Translate

piątek, 23 sierpnia 2013

Chapter 8

~~Harry~~
Poszliśmy za kulisy.
- Niall jak na to wpadłeś?-zapytałem ucieszony.
-Hahahahaha nie mam pojęcia , haha-  cieszył się. Zresztą ja też.
Po koncercie odbyło sie M&G.
Wróciliśmy do domu . Wziąłem telefon i wybrałem w kontaktach numer do Pat. Nacisnąłem zieloną słuchawkę.Nie odebrała. Znowu ..
Weszłem na Twittera z nadzieją że dostane jakieś informacje dotyczące dziewczy.
Jeden tweet rzucił mi się szczególnie w oczy. Brzmiał ' Hej Harry. Co do tej twojej koleżanki . Dowiedziałam się od przyjaciołki mojej kuzynki ,że ta przyjaciółka chodzi z nią do szkoły. Pozdrawiam Hannah :)x' bez chwili zastanowienia odpisałem jej. ' Hej Hannah. Poprostu kocham cię za to :) mogłabyś się dowiedzieć gdzie ona mieszka ? xox'i dałem jej follow.
Pobiegłem do Niall'a. Opowiedzieć co się dowiedziałem.
-Ja poznałem nazwisko Caroline,ale tak dziwnie brzmiało ,że nawet nie umiem wypowiedzieć. Hahahaha-wybuchł śmiechem.

~~Niall~~
Po raz kolejny zalogowalem się na Tt.
Była nowa wiadomość. ' Niall ta twoja dziewczyna @GoToLondon69 mieszka w Wielkopolsce czy jakoś tam :))'
Odpisałem.' Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy . :) ILYSM <3>Nie mogłem doczekać się spotkania z Caro . Bardzo za nią tęskniłem.Nie znam jej za długo,ale ją pokochałem. Naprawde ją Kocham.
Włożyłem słuchawki na uszy i puściłem 'Be alright' Justina Biebera. Tak , jestem BoyBelieberem i się tego nie wstydze.Połozyłem się na łóżku i zanim skończyła się piosenka zasnąłem.

~~Caro~~
Doleciałyśmy do szarej deszczowej , nudnej Polski.
Nie chciałam wracać do domu. W Londynie było mi dobrze.Taxi zawiozła nas pod sam dom . Pożegnałam się z Pat poszlam do domu. Drzwi były otwarte co było dziwne ,bo mama zawsze zamykała na klucz gdy była sama. Na dole nikogo nie było.
Pobiegłam do góry w poszukiwaniu mamy . Na schodach walały się puste butelki po różnych alkoholach.
Byłam wkurzona, bo mama miała już nie pić. Weszlam do sypialni mamy , do której drzwi byly uchylone. W pokoju zobaczyłam moją mamę przypiętą kajdankami do łóżka. Przed nią stał jakiś palant w samych gaciach.
To bylo obrzydliwe.
-M.mamo co się tutaj dzieje?- zapytałam wkurzona .
-Nie twój interes bachorze.
-chyba jednak też mój. Jestem twoja córką- powiedziałam
-Ja nie mam już córki - wykrzyczała- wynoś się z mojego domu bękarcie.
W moich oczach pojawiły się łzy. Wybieglam z pokoju trzaskając drzwiami. W tle słyszałam śmiech mojej matki.
Wzięłam swoje walizki i pobiegłam do Pat.
Zapukałam do drzwi. Otworzyła mi starsza pani.
-Dzień dobry. Jest Patricia?
- Nie ma jej. Dobranoc.- zamkneła mi drzwi przed nosem.
To była jej babcia . Nigdy nie lubiłam tego wrednego babska.
Co mam teraz zrobić? Poszłam na dworzec . Usiadłam na jednej z pobliskich ławek . Wyciągnęłam telefon i wybrałam numer do Niall'a ale zdecydowałam ,że napisze mu sms'a o treści. :
____________________________________________
Podoba się :) /Kara

2 komentarze:

  1. Nawet nie wiesz jak bardzo ; ) To jest po prostu genialne .
    A tak po za tym to nikomu nie życzę takiej matki, choć to tylko opowiadanie ; )

    OdpowiedzUsuń