, 25 września 2013
Chapter 26
Rozdział ten dedykuje Alex ! <3 strong="">3>
~~ Caro~~
Obudził mnie głos Harry'ego .
- Li.. Co ?- Był zdziwiony i wkurzony.

- Caro ? Niall poszedł do kumpla a ty zabawiasz się z Liamem ?
- Serio , serio - zaśmiałam się .
Liam posłusznie usiadł w kartonie. Zamknęłam go . Zbliżyłam usta do kartonu i wyszeptałam do niego : -Wynagrodze ci to.
- Ciociu więc tak.. To Jest Liam mój przyjaciel. Jest on w zespole i Diana jest jego fanką .
- Wiem kim jest. Diana ciągle o nim gada " Liam to " "Liam na koncercie się przewrócił "- zaśmiała się kobieta.
- Dianaa!! - krzyczałam .
Dziewczyna zbiegła po schodach rzucając mi się na szyję .
- Masz ten autograf ?- zapytała niecierpliwie .
- Tak i nie tylko .
- Masz coś jeszcze? - zapytała ze łzami w oczach.
- Tak . Patrz -wskazałam na karton- Teraz !- krzyknęłam dając znak Liamowi że ma wstać . Mina dziewczyny była bezcenna .
~~ Caro~~
Obudził mnie głos Harry'ego .
- Li.. Co ?- Był zdziwiony i wkurzony.

- Caro ? Niall poszedł do kumpla a ty zabawiasz się z Liamem ?
- Hahahaha Hazz to nie tak . - śmiechnęłam się. - Burza była. Bałam się . więc przyszłam do Liama i on zaproponował ,że mogę z nim spać.
- Tak . Tak.
Przez naszą rozmowę obudził się Li.
-Która godzina ?- zapytał zaspany .
-W pół do dziewiątej .- powiedziałam i poszłam się ubrać .
Założyłam to , uczesałam luźnego koka . Poszłam do salonu.
Na kanapie siedział ubrany już Liam .
~~Liam~~
Po chwili dostałem sms'a od Alex .
" Hej to ja lex mógłbyś przyjechać o 12?"
"Nie ma problemu"- odpisałem szybko.
-A ty co się tak szczerzysz? - Zapytała Caro schodząc ze schodów.
- Alex - Powiedziałem aby nikt inny nie usłyszał. - Idę się ubrać.- poszedłem do siebie .
Przebrałem się i pojechałem pod dom Al.
Zanim zdążyłem zapukać drzwi się uchyliły . Al. pewnie widziała jak przyjechałem .
-Hej. Jedziemy ? - zapytała wychodząc z domu i przekręcając kluczyk w drzwiach.
- YY. Tak , pewnie.
Otworzyłem drzwi na miejsce pasażera i zamknąłem drzwi od razu jak dziewczyna wsiadła do środka.
Miała dość krótką spódniczkę ,więc nie mogłem skupić się na drodze.
-Gdzie mieszka twoja kuzynka? - Spytałem speszony.
- Baker Street 27. - powiedziała bawiąc się dalej telefonem .
Po chwili telefon Alex zadzwonił.
-Zostaw mnie !- krzyczała. - nie dzwoń ! nie pisz! ZAPOMNIJ !! - rozłączyła się i zaczęła płakać.
- Co się stało ? Chłopak dzwonił?- Miałem nadzieje ,że zaprzeczy i powie ,że nie ma chłopaka i tak było.
- Nie mam chłopaka.. Jakiś koleś się mnie uczepił.
- Skąd ma twój numer ?- zapytałem zaciekawiony.
- Pewna dziewczyna nazywająca się moją przyjaciółką na portal internetowy dodała moje zdjęcie wraz z numerem .- rozpłakała się bardziej .
Zatrzymałem się na pobliskim parkingu.
- Byłaś z tym na policji?
- Nie.. To nie ma sensu . Ona wie o mnie za wiele. Ona powie wszystkim kto mi się podoba , wyjawi każdy mój sekret - łzy spływały jej strumykiem po policzkach.
Wyszedłem z auta i podeszłem do drzwi pasażera . Uchyliłam je i powiedziałem
- Chodź.
- Ale gdzie?
- Tu w pobliżu jest park . Usiądziemy pogadamy.
Gdy wysiadła udaliśmy się w stronę Parku.
Usiedliśmy na pierwszej wolnej ławce.
-Musisz iść na policję .- Kontynuowałem .
- Nie mogę! Ty nic nie rozumiesz? Sasha jest najpopularniejszą laską w szkole .
- Nie płacz.-Przytuliłem ją mocno i nie puszczałem.
Przez 15 minut siedziała wtulona we mnie w ciszy.
Po chwili wstała z ławki. Podając mi rękę powiedziała: - Jest jedno marzenie do spełnienia .- uśmiechnęła się ocierając łzy .
wróciliśmy do samochodu.
~~Al~~
Gdy dojechaliśmy do Baker Street zadzwoniłam do cioci Kate ( Mama Diany).
- Ciociu tu Alex .
-Hej kochanie- powiedziała radośnie.
-Diana jest w domu ?
- Jest. Zawołać ją.
- Nie ! To ma być niespodzianka . Przypilnuj ,żeby nie wychodziła z domu . Najlepiej żeby siedziała u siebie w pokoju.
- Dobrze .- Rozłączyła się .
- Jesteśmy - oznajmiłam gdy zobaczyłam dom Diany.
Weszliśmy o cichu do środka .
- Hej Ciociu - szepnęłam gdy zobaczyłam kobietę siedzącą w fotelu - Masz jakiś karton ?
- YY.. Alex po co ci karton.?- zapytał zdezorientowany.
Ciocia przyniosła duży szary karton.
- Wskakuj ! -Powiedziałam
- Serio ? - zapytał z niedowierzaniem.- Serio , serio - zaśmiałam się .
Liam posłusznie usiadł w kartonie. Zamknęłam go . Zbliżyłam usta do kartonu i wyszeptałam do niego : -Wynagrodze ci to.
- Ciociu więc tak.. To Jest Liam mój przyjaciel. Jest on w zespole i Diana jest jego fanką .
- Wiem kim jest. Diana ciągle o nim gada " Liam to " "Liam na koncercie się przewrócił "- zaśmiała się kobieta.
- Dianaa!! - krzyczałam .
Dziewczyna zbiegła po schodach rzucając mi się na szyję .
- Masz ten autograf ?- zapytała niecierpliwie .
- Tak i nie tylko .
- Masz coś jeszcze? - zapytała ze łzami w oczach.
- Tak . Patrz -wskazałam na karton- Teraz !- krzyknęłam dając znak Liamowi że ma wstać . Mina dziewczyny była bezcenna .
- Liam ?- Płakała- Nie wierzę ...
__________________________________________________
Podoba się ? :**** /Kara ;)
wtorek, 24 września 2013
Chapter 25
~~Caro ~~
Gdy siedzieliśmy w salonie do domu wszedł Liam. Był wyraźnie radosny .
- Coś się stało ?- zapytałam uśmiechniętego Liasia.
- A nic takiego .
Była 19.
- Carooo??- zaczął Niall.
- Taaaak?
- Bo chciałbym jechać na 2 dni do kumpla.
- Nie ma problemu . - pocalowałam go w szyję.
- Napewno?- dopytywał się dalej.
- Tak ,tak .
Niall poszedł do góry zabrał plecak i wyszedł.
Po chwili Harry oznajmił .
- To ja z Pat pójdę na spacer.
Zayn wkroczył do salonu .
- Wszyscy wychodzą ? To ja też .- uśmiechnął się - ide do Perrie.
Po 5 minutach dom był prawie pusty. Usiadłam na kanapie i włączylam TV.
- O Eska.tv! - powiedzialam do siebie.
Leciało eska.tv .news.
" Wydarzenie z ostatniej chwili: Niall i Harry z One Direction chodzą z FANKAMI !!
Prawdziwa miłość , czy znowu wina MODEST'u ?"
- Haha tym razem to nie oni - zaczęłam mówić ze sobą.- Taki JOKE
Pooglądalam trochę teledysków .
O godzinie 21.35 poszłam do siebie . Wzięłam szybki prysznic i ubrana w pidżame usiadłam przy biurku. Wzięłam blok i zaczęłam szkicować. Kartke za kartką wyrzucałam do śmieci z powodu nie udanego szkicu. Po chwili zaczęłam szkicować Nialla. Wyszło mi nieźle.
Byłam trochę zmęczona ,więc postanowiłam się położyć. Zasnęłam ,ale o 2 obudziły mnie głośnie pioruny.
Udalam się do pokoju Pat . Nikogo nie było.
Postanowiłam ,że pójde do Liam'a.
Zapukałam cicho .
-proszę.- odpowiedział Li.
Weszłam do środka .
- Mogę sobie z tobą posiedzieć? Nie moge spać . Boję się burzy.
Liam odkrył kołdrą miejsce obok siebie na łóżku. Szybko wskoczyłam na łóżko.
- Powiesz mi co się stało ,że wróciłeś taki radosny ?- zapytalam dociekliwie.
- Ale nikomu nie powiesz?
- obiecuje .- powiedziałam stanowczo .
- Bo tak . Na tt napisala do mnie moja przyjaciółka z podstawówki z prośbą o autograf dla kuzynki. Więc pojechałem do niej wczoraj . No i gadaliśmy , wspominaliśmy. Prawie ją pocałowałem .
- A chciałeś tego?- przerwałam.
- Tak. Ona kiedyś mi się podobała..
- Kiedyś? - spojrzałam na niego pytająco.
- No dobra nadal mi się podoba . Jest śliczna . Ma piękne duuże niebieskie oczy. A co najlepsze ma piękną duszę..
- Liam się zakochał!- krzyczałam
- Ale to nie powinno mieć miejsca. Dopiero roztelem się z Danielle .
- Dani zostawila cię ,bo pokochała kogoś innego , tak? Więc się nią nie przejmuj .
- Dziękuje.- powiedział i pocałował mnie w pulik.
- Burza ustała. To może ja już pójdę do siebie.- powiedzialam nie chetnie
- Nie, zostań. Bedzie mi raźniej .- wskoczylam znowu pod kołdrę.
Liam zgasił światło , ja zamknęłam oczy i zasnęłam.
_________________
Przepraszam ,że tak późno ,ale była u mnie moja BFF <3 p=""> Mam nadzieje ,że się nie gniewacie . /Kara :**
3>
poniedziałek, 23 września 2013
Chapter 24
~~Liam~~
Drzwi się uchyliły .
Moim oczom ukazała się śliczna , drobna blondynka o niebieskich oczach .
-A.Alex?- zapytałem przecierając oczy.
-Tak , Li to ja - uśmiechnęła się serdecznie - wejdż do środka.
Usiadłem na kanapie a dziewczyna na fotelu po drugiej stronie stołu.
- Jak tam ci się układa ?- przerwałem niezręczną ciszę.
- Mogłobyć gorzej - podniosła lekko kąciki ust.
-To znaczy ? Coś się stało?
-Pamiętasz jak w trzeciej klasie się przeprowadziłam i od tamtego czasu się nie widzieliśmy ?
- Tak . Niestety - posmutniałem -Było mi smutno. Byłaś jedyną moją przyjaciółką..
-Więc wtedy moi rodzice zginęli w wypadku ,a ja musiałam się przeprowadzić do Londynu ,do dziadków. Płakałam przez kilka tygodni . Non stop. Nie chodziłam do szkoły , nie rozmawiałam z nikim.- zaczęła płakać.
Usiadłem na fotelu obok niej .
- Nie płacz . - otarłem jej łzy.
- Dobra koniec płaczu .- uśmiechnęła się..- Teraz ty opowiadaj co tam u ciebie .
- Po twoim wyjeździe byłem przybity. Co roku na moich urodzinach nie było nikogo .
- nie zaprosiłeś nikogo?- zapytała dociekliwie .
- zaprosiłem całą klasę. Nikt nie przyszedł.. Później udałem się do X-Factor'a .. nie poszł mi najlepiej .
- Nie mów tak . Byłeś świetny .- poklepała mnie po ramieniu.
-Oglądałaś?-podniosłem na nią wzrok.
- Pewnie ,że tak . Kolejny raz też oglądałam. Wtedy jak byliście złączeni w One Direction to co odcinek wysyłałam kilka sms'ów. Wiedziałam ,że będziecie sławni.
Rozmawialiśmy ok. 2 godziny.
- Bym zapomniała. To dasz ten autograf? Kuzynka by mi nigdy nie wybaczyła.- uśmiechnęła się.
-Pewnie . Masz jakąś kartkę ?- zapytałem
- KARTKĘ!? Ona dała mi zdjęcie .- zaczęliśmy się śmiać.
Zaprowadziła mnie do swojego pokoju na górze. Stanęliśmy nad biurkiem.
-Proszę.- powiedziała dając mi zdjęcie i marker.
- Jak kuzynka ma na imie? - zapytałem .
-Diana.
Napisałem autograf z dedykacją .
Odwrócim się a Al stała tuż przede mną . Miałem ochotę ją pocałować. Zbliżyłem się lekko do niej . Nasze usta byłuy milimerty od siebie.
Ale przeszkodził nam telefon Alex.
-Hej Diana. Tak właśnije dostałam . Jutro ci przywiozę. Tak Liam jeszcze tu jest. Nie bedziemy mu przeszkadzac.
-Nie ma problemu . mogę jutro z tobą do niej pojechać.- szeptałem.
-Dobra Pa.- zakończyła rozmowę.
- Zrobię jej niespodziankę .- powiedziała.
Poszliśmy w strone drzwi. . Ubbrałem kurtkę . Przytuliłem ja szczepczaac do ucha :- Do jutra .
Pocałowałem ja w policzek i wyszedłem. Po przekroczeniu progu jej domu na mojej twarzy pojawił sie wielki usmiech. Wrócilem do domu .
_____________
Może być ? ;)
/Kara *.*
Drzwi się uchyliły .
Moim oczom ukazała się śliczna , drobna blondynka o niebieskich oczach .
-A.Alex?- zapytałem przecierając oczy.
-Tak , Li to ja - uśmiechnęła się serdecznie - wejdż do środka.
Usiadłem na kanapie a dziewczyna na fotelu po drugiej stronie stołu.
- Jak tam ci się układa ?- przerwałem niezręczną ciszę.
- Mogłobyć gorzej - podniosła lekko kąciki ust.
-To znaczy ? Coś się stało?
-Pamiętasz jak w trzeciej klasie się przeprowadziłam i od tamtego czasu się nie widzieliśmy ?
- Tak . Niestety - posmutniałem -Było mi smutno. Byłaś jedyną moją przyjaciółką..
-Więc wtedy moi rodzice zginęli w wypadku ,a ja musiałam się przeprowadzić do Londynu ,do dziadków. Płakałam przez kilka tygodni . Non stop. Nie chodziłam do szkoły , nie rozmawiałam z nikim.- zaczęła płakać.
Usiadłem na fotelu obok niej .
- Nie płacz . - otarłem jej łzy.
- Dobra koniec płaczu .- uśmiechnęła się..- Teraz ty opowiadaj co tam u ciebie .
- Po twoim wyjeździe byłem przybity. Co roku na moich urodzinach nie było nikogo .
- nie zaprosiłeś nikogo?- zapytała dociekliwie .
- zaprosiłem całą klasę. Nikt nie przyszedł.. Później udałem się do X-Factor'a .. nie poszł mi najlepiej .
- Nie mów tak . Byłeś świetny .- poklepała mnie po ramieniu.
-Oglądałaś?-podniosłem na nią wzrok.
- Pewnie ,że tak . Kolejny raz też oglądałam. Wtedy jak byliście złączeni w One Direction to co odcinek wysyłałam kilka sms'ów. Wiedziałam ,że będziecie sławni.
Rozmawialiśmy ok. 2 godziny.
- Bym zapomniała. To dasz ten autograf? Kuzynka by mi nigdy nie wybaczyła.- uśmiechnęła się.
-Pewnie . Masz jakąś kartkę ?- zapytałem
- KARTKĘ!? Ona dała mi zdjęcie .- zaczęliśmy się śmiać.
Zaprowadziła mnie do swojego pokoju na górze. Stanęliśmy nad biurkiem.
-Proszę.- powiedziała dając mi zdjęcie i marker.
- Jak kuzynka ma na imie? - zapytałem .
-Diana.
Napisałem autograf z dedykacją .
Odwrócim się a Al stała tuż przede mną . Miałem ochotę ją pocałować. Zbliżyłem się lekko do niej . Nasze usta byłuy milimerty od siebie.
Ale przeszkodził nam telefon Alex.
-Hej Diana. Tak właśnije dostałam . Jutro ci przywiozę. Tak Liam jeszcze tu jest. Nie bedziemy mu przeszkadzac.
-Nie ma problemu . mogę jutro z tobą do niej pojechać.- szeptałem.
-Dobra Pa.- zakończyła rozmowę.
- Zrobię jej niespodziankę .- powiedziała.
Poszliśmy w strone drzwi. . Ubbrałem kurtkę . Przytuliłem ja szczepczaac do ucha :- Do jutra .
Pocałowałem ja w policzek i wyszedłem. Po przekroczeniu progu jej domu na mojej twarzy pojawił sie wielki usmiech. Wrócilem do domu .
_____________
Może być ? ;)
/Kara *.*
Chapter 23
~~Liam~~
Tiramisu wyszło nawet ok. Prawie nie było czuć przypalonego mleka.
-Ja ide wziąć prysznic a wy uszykujcie jakiś film .
-Pobiegłem na górę .
Rozebrałem się i w samycn bokserkach udałem się do łazienki.
Probowałem sobie wyobrazić jak teraz Al wygląda.
Nie mogłem się doczekać jutra. Włączyłem wodę . Rozebrałem sie i weszłem do kabiny.
Szybko się umyłem .
Po chwili na skórze poczułem lejącą się gorącą wode.
Próbując szybko uciec od wrzątku wybiegłem z kabiny . Na kaflkach było mokro. Moja noga się poślizgnęła i upadłem uderzając przednią częścią głowy o pralkę.
Wstając spojrzałem w lustro . Miałem ranę nad łukiem brwiowym.
Przejechałem palcem po zgrubiałym miejscu.
-aa.- z moich ust wydobyły się ciche syknięcia i jęki.
Założyłem szlafrok i poszedłem do sb się ubrać. Na stoliku leżały chusteczki . Wziąłem jedną i przykładając ją do czoła zszedłem na dół.
- To co oglądamy ?- zapytałem schodząc z ostatniego schoda.
-o Ku*wa ! Co ci się stało?- zapytała Pat widząc zakrwawioną chusteczkę.
- Mały wypadek - uśmiechnąłem się.
- Może obejrzymy.. Szybcy i wściekli - Tokio drift ?- rzuciła Caro.
- oo! Tak !- krzyczał Zayn .
Po obejrzanym filmie udałem się do pokoju ,bo było już późno.
Położyłem się na łóżku kładąc laptopa na kolana . Przeszukałem zdjęcia Alex . Chciałem znaleść jakieś teraźniejsze zdjęcie, ale nic nie było..
Zamknąłem oczy i bardzo szybko zasnąłem.
NASTĘPNEGO DNIA
Obudziłem się o godzinie 9:50. Ogarnąłem jakieś ciuchy i postawiłem włosy na żel.
Zbiegłem na dół. Na stole czekały kanapki.
Usiadłem na krześle i zacząłem jeść śniadanie.
- Gdzie jest Tomek i Maja ?- zapytał Lou wchodząc z ogrodu do domu.
- Pojechali do cioci na tydzień.- odpowiedziała Pat.
- A ty gdzieś się wybierasz?- Zapytał Niall
- Tak , muszę coś załatwić.- powiedziałem radośnie.
Na zegarku była 12:15. Zarzuciłem kurtkę i wyszedłem z domu .
Wsiadłem do auta i pojechałem pod podany mi adres.
Koło domu zobaczyłem małą kwiaciarnie . Wszedlem do środka i kupiłem jedną czerwoną różyczkę.
Podeszłem do drzwi i zapukałem .
Drzwi się otworzyły....
Przeżyłem SZOK!
_____________________
Jak się podoba ? :)
/Kara
Tiramisu wyszło nawet ok. Prawie nie było czuć przypalonego mleka.
-Ja ide wziąć prysznic a wy uszykujcie jakiś film .
-Pobiegłem na górę .
Rozebrałem się i w samycn bokserkach udałem się do łazienki.
Probowałem sobie wyobrazić jak teraz Al wygląda.
Nie mogłem się doczekać jutra. Włączyłem wodę . Rozebrałem sie i weszłem do kabiny.
Szybko się umyłem .
Po chwili na skórze poczułem lejącą się gorącą wode.
Próbując szybko uciec od wrzątku wybiegłem z kabiny . Na kaflkach było mokro. Moja noga się poślizgnęła i upadłem uderzając przednią częścią głowy o pralkę.
Wstając spojrzałem w lustro . Miałem ranę nad łukiem brwiowym.
Przejechałem palcem po zgrubiałym miejscu.
-aa.- z moich ust wydobyły się ciche syknięcia i jęki.
Założyłem szlafrok i poszedłem do sb się ubrać. Na stoliku leżały chusteczki . Wziąłem jedną i przykładając ją do czoła zszedłem na dół.
- To co oglądamy ?- zapytałem schodząc z ostatniego schoda.
-o Ku*wa ! Co ci się stało?- zapytała Pat widząc zakrwawioną chusteczkę.
- Mały wypadek - uśmiechnąłem się.
- Może obejrzymy.. Szybcy i wściekli - Tokio drift ?- rzuciła Caro.
- oo! Tak !- krzyczał Zayn .
Po obejrzanym filmie udałem się do pokoju ,bo było już późno.
Położyłem się na łóżku kładąc laptopa na kolana . Przeszukałem zdjęcia Alex . Chciałem znaleść jakieś teraźniejsze zdjęcie, ale nic nie było..
Zamknąłem oczy i bardzo szybko zasnąłem.
NASTĘPNEGO DNIA
Obudziłem się o godzinie 9:50. Ogarnąłem jakieś ciuchy i postawiłem włosy na żel.
Zbiegłem na dół. Na stole czekały kanapki.
Usiadłem na krześle i zacząłem jeść śniadanie.
- Gdzie jest Tomek i Maja ?- zapytał Lou wchodząc z ogrodu do domu.
- Pojechali do cioci na tydzień.- odpowiedziała Pat.
- A ty gdzieś się wybierasz?- Zapytał Niall
- Tak , muszę coś załatwić.- powiedziałem radośnie.
Na zegarku była 12:15. Zarzuciłem kurtkę i wyszedłem z domu .
Wsiadłem do auta i pojechałem pod podany mi adres.
Koło domu zobaczyłem małą kwiaciarnie . Wszedlem do środka i kupiłem jedną czerwoną różyczkę.
Podeszłem do drzwi i zapukałem .
Drzwi się otworzyły....
Przeżyłem SZOK!
_____________________
Jak się podoba ? :)
/Kara
niedziela, 22 września 2013
Chapter 22
~~Liam~~
Przez kilka minut siedziałem w bezruchu.
Nie moglem uwierzyć co się właśnie stało.
Wróciłem do domu.
Zatrzasnąłem za sobą drzwi.
-Co się stało?- zapytała spokojnie Caro.
Zostawiłem kurtkę na korytarzu i pobiegłem do siebie zamykając się na klucz.
Byłem załamany. Patrząc w sufit z moich oczu uroniło się kilka łez . W tym momencie moje życie straciło sens.
Na pocieszenie weszłem na TT . Miałem setki wiadomości ,że nie miałem nic lepszego do robienia postanowiłem odpisać na kilka.
Ostatnia wiadomość przykuła moją uwagę.
- ''. Pewnie pomyślisz ,że piszę do Ciebie bo jesteś sławy ,ale to nie o to chodzi. Pamiętasz mnie ? Mała piegowata dziewczynka, siedzieliśmy razem w 3 klasie ;)"
- Alex! Skarbie , co tam u ciebie ?
Pamiętam jak nikt nie chciał z nią siedzieć ,bo była spokojna . Ale mnie to pociągało. Podobała mi się w swoich blond kiteczkach.
'' Jest ok. Mam do ciebie maleńką prośbę..
Moja kuzynka cię kocha . ;) chciałaby jeden autograf . Jest może jakaś możliwość? "
"Pewnie , nie ma problmu. Gdzie mieszkasz to wpadne jutro po ciebie o sobie pogadamy , powspominamy, dam Ci ten autograf.. Co ty na to ? :> "
" Genialnie . To przyjedź jutro o 14 na ***********-** 63"
Mój humor lekko się poprawił. Postanowiłem ,że nie ma się co załamywać. Poszedłem na dół.
Pat gadała z Yomo.
-To ja jutro z Majką na tydzień pojade.
- Gdzie jedziecie !?- zapytałem zdziwiony.
- Na tydzień do naszej cioci do Cardiff.
- Li co się stało?- zapytała Pat.
- aa nic takiego - uśmiechnąłm się naturalni- tylko ja i Danielle nie jesteśmy już parą .
- Co !?Jak!?Gdzie !? Coo!!?- Zayn był zdziwiony
- Dlaczego - powiedzieli równo Niall i Hazz.
-Powiedziała ,że pokochała kogoś innego. Nie ma o czym mówić ... Mam ochotę na coś słodkiego..- zmieniłem temat- Mam pomysł !!
Poszedlem do kuchni i zacząłem robić Tiramisu.
Byłem podekscytowany spotkaniem z Alex- moją dawną miłością, że przypaliłem mleko.
Hahahaha.. każdemu może się zdarzyć.
________________
Mam nadzieje ,że się podoba :*
/Karo :)
Przez kilka minut siedziałem w bezruchu.
Nie moglem uwierzyć co się właśnie stało.
Wróciłem do domu.
Zatrzasnąłem za sobą drzwi.
-Co się stało?- zapytała spokojnie Caro.
Zostawiłem kurtkę na korytarzu i pobiegłem do siebie zamykając się na klucz.
Byłem załamany. Patrząc w sufit z moich oczu uroniło się kilka łez . W tym momencie moje życie straciło sens.
Na pocieszenie weszłem na TT . Miałem setki wiadomości ,że nie miałem nic lepszego do robienia postanowiłem odpisać na kilka.
Ostatnia wiadomość przykuła moją uwagę.
- ''. Pewnie pomyślisz ,że piszę do Ciebie bo jesteś sławy ,ale to nie o to chodzi. Pamiętasz mnie ? Mała piegowata dziewczynka, siedzieliśmy razem w 3 klasie ;)"
- Alex! Skarbie , co tam u ciebie ?
Pamiętam jak nikt nie chciał z nią siedzieć ,bo była spokojna . Ale mnie to pociągało. Podobała mi się w swoich blond kiteczkach.
'' Jest ok. Mam do ciebie maleńką prośbę..
Moja kuzynka cię kocha . ;) chciałaby jeden autograf . Jest może jakaś możliwość? "
"Pewnie , nie ma problmu. Gdzie mieszkasz to wpadne jutro po ciebie o sobie pogadamy , powspominamy, dam Ci ten autograf.. Co ty na to ? :> "
" Genialnie . To przyjedź jutro o 14 na ***********-** 63"
Mój humor lekko się poprawił. Postanowiłem ,że nie ma się co załamywać. Poszedłem na dół.
Pat gadała z Yomo.
-To ja jutro z Majką na tydzień pojade.
- Gdzie jedziecie !?- zapytałem zdziwiony.
- Na tydzień do naszej cioci do Cardiff.
- Li co się stało?- zapytała Pat.
- aa nic takiego - uśmiechnąłm się naturalni- tylko ja i Danielle nie jesteśmy już parą .
- Co !?Jak!?Gdzie !? Coo!!?- Zayn był zdziwiony
- Dlaczego - powiedzieli równo Niall i Hazz.
-Powiedziała ,że pokochała kogoś innego. Nie ma o czym mówić ... Mam ochotę na coś słodkiego..- zmieniłem temat- Mam pomysł !!
Poszedlem do kuchni i zacząłem robić Tiramisu.
Byłem podekscytowany spotkaniem z Alex- moją dawną miłością, że przypaliłem mleko.
Hahahaha.. każdemu może się zdarzyć.
________________
Mam nadzieje ,że się podoba :*
/Karo :)
Chapter 21
~~Caro~~
Zeszła ostrożnie po schodach . Położyłam laptopa na stoliku i zawołałam wszystkich .
- O co chodzi ?- zapytala Maja .
- Więc tak . Bylam na Twitterze i ludzie proszą o twitcam'a ,więc postanowiłam , Czemu nie ? Co wy na to ?- zapytałam robiąc słodkie oczka.
- No nie wiem .- powiedział nie pewnie Liam. W tej chwili podbiegła do niego Maja przytulając go i szepcząc mu do ucha tak ,że słyszałam
- No proooszę .. co Ci szkodzi?
- No okej . - powiedział uśmiechając sie lekko .
Za jego plecami przybiłam sb z Mają 'piątkę'.
Podłaczyłam komputer i zalogowałam się. Na kanapie sie nie mieściliśmy ,więc usiedliśmy na podłodze .
Gdy tylko weszlam na TC było pięć tysięcy widzów.
Li,Lou,Zayn , Hazz i Niall schowali się żeby nie było ich widać.
- Heeej ! - krzyknęłam radośnie do widzów.
Fanki zaczęły pytać kto to siedzi za nami .
- A ! Właśnie . To nasi przyjaciele . Przystojniak Tomek - Pat wybuchla śmiechem. - i jego śliczna siostrzyczka Maja .
- Wszyscy wiemy ,że nie ogladacie tego dlatego ,że my jesteśmy .- zasmiała się Pat.
- To zrobimy tak : chlopacy będą przychodzili pokolei , wy będziecie zadawać pytanka - odparłam .- To który pierwszy ?
, -Zayyn *_*
- nie! Lou!!
- Niallerek :*
-Hazz..
-Liaś , Liaś !! <3 p="">-Niall :)
'
- Hahaha przeglosowane . Niall chodź.- Pat Yomo i Maja poszli oglądać z resztą TV.
Fanki zaczęły wypisywać ja go kochają itd. Nie czulam się zazdrosna.
- Jesteście parą ? :) pytała jedna z fanek.
Spajrzeliśmy się na siebie . Nic nie mowiłam ,bo nie wiedziałam czy Niall chce to oglosić czy ukrywać.
-Tak , jesteśmy parą. To moja księżniczka .- przytulił mnie mocno.
" Aww jak slodko *.*
Ślicznie razem wyglądacie."
Każdy z chłopaków odpowiedzial na pare pytań . Zajęło to nam 2.5 godziny.
Po zakończonej audycji oglądaliśmy Toy Story .
Do Liama zadzwonił telefon .
~~Liam~~
- Hej skarbie.- to byla Danielle.
- Musimy pogadać.- powiedziała surowo.
- Coś się stało ? Dan , o co chodzi !? - nie wiedziałem o co chodzi.
- Za godzine w NANDO'S.- rozłączyła się.
-Co się stało ?- zapytał Harry
-Danielle chce ze mną gadać. Musialo się coś stać. Była zdenerwowana. Jade do NANDO's.- wyszedłem z domu .
Na drodze były duże korki . W ciągu 45 minut dotarłem na miejsce.
Założyłem kaptur na głowę ,aby fanki mnie nie poznały i wszedłem do środka . Dani siedziała już przy stoliku w kącie .
-o co chodzi ?- zapytalem zdenerwowany .
- Liam . Więc.. To nie ma sensu. Kocham kogoś innego ... Przepraszam .. Między nami koniec.- założyła kaptur i wyszła.
_______________________________
UWAGA!!
W kolejnym rozdziale pojawi się NOWA postać <3 nbsp="" p="">
/Kara :)
3>3>
Zeszła ostrożnie po schodach . Położyłam laptopa na stoliku i zawołałam wszystkich .
- O co chodzi ?- zapytala Maja .
- Więc tak . Bylam na Twitterze i ludzie proszą o twitcam'a ,więc postanowiłam , Czemu nie ? Co wy na to ?- zapytałam robiąc słodkie oczka.
- No nie wiem .- powiedział nie pewnie Liam. W tej chwili podbiegła do niego Maja przytulając go i szepcząc mu do ucha tak ,że słyszałam
- No proooszę .. co Ci szkodzi?
- No okej . - powiedział uśmiechając sie lekko .
Za jego plecami przybiłam sb z Mają 'piątkę'.
Podłaczyłam komputer i zalogowałam się. Na kanapie sie nie mieściliśmy ,więc usiedliśmy na podłodze .
Gdy tylko weszlam na TC było pięć tysięcy widzów.
Li,Lou,Zayn , Hazz i Niall schowali się żeby nie było ich widać.
- Heeej ! - krzyknęłam radośnie do widzów.
Fanki zaczęły pytać kto to siedzi za nami .
- A ! Właśnie . To nasi przyjaciele . Przystojniak Tomek - Pat wybuchla śmiechem. - i jego śliczna siostrzyczka Maja .
- Wszyscy wiemy ,że nie ogladacie tego dlatego ,że my jesteśmy .- zasmiała się Pat.
- To zrobimy tak : chlopacy będą przychodzili pokolei , wy będziecie zadawać pytanka - odparłam .- To który pierwszy ?
, -Zayyn *_*
- nie! Lou!!
- Niallerek :*
-Hazz..
-Liaś , Liaś !! <3 p="">-Niall :)
'
- Hahaha przeglosowane . Niall chodź.- Pat Yomo i Maja poszli oglądać z resztą TV.
Fanki zaczęły wypisywać ja go kochają itd. Nie czulam się zazdrosna.
- Jesteście parą ? :) pytała jedna z fanek.
Spajrzeliśmy się na siebie . Nic nie mowiłam ,bo nie wiedziałam czy Niall chce to oglosić czy ukrywać.
-Tak , jesteśmy parą. To moja księżniczka .- przytulił mnie mocno.
" Aww jak slodko *.*
Ślicznie razem wyglądacie."
Każdy z chłopaków odpowiedzial na pare pytań . Zajęło to nam 2.5 godziny.
Po zakończonej audycji oglądaliśmy Toy Story .
Do Liama zadzwonił telefon .
~~Liam~~
- Hej skarbie.- to byla Danielle.
- Musimy pogadać.- powiedziała surowo.
- Coś się stało ? Dan , o co chodzi !? - nie wiedziałem o co chodzi.
- Za godzine w NANDO'S.- rozłączyła się.
-Co się stało ?- zapytał Harry
-Danielle chce ze mną gadać. Musialo się coś stać. Była zdenerwowana. Jade do NANDO's.- wyszedłem z domu .
Na drodze były duże korki . W ciągu 45 minut dotarłem na miejsce.
Założyłem kaptur na głowę ,aby fanki mnie nie poznały i wszedłem do środka . Dani siedziała już przy stoliku w kącie .
-o co chodzi ?- zapytalem zdenerwowany .
- Liam . Więc.. To nie ma sensu. Kocham kogoś innego ... Przepraszam .. Między nami koniec.- założyła kaptur i wyszła.
_______________________________
UWAGA!!
W kolejnym rozdziale pojawi się NOWA postać <3 nbsp="" p="">
/Kara :)
3>3>
sobota, 21 września 2013
Chapter 20
~~Caro~~
Gdy tylko weszliśmy dod domu pobiegłam do pokoju się przebrać.Ubrałam to i zeszłam na dół .
-Chodź Maja pokażę ci twój pokój .- złapałam ją za rękę i zaprowadziłam ją do nie wielkiego pokoju.
-Rozgość się .- uśmiechnęłam się do niej .
Zeszłam znowu na dół . Chłopacy siedzieli na kanapie. Usiadłam koło nich .
- Ej Tomek ,a ile ty masz wogóle lat ?- zapytał Louis.
- Ej ! Właśnie . Nawet mi nie powiedziałeś! - dodałam.
- Haha bo nie pytałaś , mam 21 lat - uśmiechnął się szeroko.
- Jest - Niall spojrzał na zegarek - 14 . Przydałoby się coś zjeść .
- To może NANDO's ?- zapytałam spoglądając na uśmiechniętego Blondaska.
- Ok- powiedział Yomo .
- To ja ide po Pat i Maję - poszłam na górę.
- Laski ! Jedziemy do NANDO's.
Zeszłyśmy na dół .
Chłopacy już czekali ubrani .
Przed domem stały dwa auta .
- Yomo !? Masz prawko?- zapytała Pat.
- Spokojnie , mam .
W jednym samochodzie jechali : Lou- jako kierowca , Zayn, Liam , Pat i Harry, a w drugim : ja , Niall ,Yomo , Maja .
Do knajpki mieliśmy blisko . Po zjedzonym posiłku wróciliśmy do domu .
Była ok. 16.
Weszłam sobie na Twitter'a.
SZOK. Moje interakcje szalały. Ostatni tweet brzmiał : Zróbicie twitcam'a ! Proszę ! Tysiące Directioners czekają. PS . Jesteś szczęściarą. .Odpisałam : " Hej kochanie . Wiem ,że mam szczęście . :) Na twitcam'a zapraszam za 20 minut . Poznacie naszych nowych przyjaciół : Tomka i Maję :)x''
Wzięłam lapka i poszłam na dół aby oznajmić mój zamiar .
______________________
Przepraszam ze nie dodawałam nic , ale miałam Urodziny no i mnie poniosła atmosfera. :)
Co do nowych postaci . Pojawią się nie długo . Obiecuję.
Mam nadzieje ,że się nie gniewacie..
Aha . A co z tym konkursem ?
/Kara :)
Gdy tylko weszliśmy dod domu pobiegłam do pokoju się przebrać.Ubrałam to i zeszłam na dół .
-Chodź Maja pokażę ci twój pokój .- złapałam ją za rękę i zaprowadziłam ją do nie wielkiego pokoju.
-Rozgość się .- uśmiechnęłam się do niej .
Zeszłam znowu na dół . Chłopacy siedzieli na kanapie. Usiadłam koło nich .
- Ej Tomek ,a ile ty masz wogóle lat ?- zapytał Louis.
- Ej ! Właśnie . Nawet mi nie powiedziałeś! - dodałam.
- Haha bo nie pytałaś , mam 21 lat - uśmiechnął się szeroko.
- Jest - Niall spojrzał na zegarek - 14 . Przydałoby się coś zjeść .
- To może NANDO's ?- zapytałam spoglądając na uśmiechniętego Blondaska.
- Ok- powiedział Yomo .
- To ja ide po Pat i Maję - poszłam na górę.
- Laski ! Jedziemy do NANDO's.
Zeszłyśmy na dół .
Chłopacy już czekali ubrani .
Przed domem stały dwa auta .
- Yomo !? Masz prawko?- zapytała Pat.
- Spokojnie , mam .
W jednym samochodzie jechali : Lou- jako kierowca , Zayn, Liam , Pat i Harry, a w drugim : ja , Niall ,Yomo , Maja .
Do knajpki mieliśmy blisko . Po zjedzonym posiłku wróciliśmy do domu .
Była ok. 16.
Weszłam sobie na Twitter'a.
SZOK. Moje interakcje szalały. Ostatni tweet brzmiał : Zróbicie twitcam'a ! Proszę ! Tysiące Directioners czekają. PS . Jesteś szczęściarą. .Odpisałam : " Hej kochanie . Wiem ,że mam szczęście . :) Na twitcam'a zapraszam za 20 minut . Poznacie naszych nowych przyjaciół : Tomka i Maję :)x''
Wzięłam lapka i poszłam na dół aby oznajmić mój zamiar .
______________________
Przepraszam ze nie dodawałam nic , ale miałam Urodziny no i mnie poniosła atmosfera. :)
Co do nowych postaci . Pojawią się nie długo . Obiecuję.
Mam nadzieje ,że się nie gniewacie..
Aha . A co z tym konkursem ?
/Kara :)
wtorek, 17 września 2013
Chapter 19
~~Caro~~
Obudziłam się około 9. Nie miałam już podpiętej kroplówki ,więc poszłam się ubrać. Po powrocie do sali zobaczyłam Blondaska trzymającego w ręce wypis.
-Gotowa?- zapytał radośnoe?
- Jeszcze chwilkę.
Złapałam kurtkę i wyszliśmy ze szpitala.
- A gdzie Caro i Hazz?
- Czekają w samochodzie .-powiedział otwierając przede mną drzwi wyjściowe.
Weszliśmy do samochodu.
- Cześć wszystkim.- powiedziałam wsiadając do auta.
Pojechaliśmy pod dom Yomo i Mai.
Zapukałam 3 razy do drzwi. Otworzyła Majka.
- Caro!- krzyknęła i mocno mnie przytuliła.- Tęskniliśmy za tobą.
Weszliśmy do salonu i usiedliśmy na sofie. Zobaczyłam Tomka schodzącego po schodach.
- Yomo,Yomo,Yomo. -powiedziałam pouczająco.
Chłopak mnie przytulił mówiąc :- Miło cię widzieć Caro.
- Gotowi?- zapytał Harry.
- Pewnie .- Powiedziała Maja łapąc walizkę.
- No to chodźmy - dodała Pat.
Zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy w strone lotniska.
Czekał tam na nas niewielki samolot.
Zajęliśmy swoje miejsca . Ja usiadłam oczywiście koło Głodomorka.
- Pójdę pp coś do jedzenia.- oznajmił i wstał. Po chwili wrócił z orzeszkami i 2 butelkami wody .
Po około 30 minutach lotu odwróciłam się do siedzących za nami Pat i Hazzy.
Spali. Wyglądali tak słodko . Z moich ust wydobylo się ciche : - Awwww..
Usiadłam z powrotem na miejscu. W spodniach znalazłam swój telefon i słuchawki i właczyłam listę otwarzania pt. '1D *.*' .Najpierw poleciało ' Nobody Compares' a później 'Back for you' więcej nie pamiętam ,bo przy BFY zasnęłam . Obudził mnie głos Nialla.
- Kochanie .. Jesteśmy w Londynie.
- Już wstaje - przetarłam oczy i ruszyłam w stronę wyjścia..
Na lotnisku kilka dziewczyn zaczęło piszczeć na widok chłopaków. Podbiegły i chciały autografy.
Ja , Pat ,Yomo i Maja usiedliśmy na schodach. Podbiegła do nas jakaś dziewczyna .
- Moge prosić o autograf?- zapytała nie pewnie .
- Ale kogo?- pytałam odwracając się za siebie ,by zobaczyć czy ktoś sławny tam nie stoi. Nikogo nie było.
- No was.- uśmiechnęła się- każdego po kolei.
Daliśmy 'autografy' zrobiliśmy sobie z nią zdjęcie . Po chwili dotarli do nas chłopacy i wyszliśmy z pomieszczenia.
Przed lotniskiem stał biały bus z przyciemnianymi szybami. Drzwi od auta się otworzyły . Zza nich wyskoczył Zayn.
-Vas Happening '?
Wybuchłam śmiechem . Po chwili z auta wyskoczyli po kolei : Louis Liam .
- Chłopaki to Tomek , ale mówcie mu Yomo, a to jego siostra Maja.
Przywitali się i pojechaliśmy do domu.
___________________________
O matko ! :o już prawie 800 :')
Co powiecie na nowy konkurs?
Dawajcie komcie z propzycjami :* /Kara *-*
Obudziłam się około 9. Nie miałam już podpiętej kroplówki ,więc poszłam się ubrać. Po powrocie do sali zobaczyłam Blondaska trzymającego w ręce wypis.
-Gotowa?- zapytał radośnoe?
- Jeszcze chwilkę.
Złapałam kurtkę i wyszliśmy ze szpitala.
- A gdzie Caro i Hazz?
- Czekają w samochodzie .-powiedział otwierając przede mną drzwi wyjściowe.
Weszliśmy do samochodu.
- Cześć wszystkim.- powiedziałam wsiadając do auta.
Pojechaliśmy pod dom Yomo i Mai.
Zapukałam 3 razy do drzwi. Otworzyła Majka.
- Caro!- krzyknęła i mocno mnie przytuliła.- Tęskniliśmy za tobą.
Weszliśmy do salonu i usiedliśmy na sofie. Zobaczyłam Tomka schodzącego po schodach.
- Yomo,Yomo,Yomo. -powiedziałam pouczająco.
Chłopak mnie przytulił mówiąc :- Miło cię widzieć Caro.
- Gotowi?- zapytał Harry.
- Pewnie .- Powiedziała Maja łapąc walizkę.
- No to chodźmy - dodała Pat.
Zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy w strone lotniska.
Czekał tam na nas niewielki samolot.
Zajęliśmy swoje miejsca . Ja usiadłam oczywiście koło Głodomorka.
- Pójdę pp coś do jedzenia.- oznajmił i wstał. Po chwili wrócił z orzeszkami i 2 butelkami wody .
Po około 30 minutach lotu odwróciłam się do siedzących za nami Pat i Hazzy.
Spali. Wyglądali tak słodko . Z moich ust wydobylo się ciche : - Awwww..
Usiadłam z powrotem na miejscu. W spodniach znalazłam swój telefon i słuchawki i właczyłam listę otwarzania pt. '1D *.*' .Najpierw poleciało ' Nobody Compares' a później 'Back for you' więcej nie pamiętam ,bo przy BFY zasnęłam . Obudził mnie głos Nialla.
- Kochanie .. Jesteśmy w Londynie.
- Już wstaje - przetarłam oczy i ruszyłam w stronę wyjścia..
Na lotnisku kilka dziewczyn zaczęło piszczeć na widok chłopaków. Podbiegły i chciały autografy.
Ja , Pat ,Yomo i Maja usiedliśmy na schodach. Podbiegła do nas jakaś dziewczyna .
- Moge prosić o autograf?- zapytała nie pewnie .
- Ale kogo?- pytałam odwracając się za siebie ,by zobaczyć czy ktoś sławny tam nie stoi. Nikogo nie było.
- No was.- uśmiechnęła się- każdego po kolei.
Daliśmy 'autografy' zrobiliśmy sobie z nią zdjęcie . Po chwili dotarli do nas chłopacy i wyszliśmy z pomieszczenia.
Przed lotniskiem stał biały bus z przyciemnianymi szybami. Drzwi od auta się otworzyły . Zza nich wyskoczył Zayn.
-Vas Happening '?
Wybuchłam śmiechem . Po chwili z auta wyskoczyli po kolei : Louis Liam .
- Chłopaki to Tomek , ale mówcie mu Yomo, a to jego siostra Maja.
Przywitali się i pojechaliśmy do domu.
___________________________
O matko ! :o już prawie 800 :')
Co powiecie na nowy konkurs?
Dawajcie komcie z propzycjami :* /Kara *-*
sobota, 14 września 2013
Chapter 18
~~Caro~~
Wróciłam na salę . Pielęgniarka podłączyła mi kroplówkę i wyszła . Próbowałam sobie przypomnieć co się stało ,że tu się znalazłam . Może lepiej nie wiedzieć ?
Stwierdziłem ,że lepiej nke zapszątać sobie tym głowę. Najważniejsze ,że jade jutro do Londynu..
Zamknęłam oczy ,aby się zdrzemnąć , ale ktoś wszedł do mojej sali . Podniośłam powieki . Ujrzałam mamę . Czekaj .. Co ? Mama? Tutaj ?
- Cześć kochanie .- powiedziała delikatnie.
- Cześć . Co ty tu robisz?- zapytałam zdziwiona.
Byłam zła na nią , ale w głębi serca cieszyłam się ,że przyszła.
- Słyszałam ,że się obudziłaś , więc postanowiłam przyjść.
- Cieszę się ,że jesteś.- złapałam ją za rękę i obdarowałam ją szczerym uśmiechem.
- Jak się czujesz? -zapytała.
- Dobrze. Jutro już mogę wyjść.
- A wracasz do domu , czy jak?- zapytała niepewnie.
- Wracam do Londynu , mamo .. teraz tam jest mój dom.
-Rozumiem , ale pamiętaj ,że zawsze możesz do domu wrócić . - uśmiechnęłam się .
Po chwili do pokoju wszedł Niall.
- Mamo , poznaj mojego chłopaka . Mamo to jest Niall . Niall to moja mama .
- Dzień dobry . - Niall podał rękę mojej mamie.
- Cześć Niall.- Zrobiła tak samo jak chłopak. - Możemy porozmawiać?
Wyszli na korytarz .
~~Niall~~
Byłem lekko przerażony.
- Kochasz ją?- zapytała spokojnie.
- Najbardziej na świecie , proszę pani.. -uśmiechnąłem się do niej.
- Dbaj o nią w tym Londynie , dobrze?
- Nie ma problemu. Będziemy przyjeżdżac do pani conajmniej 3 razy w miesiącu.
- Mów mi .. Mamo .- przytuliła mnie
- Dobrze .. Prosz.. yy. Mamo - zacząłem się śmiać.
Weszliśmy spowrotem do sali.
Kobieta podeszła do Caro.
-Kochanie . Ja już muszę iść. Pamiętaj ,że cię Kocham.- pocałowała Caro w czoło.
- Pa mamo . Dozobaczenia niedługo.
- Miłej podróży . - dodała i wyszła .
- Połóż się spać . Do jutra księżniczko.- powiedziałem i wyszedłem .
_________________________________________________
Mam nadzieje ,że się podoba :)
Chyba nigdy nie doczekam się tego, że zobacze w statystykach obserwatora z UK . :)
Ale najbardziej cieszy mnie to ,że Wy to czytacie .
Kocham was - Kara
Wróciłam na salę . Pielęgniarka podłączyła mi kroplówkę i wyszła . Próbowałam sobie przypomnieć co się stało ,że tu się znalazłam . Może lepiej nie wiedzieć ?
Stwierdziłem ,że lepiej nke zapszątać sobie tym głowę. Najważniejsze ,że jade jutro do Londynu..
Zamknęłam oczy ,aby się zdrzemnąć , ale ktoś wszedł do mojej sali . Podniośłam powieki . Ujrzałam mamę . Czekaj .. Co ? Mama? Tutaj ?
- Cześć kochanie .- powiedziała delikatnie.
- Cześć . Co ty tu robisz?- zapytałam zdziwiona.
Byłam zła na nią , ale w głębi serca cieszyłam się ,że przyszła.
- Słyszałam ,że się obudziłaś , więc postanowiłam przyjść.
- Cieszę się ,że jesteś.- złapałam ją za rękę i obdarowałam ją szczerym uśmiechem.
- Jak się czujesz? -zapytała.
- Dobrze. Jutro już mogę wyjść.
- A wracasz do domu , czy jak?- zapytała niepewnie.
- Wracam do Londynu , mamo .. teraz tam jest mój dom.
-Rozumiem , ale pamiętaj ,że zawsze możesz do domu wrócić . - uśmiechnęłam się .
Po chwili do pokoju wszedł Niall.
- Mamo , poznaj mojego chłopaka . Mamo to jest Niall . Niall to moja mama .
- Dzień dobry . - Niall podał rękę mojej mamie.
- Cześć Niall.- Zrobiła tak samo jak chłopak. - Możemy porozmawiać?
Wyszli na korytarz .
~~Niall~~
Byłem lekko przerażony.
- Kochasz ją?- zapytała spokojnie.
- Najbardziej na świecie , proszę pani.. -uśmiechnąłem się do niej.
- Dbaj o nią w tym Londynie , dobrze?
- Nie ma problemu. Będziemy przyjeżdżac do pani conajmniej 3 razy w miesiącu.
- Mów mi .. Mamo .- przytuliła mnie
- Dobrze .. Prosz.. yy. Mamo - zacząłem się śmiać.
Weszliśmy spowrotem do sali.
Kobieta podeszła do Caro.
-Kochanie . Ja już muszę iść. Pamiętaj ,że cię Kocham.- pocałowała Caro w czoło.
- Pa mamo . Dozobaczenia niedługo.
- Miłej podróży . - dodała i wyszła .
- Połóż się spać . Do jutra księżniczko.- powiedziałem i wyszedłem .
_________________________________________________
Mam nadzieje ,że się podoba :)
Chyba nigdy nie doczekam się tego, że zobacze w statystykach obserwatora z UK . :)
Ale najbardziej cieszy mnie to ,że Wy to czytacie .
Kocham was - Kara
wtorek, 10 września 2013
Chapter 17
~~Pat~~
Siedziałam przy łóżku przyjaciółki .
- Pamiętasz jak w przedszkolu się poznałyśmy? - zapytałam przez łzy.
-Tylko to chciałaś ze mną siedzieć , bo jak to pani powiedziała ' mam trudny charakrer' - zaśmiałam się.
- Inne dzieci nie chciały się z tobą bawić gdy byłam w pobliżu.. pamiętasz?
- Taraz nadal jesteś moją jedyną przyjaciółką. Więc nie możesz mnie tak poprostu zostawić.. Nie możesz - płakałam.
- Obudź się ,proszę .. Słyszysz?- powiedziałam głośniejszym tonem.
Po chwili usta Caro lekko się otworzyły.
-Krzyczysz mi do ucha. Jak mam cię nie słyszeć. - nie mogłam uwierzyć.
-Caro!!!- przytuliłam ją. - bałam sie ,że już się nieobudzisz ..- otarłam łzy.
-Też się cieszę , że cię widze - otworzyła oczy i uśmiechnęła się delikatnie.
- Poczekaj pójde po lekarza.. - wyszłam z sali i zawołałam lekarza.
- To nie możliwe.- powiedział doktor wchodząc na sale.
- Never say Never.- zaczęła się śmiać.
- Wszystko w porządku.. jutro będzie mogła pani wyjść.
-Niall też jest w szpitalu, ale nic mu nie jest.- powiedziałam spokojnie.
-Panie doktorze , mogę na chwilkę wyjść?
-Niepowinna pani ..- odpowiedział.
- Zawiozę ją na wózku i zaraz wrócimy.- podniosłam prawą rękę- obiecuję.
- Już dobrze ,dobrze - uśmiechnął się.
- Wsiadaj jedziemy na przejażdżkę.- powiedziałam przyworząc wózek.
Jechałyśmy wzdłuż korytarza . Zobaczyłyśmy Harry'ego.
~~Caro~~
- Harry Edward Styles- krzyknęłam.
Chłopak spojrzał się na mnie z niedowierzaniem.
- Caro?- podbiegł do mnie i mnie przytulił.
- Gdzie jest Niall?- zapytałam ciekawa.
- tu w sali na przeciwko.- pokazał na drzwi.
- Zostawicie nas?
- Pewnie.
Wjechałam do sali . Mój blondasek spał .
- Kochanie..- Wyszeptałam - Niall- dodałam , ale on sie nadal nie obudził.
- NALEŚNIKI Z MALINAMI !- krzyknęłam . Jego oczy automatycznie się otworzyły.
_Caro?- przetarł oczy ..
- Nie . Śpiąca królewna. - nasze usta sie złączyły w namiętny pocałunek.
- Kochanie , nawet niewiesz jak się o ciebie bałem . - przytulił mnie ,a z jego oczu uplynęło kilka łez.
- Misiek, nie płacz . Już wszystko jest dobrze . Pojedziemy do Londynu i będziemy tam szczęśliwi .. - pocieszyłam chłopaka.-Pojedziemy już jutro , od razu gdy wyjde ze szpitala.
- Mówiłem ci juz ,że cię Kocham?
- Tak tylko ze 200 razy . Musze iść na salę . Pozwolili mi wyjść tylko na chwilkę.
___________________________________
Bardzo proszę o kontakt osoby , które wygrały konkurs.
UWAGA ! Wtedy podałam zły nr gg (geniusz-.-) 9369938.
Proszę o wysyłanie linków do zdjęć jak ma wasza postać wyglądać albo opiszcie mi ją , a ja coś wam znajdę :)
Powtarzam napiszcie w komciach , albo na 9369938 lub na TT : @GoToLondon69
Kocham was ./ Kara
Siedziałam przy łóżku przyjaciółki .
- Pamiętasz jak w przedszkolu się poznałyśmy? - zapytałam przez łzy.
-Tylko to chciałaś ze mną siedzieć , bo jak to pani powiedziała ' mam trudny charakrer' - zaśmiałam się.
- Inne dzieci nie chciały się z tobą bawić gdy byłam w pobliżu.. pamiętasz?
- Taraz nadal jesteś moją jedyną przyjaciółką. Więc nie możesz mnie tak poprostu zostawić.. Nie możesz - płakałam.
- Obudź się ,proszę .. Słyszysz?- powiedziałam głośniejszym tonem.
Po chwili usta Caro lekko się otworzyły.
-Krzyczysz mi do ucha. Jak mam cię nie słyszeć. - nie mogłam uwierzyć.
-Caro!!!- przytuliłam ją. - bałam sie ,że już się nieobudzisz ..- otarłam łzy.
-Też się cieszę , że cię widze - otworzyła oczy i uśmiechnęła się delikatnie.
- Poczekaj pójde po lekarza.. - wyszłam z sali i zawołałam lekarza.
- To nie możliwe.- powiedział doktor wchodząc na sale.
- Never say Never.- zaczęła się śmiać.
- Wszystko w porządku.. jutro będzie mogła pani wyjść.
-Niall też jest w szpitalu, ale nic mu nie jest.- powiedziałam spokojnie.
-Panie doktorze , mogę na chwilkę wyjść?
-Niepowinna pani ..- odpowiedział.
- Zawiozę ją na wózku i zaraz wrócimy.- podniosłam prawą rękę- obiecuję.
- Już dobrze ,dobrze - uśmiechnął się.
- Wsiadaj jedziemy na przejażdżkę.- powiedziałam przyworząc wózek.
Jechałyśmy wzdłuż korytarza . Zobaczyłyśmy Harry'ego.
~~Caro~~
- Harry Edward Styles- krzyknęłam.
Chłopak spojrzał się na mnie z niedowierzaniem.
- Caro?- podbiegł do mnie i mnie przytulił.
- Gdzie jest Niall?- zapytałam ciekawa.
- tu w sali na przeciwko.- pokazał na drzwi.
- Zostawicie nas?
- Pewnie.
Wjechałam do sali . Mój blondasek spał .
- Kochanie..- Wyszeptałam - Niall- dodałam , ale on sie nadal nie obudził.
- NALEŚNIKI Z MALINAMI !- krzyknęłam . Jego oczy automatycznie się otworzyły.
_Caro?- przetarł oczy ..
- Nie . Śpiąca królewna. - nasze usta sie złączyły w namiętny pocałunek.
- Kochanie , nawet niewiesz jak się o ciebie bałem . - przytulił mnie ,a z jego oczu uplynęło kilka łez.
- Misiek, nie płacz . Już wszystko jest dobrze . Pojedziemy do Londynu i będziemy tam szczęśliwi .. - pocieszyłam chłopaka.-Pojedziemy już jutro , od razu gdy wyjde ze szpitala.
- Mówiłem ci juz ,że cię Kocham?
- Tak tylko ze 200 razy . Musze iść na salę . Pozwolili mi wyjść tylko na chwilkę.
___________________________________
Bardzo proszę o kontakt osoby , które wygrały konkurs.
UWAGA ! Wtedy podałam zły nr gg (geniusz-.-) 9369938.
Proszę o wysyłanie linków do zdjęć jak ma wasza postać wyglądać albo opiszcie mi ją , a ja coś wam znajdę :)
Powtarzam napiszcie w komciach , albo na 9369938 lub na TT : @GoToLondon69
Kocham was ./ Kara
poniedziałek, 9 września 2013
Chapter 16
~~Harry~~
Moje oczy powoli zaczęły się otwierać. Wokół było ciemno. Siedziałem na ziemi ,a ręce były związane.Zacząłem szarpać line, którą byłem przywiązany. Po chwili węzły się rozluźniły , a moje dłonie zostały uwolnione. Wstałem . Poczułem straszny ból głowy. Złapałem sie za jej tylnią część i poczułem coś mokrego. Po omacku wyczułem klamkę. Lekko ją nacisnąłem. Drzwi sie otworzyły. Na moich dłoniach dostrzegłem krew. Poszedłem do pokoju w którym zostałem zaatakowany. Po drodze na korytarzu zobaczyłem niebieskie drzwi. Weszłem do środka. Był to pokój Caro . Na ścianie zobaczyłem kij do golfa. Stwierdziłem ,że może być to dobry sposób na obronę. Poszedłem znowu do tamtego pokoju . Drzwi były otwarte . Zobaczyłem mamę Caroliny i mężczyzne, który okładał ją pięściami. Było słychać tylko ciche jęki kobiety. Podeszłem od tyłu do mężczyzny .
- Taki z ciebie damski bokser?- facet się odwrócił i w tym momencie oberwał kijem w czubek głowy i padł na ziemię.
- Nic pani nie jest?- podeszłem do roztrzęsionej kobiety ,ale ona tylko pokiwała przecząco głową . Znalazłem leżący na ziemi sznur. Zawiązałem przestępce i założyłem mu na głowę kołdrę. Wziąłem pobitą kobietę na ręce i zeszliśmy na dół. Zadzwoniłem na policję.
-Chciałem zawiadomić o przestępstwie. - opowiedziałem co i gdzie się stało. Przyjechali po ok 5 minutach ,a w raz z nimi karetka. Złożyłem zeznania. Zaopatrzyli mk ranę i postanowiłem porozmawiać z kobietą.
- Jestem Harry przyjaciel pani córki.
- Caroline. Coś z nią nie tak?
- Właśnie dlatego tutaj przyszedłem . Jak Caro przyszła po resztę ciuchów została zgwałcona właśnie przez tego mężczyznę. - kobieta zaczęła płakać bardziej.
- Ale nic jej nie jest ? Prawda?- Chciala abym przytaknął , ale nie mogłem jej okłamać.
-Jest w śpiączce.. Nie wiadomo czy się obudzi..- zrobiło mi się smutno. Podszedł do nas lekarz.- Przepraszam , ale pani musi jechać z nami.- pokazał jej w stronę ambulansu.
Zostałem sam . Postanowiłem wrócić do szpitala. Droga minęła szybko. Poszedłem pod salę Niall'a .
Znowu.
__________________________
Przepraszam ,że taki krótki , ale źle się czuje ;(
Mam nadzieje ,że wam się spodoba :** /Kara :)
Moje oczy powoli zaczęły się otwierać. Wokół było ciemno. Siedziałem na ziemi ,a ręce były związane.Zacząłem szarpać line, którą byłem przywiązany. Po chwili węzły się rozluźniły , a moje dłonie zostały uwolnione. Wstałem . Poczułem straszny ból głowy. Złapałem sie za jej tylnią część i poczułem coś mokrego. Po omacku wyczułem klamkę. Lekko ją nacisnąłem. Drzwi sie otworzyły. Na moich dłoniach dostrzegłem krew. Poszedłem do pokoju w którym zostałem zaatakowany. Po drodze na korytarzu zobaczyłem niebieskie drzwi. Weszłem do środka. Był to pokój Caro . Na ścianie zobaczyłem kij do golfa. Stwierdziłem ,że może być to dobry sposób na obronę. Poszedłem znowu do tamtego pokoju . Drzwi były otwarte . Zobaczyłem mamę Caroliny i mężczyzne, który okładał ją pięściami. Było słychać tylko ciche jęki kobiety. Podeszłem od tyłu do mężczyzny .
- Taki z ciebie damski bokser?- facet się odwrócił i w tym momencie oberwał kijem w czubek głowy i padł na ziemię.
- Nic pani nie jest?- podeszłem do roztrzęsionej kobiety ,ale ona tylko pokiwała przecząco głową . Znalazłem leżący na ziemi sznur. Zawiązałem przestępce i założyłem mu na głowę kołdrę. Wziąłem pobitą kobietę na ręce i zeszliśmy na dół. Zadzwoniłem na policję.
-Chciałem zawiadomić o przestępstwie. - opowiedziałem co i gdzie się stało. Przyjechali po ok 5 minutach ,a w raz z nimi karetka. Złożyłem zeznania. Zaopatrzyli mk ranę i postanowiłem porozmawiać z kobietą.
- Jestem Harry przyjaciel pani córki.
- Caroline. Coś z nią nie tak?
- Właśnie dlatego tutaj przyszedłem . Jak Caro przyszła po resztę ciuchów została zgwałcona właśnie przez tego mężczyznę. - kobieta zaczęła płakać bardziej.
- Ale nic jej nie jest ? Prawda?- Chciala abym przytaknął , ale nie mogłem jej okłamać.
-Jest w śpiączce.. Nie wiadomo czy się obudzi..- zrobiło mi się smutno. Podszedł do nas lekarz.- Przepraszam , ale pani musi jechać z nami.- pokazał jej w stronę ambulansu.
Zostałem sam . Postanowiłem wrócić do szpitala. Droga minęła szybko. Poszedłem pod salę Niall'a .
Znowu.
__________________________
Przepraszam ,że taki krótki , ale źle się czuje ;(
Mam nadzieje ,że wam się spodoba :** /Kara :)
niedziela, 8 września 2013
Chapter 15
~~Harry~~
Przez szybe do sali zobaczyłem ,że Niall śpi ,więc postanowiłem zostać na korytarzu.
Złapałem za telefon ,który miałem w tylnej kieszeni i wybrałem numer do Tomka.
-Siema stary. Tu Harry- powiedziałem do Yomo.
-No i co z Caro i Niall'em?- zapytał zmartwiony.
-Niall w porządku. Czuje się lepiej . Jutro może wyjść ze szpitala.
- To dobrze , a Caro?
- Ona.-znowu moje oczy stały się szkliste- jest możliwość ,że się nie wybudzi ze śpiączki..
-O Mój boże..- słyszałem przejęcie i współczucie w jego głosie..
- Może lepiej nie mówić nic Mai? Jest za mała na to wszystko.
-Też tak myśle .. Dobra. To jakby się coś zmieniłi to dzwoń.
-Spoko.- odłożył słuchawkę.
Zamknąłem oczy i zasnąłem. Obudziłem się po 30 minutach. Niall też nie spał. Postanowiłem z nim pogadać.
-Jak się czujesz?- zapytalem zamykając za sobą drzwi.
- Jest ok . Caro się obudziła?
Przecząco pokiwałem głową.
- Niall ? Caro nie ma nikogo?
- z tego co mówiła to ojca nie zna a mieszka z matką .
- To moz ja tam pojade i powiem jej co się stało . Jest jej mamą . Powinna wiedzieć.
-Dobry pomysł. P
Poszedłem do Pat.
- Chodź , zawioze cię do domu .
- Nie . Ja z nią zostanę..- powiedziała przecierając oczy ze zmęczenia.
- Jak się wybudzi to zadzwonie.. Chodź.- złapałem ją za rękę i wyszliśmy ze szpitala i wiedliśmy do samochodu.
-To do zobaczenia - Powiedziała Pat wchodząc do domu.
Zapukałem do mieszkania Caro.
Nikt nie otworzył ,więc postanowiłem zapukać po raz kolejny. Po chwili usłyszałem krzyki kobiety :
- Zostaw mnie! Ratunku!!
Postanowiłem wejśc do środka. Uchyliłem delikatnie drzwi ,żeby nie spłoszyć przestępcy.
Wbiegełm po cichu na górę wchodząc do pokoju z którego wydobywały się dźwięki. Wtargnąłem do środka. Zobaczylem tylko pobitą kobiete siedzącą pod oknem .
-Uważaj!- krzyknęła po czym poczułem silne uderzenie w tył głowy . Padłem na ziemię.
Przez szybe do sali zobaczyłem ,że Niall śpi ,więc postanowiłem zostać na korytarzu.
Złapałem za telefon ,który miałem w tylnej kieszeni i wybrałem numer do Tomka.
-Siema stary. Tu Harry- powiedziałem do Yomo.
-No i co z Caro i Niall'em?- zapytał zmartwiony.
-Niall w porządku. Czuje się lepiej . Jutro może wyjść ze szpitala.
- To dobrze , a Caro?
- Ona.-znowu moje oczy stały się szkliste- jest możliwość ,że się nie wybudzi ze śpiączki..
-O Mój boże..- słyszałem przejęcie i współczucie w jego głosie..
- Może lepiej nie mówić nic Mai? Jest za mała na to wszystko.
-Też tak myśle .. Dobra. To jakby się coś zmieniłi to dzwoń.
-Spoko.- odłożył słuchawkę.
Zamknąłem oczy i zasnąłem. Obudziłem się po 30 minutach. Niall też nie spał. Postanowiłem z nim pogadać.
-Jak się czujesz?- zapytalem zamykając za sobą drzwi.
- Jest ok . Caro się obudziła?
Przecząco pokiwałem głową.
- Niall ? Caro nie ma nikogo?
- z tego co mówiła to ojca nie zna a mieszka z matką .
- To moz ja tam pojade i powiem jej co się stało . Jest jej mamą . Powinna wiedzieć.
-Dobry pomysł. P
Poszedłem do Pat.
- Chodź , zawioze cię do domu .
- Nie . Ja z nią zostanę..- powiedziała przecierając oczy ze zmęczenia.
- Jak się wybudzi to zadzwonie.. Chodź.- złapałem ją za rękę i wyszliśmy ze szpitala i wiedliśmy do samochodu.
-To do zobaczenia - Powiedziała Pat wchodząc do domu.
Zapukałem do mieszkania Caro.
Nikt nie otworzył ,więc postanowiłem zapukać po raz kolejny. Po chwili usłyszałem krzyki kobiety :
- Zostaw mnie! Ratunku!!
Postanowiłem wejśc do środka. Uchyliłem delikatnie drzwi ,żeby nie spłoszyć przestępcy.
Wbiegełm po cichu na górę wchodząc do pokoju z którego wydobywały się dźwięki. Wtargnąłem do środka. Zobaczylem tylko pobitą kobiete siedzącą pod oknem .
-Uważaj!- krzyknęła po czym poczułem silne uderzenie w tył głowy . Padłem na ziemię.
WYNIKI KONKURSU nr 1
Więc tak..
Nie umiałam wybrać jednej osoby ..
Więc
Wygrałyście wszystkie :)
Wszystkie pojawicie się w opowiadaniu. Niewiem jak często ale będziecie.
Więc tak . Poprosze o kontakt ( na tt : @GoToLondon69 lub w komentarzu) osoby takie jak :
- xxLokixx
- anonima ,którego postać miała nazywać się Martha.
- anonima ,którego postać miała nazywać się Sandra
Gratulujee :*
Kolejny konkurs pojawi się JESZCZE W TYM MIESIĄCU :D
Nie umiałam wybrać jednej osoby ..
Więc
Wygrałyście wszystkie :)
Wszystkie pojawicie się w opowiadaniu. Niewiem jak często ale będziecie.
Więc tak . Poprosze o kontakt ( na tt : @GoToLondon69 lub w komentarzu) osoby takie jak :
- xxLokixx
- anonima ,którego postać miała nazywać się Martha.
- anonima ,którego postać miała nazywać się Sandra
Gratulujee :*
Kolejny konkurs pojawi się JESZCZE W TYM MIESIĄCU :D
sobota, 7 września 2013
Chapter 14
~~Harry~~
Było mi smutno . Nie chciałem mówić Niall'owi dla jego dobra.. Ale niestety on umie wyczytać z moich oczu kiedy kłamie.
Po chwili zobaczyłam Niall'a wychodzącego ze swojej sali.
-Niall co ty robisz!?- złapałem go za ramie w celu zatrzymania ,ale on nie zwracał na to uwagi .
-Zostaw mnie.- burknął.
- Niall ! Musisz leżeć. Teraz nie jesteś tam potrzebny. W niczym nie pomożesz!- powiedziałem proszącym głosem.
-Alee.. -stanął i spóścił głowe .- ja chce ją zobaczyć.
-Dobrze pójde z tobą ale tylko na chwile ,a póżniej pójde do pielęgniarki i cie podłączy na nowo. Dobrze?
-Dobrze - odpowiedział
Poszliśmy w stronę sali na krórej leżała Caro. Niall wszedł pierwszy ,a ja od razu za nim.
-Caro..- podbiegł do niej i złapał za rękę.- wszystko będzie dobrze ,kochanie . - powiedział gdy na jego policzkach pojawiła się łza .
Stałem za nim ocierając łzy ,które właśnie spłynęly po moim policzku.
Scena jak z romantycznego filmu..-pomyślałem.
-Niall. Musimy iść.- powiedziałem
- do zobaczenia ,księżniczko- złożył namiętny pocałunek na jej wargach.
- Niall..- powiedziałem ,a on się odwrócił.
Przytuliłem go , mówiąc mu do ucha.
-Wszystko będzie dobrze , ona się wybudzi , pojedziemy razem do Londynu i będziecie wychowywać gromadke swoich dzieci.- zaśmiałem się przez łzy.
- Dobra. Chodźmy
Wychodząc na korytarz zobaczyłem Pat.
- Hej , mała. Jak się trzymasz?- zapytalem
- Nie źle.- podniosła lekko kąciki swoich ust.
-Niall a co z tobą? Nie powinieneś leżeć?- zapytała
-Jakoś się trzymam. Właśnie ide się położyć.
- Dobra. To idźcie.- jak powiedziała tak zrobiliśmy.
Niall położył się na łóżku ,a ja poszedłem po lekarza.
-Przepraszam , doktorze, czy mógłby doktor zajrzeć do Niall'a Horan'a ?- Zapytałem , a lekarz udał sie na sale . Usiadłem na korytarzu.
~~Niall~~
Po chwili do mojej sali weszła pielęgniarka.
-Dlaczego nie jest pan podpięty?- zdziwiła się
- yymm . Boo .jaa , ten , no musiałem iść do toalety.- Wymyśliłem coś na poczekanie.
- Był pan u niej?Prawda ?- uśmiechnęła się.
- Tak.- już nie chciałem kłamać.
-Bardzo pan ją kocha, prawda?
- Najmocniej na świecie. - w tym momencie rozmawiałem z nią jak z dobrą znajomą- Nie wybaczyłbym sobie jakby się nie wybudziła..
- Spokojnie . Według mnie to silna dziewczyna , bardzo chce żyć. Wybudzi się- skończyła mnie podpinać.
- Dobra ja muszę już iść. Może później wpadne do ciebie to porozmawiamy. - młoda pielęgniarka wysłała serdeczny uśmiech i wyszła.
Zamknąłem oczy i nawet niewiem kiedy zasnąłem .
__________________________
Nie wiem czy do południa dam rade napisać kolejny , ale napewno się dzisiaj pojawi.
Podoba się? /Karo :)
Było mi smutno . Nie chciałem mówić Niall'owi dla jego dobra.. Ale niestety on umie wyczytać z moich oczu kiedy kłamie.
Po chwili zobaczyłam Niall'a wychodzącego ze swojej sali.
-Niall co ty robisz!?- złapałem go za ramie w celu zatrzymania ,ale on nie zwracał na to uwagi .
-Zostaw mnie.- burknął.
- Niall ! Musisz leżeć. Teraz nie jesteś tam potrzebny. W niczym nie pomożesz!- powiedziałem proszącym głosem.
-Alee.. -stanął i spóścił głowe .- ja chce ją zobaczyć.
-Dobrze pójde z tobą ale tylko na chwile ,a póżniej pójde do pielęgniarki i cie podłączy na nowo. Dobrze?
-Dobrze - odpowiedział
Poszliśmy w stronę sali na krórej leżała Caro. Niall wszedł pierwszy ,a ja od razu za nim.
-Caro..- podbiegł do niej i złapał za rękę.- wszystko będzie dobrze ,kochanie . - powiedział gdy na jego policzkach pojawiła się łza .
Stałem za nim ocierając łzy ,które właśnie spłynęly po moim policzku.
Scena jak z romantycznego filmu..-pomyślałem.
-Niall. Musimy iść.- powiedziałem
- do zobaczenia ,księżniczko- złożył namiętny pocałunek na jej wargach.
- Niall..- powiedziałem ,a on się odwrócił.
Przytuliłem go , mówiąc mu do ucha.
-Wszystko będzie dobrze , ona się wybudzi , pojedziemy razem do Londynu i będziecie wychowywać gromadke swoich dzieci.- zaśmiałem się przez łzy.
- Dobra. Chodźmy
Wychodząc na korytarz zobaczyłem Pat.
- Hej , mała. Jak się trzymasz?- zapytalem
- Nie źle.- podniosła lekko kąciki swoich ust.
-Niall a co z tobą? Nie powinieneś leżeć?- zapytała
-Jakoś się trzymam. Właśnie ide się położyć.
- Dobra. To idźcie.- jak powiedziała tak zrobiliśmy.
Niall położył się na łóżku ,a ja poszedłem po lekarza.
-Przepraszam , doktorze, czy mógłby doktor zajrzeć do Niall'a Horan'a ?- Zapytałem , a lekarz udał sie na sale . Usiadłem na korytarzu.
~~Niall~~
Po chwili do mojej sali weszła pielęgniarka.
-Dlaczego nie jest pan podpięty?- zdziwiła się
- yymm . Boo .jaa , ten , no musiałem iść do toalety.- Wymyśliłem coś na poczekanie.
- Był pan u niej?Prawda ?- uśmiechnęła się.
- Tak.- już nie chciałem kłamać.
-Bardzo pan ją kocha, prawda?
- Najmocniej na świecie. - w tym momencie rozmawiałem z nią jak z dobrą znajomą- Nie wybaczyłbym sobie jakby się nie wybudziła..
- Spokojnie . Według mnie to silna dziewczyna , bardzo chce żyć. Wybudzi się- skończyła mnie podpinać.
- Dobra ja muszę już iść. Może później wpadne do ciebie to porozmawiamy. - młoda pielęgniarka wysłała serdeczny uśmiech i wyszła.
Zamknąłem oczy i nawet niewiem kiedy zasnąłem .
__________________________
Nie wiem czy do południa dam rade napisać kolejny , ale napewno się dzisiaj pojawi.
Podoba się? /Karo :)
poniedziałek, 2 września 2013
Chapter 13
~~Harry~~
Yomo zaprosił nas do siebie na czas aż się wyjaśni co z Caro.
Po chwili poczułem jak telefon w mojej kieszeni wibruje. Numer nieznany.
- Halo?
-Dzień dobry . Z tej strony doktor Brown.Czy mam przyjemność z panem Harrym Stylesem?
-Tak . O co chodzi.- byłem przygotowany na najgorsze.
- Pan Niall zemdlał na szpitalnym korytarzu . Jego stan jest stabilny ,ale proszę przyjechać ,żeby ktoś bliski u niego był.
-nie ma problemu. Zaraz będę.- odłożyłem słuchawkę.
- Jade do szpitala . Niall zemdlał ,ale nic mu nie jest.- skierowalem się do znajomych.
- Ja też pojade dowiedzieć sie co z Caro.- oznajmiła Pat.
- Okej.Zadzwonie do was jak tylko będę coś wiedział.- powiedzialem do Tomka i Mai.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w strone szpitala.
Gdy dojechalismy każdy z nas poszedł na inny rozdział.
W recepcji zapytałem gdzie leży Horan .
Poszedłem do pokoju numer 224. Przez szybę zzobaczyłem przyjaciela.
- Hej . Jak się czujesz?- zapytałem wchodzac do pokoju.
- Dobrze . Co jest z Caro?
- Niewiem Partycia do niej poszła.
- Mógłbyś się dowiedzieć co z nią jest ? .. proszę.
- dobra zaraz wracam.- wyszedłem i udałem się w zdłuż korytarza. Przed drzwiami zobaczylem płaczącą Pat . Podbiegłem do niej .
-Ej kochanie co sie stało? Coś nie tak z Caro?- przytulilem ją.
-Ona - łkała- Ona zapadła w śpiączke.
- To nic strasznego . Obudzi się.- pocieszałem ją.
- Ty nic nie rozumiesz! Lekarz powiedział ,że jej szanse są prawie zerowe. Rozumiesz? Ona się nie obudzi.!- usiadła pod ścianą.
- Bądźmy dobrej myśli .
Trzeba to jakoś przekazać Niall'owi.
- To moze powiemy mu później jak się lepiej poczuje?
- Dobry pomysł.- pocałowałem ją w czoło.- idę do niego żeby się niedenerwował.
-Ja tu zostane.
Wróciłem do pokoju Nialla . Ledwo przekroczylem próg pokoju a Niall już się wypytywał.
- I co z nią ? Jak się czuje ? Rozmawiałeś z nią?- zadawał mnóstwo pytań na ktore nie znałem odpowiedzi.
- Jest okej.- powiedziałem nie patrząc mu w oczy.
- Harry ! Powiedz mi prawdę . Widzę że ciś jest nietak.
-Jest w śpiączce. Nie wiadomo czy się wybudzi.- moje oczy stały się szkliste. - nie chcialem ci mówić ,bo
- wyjdź !- przerwał mi
- Ja chciałem tego dla twojego dobra.
- Wyjdź i nie wracaj!
Zrobiłem jak mi rozkazał. Usiadłem na krześle i rozpłakałem się jak dziecko. Czułem ,że straciłem przyjaciela.
________________________
Przepraszam ,że taki krótki ,ale jutro na 8 do szkoły . Więc musze iść spać. :)
Jutro rozdział powinien pojawić się pomiedzy 16-20 :*
Yomo zaprosił nas do siebie na czas aż się wyjaśni co z Caro.
Po chwili poczułem jak telefon w mojej kieszeni wibruje. Numer nieznany.
- Halo?
-Dzień dobry . Z tej strony doktor Brown.Czy mam przyjemność z panem Harrym Stylesem?
-Tak . O co chodzi.- byłem przygotowany na najgorsze.
- Pan Niall zemdlał na szpitalnym korytarzu . Jego stan jest stabilny ,ale proszę przyjechać ,żeby ktoś bliski u niego był.
-nie ma problemu. Zaraz będę.- odłożyłem słuchawkę.
- Jade do szpitala . Niall zemdlał ,ale nic mu nie jest.- skierowalem się do znajomych.
- Ja też pojade dowiedzieć sie co z Caro.- oznajmiła Pat.
- Okej.Zadzwonie do was jak tylko będę coś wiedział.- powiedzialem do Tomka i Mai.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w strone szpitala.
Gdy dojechalismy każdy z nas poszedł na inny rozdział.
W recepcji zapytałem gdzie leży Horan .
Poszedłem do pokoju numer 224. Przez szybę zzobaczyłem przyjaciela.
- Hej . Jak się czujesz?- zapytałem wchodzac do pokoju.
- Dobrze . Co jest z Caro?
- Niewiem Partycia do niej poszła.
- Mógłbyś się dowiedzieć co z nią jest ? .. proszę.
- dobra zaraz wracam.- wyszedłem i udałem się w zdłuż korytarza. Przed drzwiami zobaczylem płaczącą Pat . Podbiegłem do niej .
-Ej kochanie co sie stało? Coś nie tak z Caro?- przytulilem ją.
-Ona - łkała- Ona zapadła w śpiączke.
- To nic strasznego . Obudzi się.- pocieszałem ją.
- Ty nic nie rozumiesz! Lekarz powiedział ,że jej szanse są prawie zerowe. Rozumiesz? Ona się nie obudzi.!- usiadła pod ścianą.
- Bądźmy dobrej myśli .
Trzeba to jakoś przekazać Niall'owi.
- To moze powiemy mu później jak się lepiej poczuje?
- Dobry pomysł.- pocałowałem ją w czoło.- idę do niego żeby się niedenerwował.
-Ja tu zostane.
Wróciłem do pokoju Nialla . Ledwo przekroczylem próg pokoju a Niall już się wypytywał.
- I co z nią ? Jak się czuje ? Rozmawiałeś z nią?- zadawał mnóstwo pytań na ktore nie znałem odpowiedzi.
- Jest okej.- powiedziałem nie patrząc mu w oczy.
- Harry ! Powiedz mi prawdę . Widzę że ciś jest nietak.
-Jest w śpiączce. Nie wiadomo czy się wybudzi.- moje oczy stały się szkliste. - nie chcialem ci mówić ,bo
- wyjdź !- przerwał mi
- Ja chciałem tego dla twojego dobra.
- Wyjdź i nie wracaj!
Zrobiłem jak mi rozkazał. Usiadłem na krześle i rozpłakałem się jak dziecko. Czułem ,że straciłem przyjaciela.
________________________
Przepraszam ,że taki krótki ,ale jutro na 8 do szkoły . Więc musze iść spać. :)
Jutro rozdział powinien pojawić się pomiedzy 16-20 :*
Chapter 12
~~Niall~~
Położyłem ją na łóżku. W kieszeniach szukałem mojego telefonu.
' Fuck został w samochodzie'-pomyślałem.
Pochyliłem się nad Caro .
-Trzymaj się skarbie ,zaraz będzie pogotowie.- pocałowałem ją delikatnie w policzek.
Podbiegłem do okna uchylając je.
-Harry zadzwoń po karetkę ! Szybko !- z moich oczy upłynęło kilka pojedyńczych łez.
-Ale co się stało.?- wszyscy byli ciekawi.
-Caro leży zakrwawiona . Chyba została zgwałcona. DZWOŃ !- byłem załamany.
Pobiegłem z powrotem do Caro. Wzięłem ją na ręce i ostrożnie zniosłem ją na dół. Położyłem ją na kanapie i przykryłem kocem. Po chwili reszta wbiegła do domu.
- Karetka zaraz będzie -powiedział Hazz.
Usłyszałem karetkę i wybiegłem z domu . Na schodach zacząłem machać żeby wiedzieli gdzie dojechać. Lekarze wjechali z naszami do domu. Zaprowadziłem ich do salonu.
-Prosze się odsunąć.- powiedział ratownik do gupki ,która zebrała się wokół Caroliny.
Połozyli ją na nosze.
- Mogę jechać z nią ?- zapytałem lekarza.
- Jest pan kimś z rodziny?
- Nie , ale jestem
- To niestety nie może pan z nami pojechać.
Widziałem odjeżdżająca karetkę.
'Kto jej to zrobił?'
- jedziemy do szpitala!- krzyknąłem.
- Ale ..- zaczął Harry.
- Zawieź mnie !! Proszę..- końcówkę wyszeptał.
- Dobra . Jedziemy . Wsiadać do auta
Pojechaliśmy . W samochodzie nastała grobowa cisza. Przez cała drogę nie padło ani jedno słowo.
Dojechaliśmy . Wbiegłem do szpitala . Zobaczyłem ratownika ,który zabierał Caro do szpitala.
- Przepraszam, panie doktorze , gdzie ona jest ?
- Leży na sali 102.
-dziękuje.
Pobiegłem wzdłuż korytaża w poszukiwaniu sali 102.
Po chwili byłem już na miejscu. Stałem przed drzwiami. Przez szybę widziałem Caro , leżącą na zakrwawionym łóżku . Wokół niej było kilku lekarzy .
Spojrzałem na maszynę do której przypięta była moja dziewczyna.
Maszyna zaczęła piszczeć. Lekarze zaczęli biegać wokół niej .
'Tracimy ją'- jedyne słowa jakie słyszałem
Widziałem jak próbują ją uratować.
Po chwili poczułem się słabo. Czułem ,że upadam .
- Panie doktorze.- powiedziała pielęgniarka.
__________________________________________
Przepraszam ,że taki krótki ale , no wiecie...
BRAK WENY :(
Kolejny rozdział pojawi się dzisiaj około godziny 22-22:30
:*
Położyłem ją na łóżku. W kieszeniach szukałem mojego telefonu.
' Fuck został w samochodzie'-pomyślałem.
Pochyliłem się nad Caro .
-Trzymaj się skarbie ,zaraz będzie pogotowie.- pocałowałem ją delikatnie w policzek.
Podbiegłem do okna uchylając je.
-Harry zadzwoń po karetkę ! Szybko !- z moich oczy upłynęło kilka pojedyńczych łez.
-Ale co się stało.?- wszyscy byli ciekawi.
-Caro leży zakrwawiona . Chyba została zgwałcona. DZWOŃ !- byłem załamany.
Pobiegłem z powrotem do Caro. Wzięłem ją na ręce i ostrożnie zniosłem ją na dół. Położyłem ją na kanapie i przykryłem kocem. Po chwili reszta wbiegła do domu.
- Karetka zaraz będzie -powiedział Hazz.
Usłyszałem karetkę i wybiegłem z domu . Na schodach zacząłem machać żeby wiedzieli gdzie dojechać. Lekarze wjechali z naszami do domu. Zaprowadziłem ich do salonu.
-Prosze się odsunąć.- powiedział ratownik do gupki ,która zebrała się wokół Caroliny.
Połozyli ją na nosze.
- Mogę jechać z nią ?- zapytałem lekarza.
- Jest pan kimś z rodziny?
- Nie , ale jestem
- To niestety nie może pan z nami pojechać.
Widziałem odjeżdżająca karetkę.
'Kto jej to zrobił?'
- jedziemy do szpitala!- krzyknąłem.
- Ale ..- zaczął Harry.
- Zawieź mnie !! Proszę..- końcówkę wyszeptał.
- Dobra . Jedziemy . Wsiadać do auta
Pojechaliśmy . W samochodzie nastała grobowa cisza. Przez cała drogę nie padło ani jedno słowo.
Dojechaliśmy . Wbiegłem do szpitala . Zobaczyłem ratownika ,który zabierał Caro do szpitala.
- Przepraszam, panie doktorze , gdzie ona jest ?
- Leży na sali 102.
-dziękuje.
Pobiegłem wzdłuż korytaża w poszukiwaniu sali 102.
Po chwili byłem już na miejscu. Stałem przed drzwiami. Przez szybę widziałem Caro , leżącą na zakrwawionym łóżku . Wokół niej było kilku lekarzy .
Spojrzałem na maszynę do której przypięta była moja dziewczyna.
Maszyna zaczęła piszczeć. Lekarze zaczęli biegać wokół niej .
'Tracimy ją'- jedyne słowa jakie słyszałem
Widziałem jak próbują ją uratować.
Po chwili poczułem się słabo. Czułem ,że upadam .
- Panie doktorze.- powiedziała pielęgniarka.
__________________________________________
Przepraszam ,że taki krótki ale , no wiecie...
BRAK WENY :(
Kolejny rozdział pojawi się dzisiaj około godziny 22-22:30
:*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














