Translate

czwartek, 8 sierpnia 2013

Chapter 6 cz.2

To był Hazz. -Co !?-krzyknęłam- Jak to możliwe ?-Byłam zdziwiona i wkurzona. Harry nic nie powiedział tylko ściągł ten brudny dres pod którym były normale ciuchy. - Nie chcę z tobą rozmawiać ! - Nie patrzałam na niego. Złapał delikatnie mój podbrudek i odwrócił w swoją stronę. -Spójrz na mnie.-powiedział dosyć głośno- Proszę..-dodał szeptem. - Dlaczego to zrobiłeś? -Zaczęłam płakać -No bo ja..-zaczął się jąkać- Ja nie umiem ci tego wytłumaczyć -Dopuki mi nie wytłumaczysz , nie chcę z obą rozmawiać..- Położyłam nogi na siedzeniu i wtuliłam sie w nie. -Zrobiłem to bo.. bo ja . Nie mogłem patrzeć jak on łapie cię za tyłek.. - Dlaczego? - Bo byłem zazdrosny . Tak cieżko to zrozumieć ? -powiedział zpeszony. On zazdrosny ? O mnie!? Dlaczego!? -Jak to zazdosny ?? -No bo ja , ja cie chyba .. -Co? - Ja cię kocham.. Byłam szczęsliwa ,ale Jak taki chłopak jak on może kochać zykłą dziewczyę ? Podszłam do niego . -Ty mówisz serio ? -byłam troszkę zmieszana - Bo aż nie chce mi się wierzyć..-uśmiechnęłam się by rozluźnić Styles'a. -To uwierz- nasze usta się zbliżyły . Zaczęliśmy się całować. Czułam motylki w brzuchu . Jakby całe stado właśnie chciało wylecieć.Mogłam przerwać tę chwilę ,ale nie chciałam . Podobało mi się to. Drzwi od szklanej kuli otworzyły się a my wysiedliśmy i poszliśmy w stronę hotelu. Przez całą drogę nie padło ani jedno słowo. Przed drzwiami Harry rzucił tylko w moją stronę : - yy.. no to .. do jutra .. cześc i. Udał sie z powrotem do windy. Wszedł do środka. Nie wiem co mi się stało ale podbiegłam do windy . Pocałowałam 'Loczka' w usta i dpowiedziałam :' Do jutra' i wróciłam do pokoju .Udałam sie do sypialni. Rzuciłam sie na łóżko i poprostu zaczęłam się uśmiechać. Może ja też się zakochałam ? _______________________________________________________________ 
Ten rozdział dodałam zupełnie bez wiedzy i zgody Pat Mam nadzieje ,że njie bd zła. Jak czytacie to zostawcie jakis komentarz . Np.fajny ,pisz dalej albo nudny lub beznadziejny. Wystarczy jedno słowo , bo nie wiem czy to co robie ma jakis sens /Kara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz