To był Hazz.
-Co !?-krzyknęłam- Jak to możliwe ?-Byłam zdziwiona i wkurzona.
Harry nic nie powiedział tylko ściągł ten brudny dres pod którym były
normale ciuchy.
- Nie chcę z tobą rozmawiać ! - Nie patrzałam na niego.
Złapał delikatnie mój podbrudek i odwrócił w swoją stronę.
-Spójrz na mnie.-powiedział dosyć głośno- Proszę..-dodał szeptem.
- Dlaczego to zrobiłeś? -Zaczęłam płakać
-No bo ja..-zaczął się jąkać- Ja nie umiem ci tego wytłumaczyć
-Dopuki mi nie wytłumaczysz , nie chcę z obą rozmawiać..- Położyłam nogi
na siedzeniu i wtuliłam sie w nie.
-Zrobiłem to bo.. bo ja . Nie mogłem patrzeć jak on łapie cię za tyłek..
- Dlaczego?
- Bo byłem zazdrosny . Tak cieżko to zrozumieć ? -powiedział zpeszony.
On zazdrosny ? O mnie!? Dlaczego!?
-Jak to zazdosny ??
-No bo ja , ja cie chyba ..
-Co?
- Ja cię kocham..
Byłam szczęsliwa ,ale Jak taki chłopak jak on może kochać zykłą
dziewczyę ?
Podszłam do niego .
-Ty mówisz serio ? -byłam troszkę zmieszana - Bo aż nie chce mi się
wierzyć..-uśmiechnęłam się by rozluźnić Styles'a.
-To uwierz- nasze usta się zbliżyły . Zaczęliśmy się całować. Czułam
motylki w brzuchu . Jakby całe stado właśnie chciało wylecieć.Mogłam
przerwać tę chwilę ,ale nie chciałam . Podobało mi się to.
Drzwi od szklanej kuli otworzyły się a my wysiedliśmy i poszliśmy w
stronę hotelu. Przez całą drogę nie padło ani jedno słowo. Przed
drzwiami Harry rzucił tylko w moją stronę :
- yy.. no to .. do jutra .. cześc i. Udał sie z powrotem do windy. Wszedł
do środka. Nie wiem co mi się stało ale podbiegłam do windy .
Pocałowałam 'Loczka' w usta i dpowiedziałam :' Do jutra' i wróciłam do
pokoju .Udałam sie do sypialni. Rzuciłam sie na łóżko i poprostu
zaczęłam się uśmiechać. Może ja też się zakochałam ?
_______________________________________________________________
Ten rozdział dodałam zupełnie bez wiedzy i zgody Pat Mam nadzieje ,że njie bd zła.
Jak czytacie to zostawcie jakis komentarz . Np.fajny ,pisz dalej albo nudny lub beznadziejny.
Wystarczy jedno słowo , bo nie wiem czy to co robie ma jakis sens
/Kara
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz