Translate

sobota, 31 sierpnia 2013

KONKURS nr 1

Pomysł na konkurs pożyczony :)

Więc tak. Przekroczyliśmy 400 wyświetleń co mnie bardzo cieszy :')
Mam w planach wprowadzić do opowiadanoe kolejną postać. Wiec w komentarzach piszcie :

1. Jak nazywałaby się wasza postać .
2. Ilr miałaby lat.
3. Kim by była .
.4dlaczego to ty masz wygrac?
5. Co ci sie podoba w opowiedaniu.

Kometarze będą usuniete ,żeby nie pożyczać od sieboe pomysłów.

1 miejsce - bohater zostanie dodany
2 miejsce - dostaniesz dedykacje :))


POWODZENIA :**

czwartek, 29 sierpnia 2013

Chapter11

~~Caro~~

 .
-Jesteśmy- powiedziałam radośnie .
Poszłam do drzwi. Reszta schowała się w ogrodzie.
Zapukałam 2 razy.
- Dzień dobry.-drzwi otworzyła mama Pat.
-Dzień dobry. Czy Patricia mogła by zejść? Chciałabym z nią pogadać..- uśmiechnęłam się do kobiety. Ona w porównaniu do swojej matki była wporządku.
Poszła do salonu.
-Pysia!!-zaczęła krzyczeć.- Ktoś do ciebie.
Po chwili usłyszałam jak ktoś zbiega po schodach.
-Tylko się nie przewróć- zaśmiałam się.
Ku mojemu zdziwieniu Pat rzuciła mi się na szyję.
-Gdzie ty byłaś? Byłam u ciebie rano . Pytałam się twojej mamie ,ale ona była tak pijana ,że nic nie pamiętała..
-Nic nowego.
Chodź muszę ci coś pokazać-pociągnęłam ją za rękę w strone ogrodu.
Kątem oka spojrzałam na uśmiechniętego Harrego.
Usiadłyśmy na ławeczce przed jej domem.
Próbowałam ją jakoś zagadać. Hazz zaczął się skradać od tyłu. Nie wytrzymałam. Wybuchłam śmiechem. Pat się odwróciła i w tym momencie Loczek ją pocałował.
Wszyscy wyskoczyli zza krzaków.
-Harry!? Ale jak to!? Co ty tu robisz?- była zdziwiona ,ale wyraźnie szczęśliwa.
- Przyjechaliśmy zabrać was do Londynu - powiedzial Niall.
- Kto wpadł na ten pomysł?- Pat zapytała Harrego.
Hazz bez wachania wskazał na Niall'a.
-To ty idź się pakuj , reszta zostaje tu ,a ja pójde do siebie po resztę ciuchów i kasy.-Poszłam w strone domu.Spojrzałam na zegarek w telefonie. Była 15:49.
Weszłam do domu . Poszłam po cichu się spakować.  Usłyszałam rozmowę .
Głosy wydobywały się z pokoju obok.
Uchyliłam drzwi i zobaczyłam mamę przywiązaną do łóżka . Znowu -.-
Ale mężczyzna był inny niż poprzwdni. Wyglądał na jakiegoś kryminalistę. Mięście , wybity ząb , tatuaże.
Po chwili facet odwrócił sie w moją stronę i zaczął iść w moim kierunku.
Byłam przerażona. Złapał mnie za nadgarstek i zaciągnąl do pokoju.
- Zobacz kochanie kogo tutaj mamy ..- uśmiechnął się złowieszczo.
- Weź ją stąd!- krzyczała- nie chce jej widzieć!
-Ja się nią zajmę.-zacząl mnie ciągnąć do mojego pokoju. Rzucił mnie na łóżko i zacząl się rozbierać.
Podszedł do mnie . Złapał ponownie za nadgarstki i podniósł moje ręce do góry.
Zabliżył się do mnie . Jego obrzydliwa twarz była tuż przzed moją. Czułam jego śmierdzący oddech .
'Najlepszą obroną jest atak.'-pomyślałam i bez wachania naplułam mu na twarz
- O ty dziwko.!- był agresywny. Więc tym razem dostał kolanem prosto w krocze , ale i to nie poskutkowało.
-kurwa!- złapał się za bolące pryrodznie- Tak pogrywasz ,suko?- uderzył mnie z ręki w twarz.
Po moich policzkach łzy spływały strumieniami. Nie z bólu , ze strachu.
Zaczęłam krzyczeć.
- Spokojnie , kochanie..- powiedział spokojnie zawiązując mi usta jakąś szmatą.- Twoje usta jak narazie nie są mi potrzebne..- zawiązał mi rówinież ręce za placami.
Odwrócił mnie tak ,że leżałam na brzuchu. Ściągnął ze mnie spodnie i majtki.
Słyszałam tylko jak rozpina swój rozporek. *można sie domyśleć co było potem*
Czułam jak krwawie. Moje powieki robiły się coraz cięższe. Oczy już nie miały siły się otwierać. Policzki były spuchnięte od łez.
Po chwili poczułam na zakłada mi majtki. Więcej nie pamiętam. Zemdlałam.

~~Niall~~

Pat spakowała się szybko. Poszliśmy pod dom Caro czekając aż zjdzie .
Minęła godzinka . Już miałem pukać do drzwi ale one się otworzyły. Wyszedł z jej domu jakiś starszy mężczyzna .
-Przepraszam . Caro jest gotowa?- zapytałem.
- Chyba tak . Wejdż i się przekonaj. Jest na górze- zaczął się śmiać i poszedł dalej .
Bez wachania pobiegłm do góry . Wszedłem do pokoju który był najbliżej schodów.
Wszędzie było pełno krwi. Zobaczyłem Caro leżącą na łóżku . Podbiegłem do niej .
Miała puls. Słaby ale miała..
__________________________
Troszkę mi to zajęło :)
Mam nadzieje ,że się podoba :3
/@Kara :7

środa, 28 sierpnia 2013

Chapter 10

Ten rozdział dedykuje osobie, której w prawdzie nie znam, ale bardzo mi pomogla w napisaniu tzn. podała pomysl.
Dziękuje Ewelina <3>
~~Niall~~
Po chwili drzwi się uchyliły. Zamias Caro zobaczyłem młodą uśmiechniętą dziewczynę. 

-Eee..Hej zastałem może Caroline?-uśmiechnąłem się na myśl ,że zaraz zobaczę moją księżniczke.
-Taaaaaak-przyglądała mi się uważnie , jakby z niedowierzaniem.-Ca.Caroo. do ciebie - po tych słowach udała   się biegiem do pokoju.
-Niaaall- krzyknęła gdy tylko mnie zobaczyła.
Podbiegła do mnie i Harrego i zaczęła nas tulić.
-Kochanie , ja przepraszam ,że wyjechałam nie mówiąc ci o ty..-nie dałem jej dokończyć.Bylłem tak szczęsliwy,ze nie dalem  rady i ją pocałowałem .
-Nic nie szkodzi.- Uśmiechnąłem się-Nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłem.
-Harruś, a ty pewnie zastanawiasz się gdzie jest Pat..-zaśmiała się
-Yy.. no bo ja też się stęskniłem- zawstydził się

~~Caro~~- To ja skocze po swoje rzeczy . A wy się poznajcie.- wzięłam Tomka za rękę i przyciągnęłam do chłopaków
Pobiegłam na górę do pokoju. Zobaczyłam Maję siedzącą na łóżku.
Kurczaki . Zapomniała bym.
-Wezme ciuchy i pójdziemy cię poznać z chłopakami.- pocieszyłam dziewczynę.
Zabrałam wszystkie walizki i zeszłam z Majką na dół.
-Chłopaki chciałabym przedstawić Maję, siostrę Tomka.-dziewczyna si trochę zawsltydziła.
- Cześć Maja. Jestem Harry -pokiwał w naszą stronmogę uwierzyć , że to wy - Z jej oczu popłynęło kilka łez.
-Kochanie .. nie płacz.- Otarłam jej policzek.
- Udowodnimy ci to.- powiedział Harry po cstał biorąc butelkę wody jako mikrofon .
zaczęlii śpiewać.
- Baby , you light up my world like nobody else-.uśmiechnęłam się tylko , gdyż przypomniała mi się pobudka w hotelu.
Maja śpiewała z nimi . Było widać, że zna cały tekst. Z tego co wiedziałam nigdy nie była na koncercie, bo jej mama nie miała tylu pieniędzy. Postanowiłam to zmienić
-Niall.-zawołlalaam Blondaska - musimy pogadać.
-Cos cię tało- zapytał zdziwiony.
- Nie nic . PoprostuMaja jest wielką fanką a nigdy nie miała okazji być na koncercie.. mógłbyś to załatwić?- w celu przekupienia dałam mu całusa w polik
- Noo. nie ma prolblemu. To może Tomka też weźmiemy?
-Pewnie jeteś kochany.

Wróciliśmy do salonu .
- Wszyscy wychodzimy , jedziemy po Pat, później do mne po resztę ciuchów i do Londynu na koncert.- krzynólnie
Wszyscy byli zadowoleni . Maja szczególnie.
Zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy.
_______________________________________
Wiem że jest dużo błędów , ale to nie moja wina . Tablet mi przenosi lub usówa litery :c.
Mam nadzieje ,że się podoba :)..
Info dla Eweliny - twój pomysł pokaże się w kolejnym rozdziale :)
/Kara :3o


sobota, 24 sierpnia 2013

Chapter 9


~~Caro~~

Po chwili dostałam sms'a informujacego ,że wiadomość dotarła do odbiorcy. Zbliżała sie 3 w nocy. Wyciągnęłam z walizki bluzę ,którą pożyczyłam od mojego Blondaska.
Położyłam nogi na ławce , kaptur zawiesiłam na czole. Wtuliłam się w kolana i zaczęłam płakać. Nie mam gdzie mieszkac. Mama się mnie wyrzekła.. to jest okropne uczucie nie mieć nikogo bliskiego.
Z głebokich przemyśleń wyrwał mnie głos jakiegoś chłopaka.
-Hej. Dobrze się czujesz ?-zapytał nieznajomy.
-Tak wszystko jest ok- spojrzałam na wysokiego bruneta.
-To dlaczego siedzisz tutaj sama o -spojrzał na zegarek-3 nad ranem?- uśmiechnął się lekko.
- nie będę ci opowiadać długiej histori mojego , nędznego życia.- otarłam łzy.
- Mam czas - jego uśmiech sprawił,że i ja się uśmiechnęłam .
- Więc tak..- zaczelam się zwierzać jakbym znała go całe życie.
Później poleciałam do Londynu poznałam chłopaka, zakochałam się , musiałam wyjechać. Moja matka nie che mnie znac . Nie mam gdzie mieszkać. No i to chyba na tyle.- próbowałam się uśmiechnąć.
- Mam pomysł.. Chodź ze mną. Pojedziemy do mnie . Moja mama napewno się zgodzi . A jutro pomyślimy co dalej.- złapal moje bagaże.
-Ale nawet się nie znamy - byłam zdziwiona.
-Jak masz na imie?
-Caroline.
-Jestem Tomek . Dla znajomych Yomo.
Widzisz i już się znamy.
Zaczęłam iść za chłopakiem . Wsiedliśmy do ciemnego Audi z przyciemnionymi szybami.
- Nie porwiesz mnie i nie zgwałcisz, prawda?- zaśmiałam się
-Haha ,coś ty.
Dojechaliśmy szybko. Gdy wysiadłam z auta moim oczom ukazał sie mały, ale przytulny domek.
Yomo szedł pierwszy. Weszliśmy do domu . W skromnej kuchni , przy stole siedziały dwie osoby kobieta w średnim wieku i nastolatka.
-Mamo , to jest Carolina . Nie ma gdzie spać więc dzisiaj pozwoliłem jej nocować u nas. Mam nadzieję ,ze sie nie gniewasz.
- Nie. - podeszła do mnie i złapała za dłoń.-Oj Carolina jesteś przemarznięta . Zrobię ci gorące kakao.
-bardzo dziękuję. Obiecuję ,że jutro to znaczy dzisiaj mnie już nie będzie.
- Możesz zostać u nas ile tylko chcesz- uśmiechnęla się serdecznie gotujac mleko.
-Maja może Caro spać u ciebie w pokoju? -zwrocił się do nastolatki , jak podejrzewam ,że siostry.
-Pewnie. Nie ma problemu. Poznamy się, pogadamy .-wydawała się bardzo miła dziewczyną.
Po wypiciu kakao poszłam za Mają na góre do jej pokoju .
Był cudowny . Ślicznie wystrojony i taki .. dziewczęcy.
Pogadałyśmy godzinkę i położyłyśmy się spać.

~~Niall~~

Gdy się obudziłem na wyświetlaczu mojego telefonu pokazała się koperta. Szybko sprawdziłem nadawcę. To była Caro. Ucieszyłem się jak dziecko.


'Niall.
Kocham cię.
Przepraszam ,że sie nie pożegnałam ,ale bałam się że będzie mi jeszcze trudniej się rostać.
Tak wiem . Pomyślisz ,że jestem samolubna ,ze myśle tylko o sobie.
Ale tak jest.
Teraz zastanawiam się co mam  zrobić . U mnie jest 3 w nocy. Siedzę na ławcę na dworcu w poznaniu.
Mam nadzieje ,że się nie gniewasz.
Nie chciałam cię stracić.
Przepraszam
Caro xx'


'Kochanie. Nie straciłaś mnie i nigdy nie stracisz.
To ja cię przepraszam ,że dopiero odczytałem wiadomość.
Mam nadzieje ,że jakoś poradziłaś sobie tej nocy .
Kocham cię bardzo mocno.
Napisz mi dokładniej gdzie jesteś to spróbuje jak najszybciej po ciebie przyjechać
Niall xox'

Byłem szczęśliwy ,że się odezwała i miałem tylko nadzieje ,że nic się jej nie stało.
Przyszła kolejna wiadomość .
' Poradziłam sobie . Jestem u kolegi .
(Wysłała mi adres)
Caro'
Pbiegłem do Harrego.
- Hazza. Nie uwierzysz. Wiem gdzie jest Carolina . Jedziemy po nią ubieraj się .! Czakam na dole.- nie dałem mu czasu na reakcję.
Pobieglem do siebie . Ubrałem się . Zabrałem telefon i zadzwoniłem do Paul'a.
- Hej. Pilnie potrzebuje samolotu .-wykrzyczałem do słuchawki.
-Ale..
- Nie ma żadnego ale - mówiłem schodząc po schodach.
- Dobra za 30 minut na lotnisku będzie podstawiony mały samolot.
- Kocham cię stary.- ucieszyłem się.
- Harry szybciej - wołalem po odłożeniu słuchawki.
Po chwili Loczek zbiegł po schodach . Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy na lotnisko . Droga minęła w ciągu 25 minut. Samolot już stał na pasie startowym . Wsiedliśmy .
-Do Polski na lotnisko w poznaniu.- powiedziałem do pilota.
Kiwnął tylko głową. Dolecieliśmy w 2 godzinki. Wybiegliśmy z lotniska nie zauważalnie.
Wsiedliśmy do TAXI .
-Dzień dobry.- powiedział Hazz do kierowcy.
Spojrzał się na nas . Chyba nie rozumiał angielskiego. Pięknie. Jak mamy się z nim dogadać !?
Harry wyciągnął telefon i napisał na google translate  .
Dzień dobry. Poprosimy na .. (podał adres) szybko!
I puścił to kierowcy ,który tylko wybuchł śmiechem.
Dojechaliśmy. Zapłaciliśmy i podeszliśmy do budynku.
Zapukałem 2 razy.

~~Caro~~
Po przebudzeniu zeszłam z Mają na dół . Zrobiłam nam kanapki . Po zjedzeniu poszłam się ogarnąć. Przeczytałam wiadomość od Niall'a.
'O matko! On po mnie jedzie' w moim oku pojawiła sie łezka.
Zbegłam radosna na dół zobaczyłam Tomka . Rzuciłam mu się na szyję .
-Łoo. Co się stało - zapytał
- Niall. To znaczy mój chłopak po mnie przyjedzie.
- Powiedziałaś Niall? - zapytała Majka.
- Tak Niall Horan mój chłopak .
- o Matko . To ty ! To ciebie szukał na Twitterze.- nie dowierzała.
- co!? -*facepalm* - nie ważne.
- Poznasz mnie z nim- Maja była fanką.
- Pewnie . Nie ma problemu .
Po chwile ktoś zapukał do drzwi .
-Otworze!- krzyknęła Maja.
___________________________
Może być? :D / Kara

piątek, 23 sierpnia 2013

Chapter 8

~~Harry~~
Poszliśmy za kulisy.
- Niall jak na to wpadłeś?-zapytałem ucieszony.
-Hahahahaha nie mam pojęcia , haha-  cieszył się. Zresztą ja też.
Po koncercie odbyło sie M&G.
Wróciliśmy do domu . Wziąłem telefon i wybrałem w kontaktach numer do Pat. Nacisnąłem zieloną słuchawkę.Nie odebrała. Znowu ..
Weszłem na Twittera z nadzieją że dostane jakieś informacje dotyczące dziewczy.
Jeden tweet rzucił mi się szczególnie w oczy. Brzmiał ' Hej Harry. Co do tej twojej koleżanki . Dowiedziałam się od przyjaciołki mojej kuzynki ,że ta przyjaciółka chodzi z nią do szkoły. Pozdrawiam Hannah :)x' bez chwili zastanowienia odpisałem jej. ' Hej Hannah. Poprostu kocham cię za to :) mogłabyś się dowiedzieć gdzie ona mieszka ? xox'i dałem jej follow.
Pobiegłem do Niall'a. Opowiedzieć co się dowiedziałem.
-Ja poznałem nazwisko Caroline,ale tak dziwnie brzmiało ,że nawet nie umiem wypowiedzieć. Hahahaha-wybuchł śmiechem.

~~Niall~~
Po raz kolejny zalogowalem się na Tt.
Była nowa wiadomość. ' Niall ta twoja dziewczyna @GoToLondon69 mieszka w Wielkopolsce czy jakoś tam :))'
Odpisałem.' Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy . :) ILYSM <3>Nie mogłem doczekać się spotkania z Caro . Bardzo za nią tęskniłem.Nie znam jej za długo,ale ją pokochałem. Naprawde ją Kocham.
Włożyłem słuchawki na uszy i puściłem 'Be alright' Justina Biebera. Tak , jestem BoyBelieberem i się tego nie wstydze.Połozyłem się na łóżku i zanim skończyła się piosenka zasnąłem.

~~Caro~~
Doleciałyśmy do szarej deszczowej , nudnej Polski.
Nie chciałam wracać do domu. W Londynie było mi dobrze.Taxi zawiozła nas pod sam dom . Pożegnałam się z Pat poszlam do domu. Drzwi były otwarte co było dziwne ,bo mama zawsze zamykała na klucz gdy była sama. Na dole nikogo nie było.
Pobiegłam do góry w poszukiwaniu mamy . Na schodach walały się puste butelki po różnych alkoholach.
Byłam wkurzona, bo mama miała już nie pić. Weszlam do sypialni mamy , do której drzwi byly uchylone. W pokoju zobaczyłam moją mamę przypiętą kajdankami do łóżka. Przed nią stał jakiś palant w samych gaciach.
To bylo obrzydliwe.
-M.mamo co się tutaj dzieje?- zapytałam wkurzona .
-Nie twój interes bachorze.
-chyba jednak też mój. Jestem twoja córką- powiedziałam
-Ja nie mam już córki - wykrzyczała- wynoś się z mojego domu bękarcie.
W moich oczach pojawiły się łzy. Wybieglam z pokoju trzaskając drzwiami. W tle słyszałam śmiech mojej matki.
Wzięłam swoje walizki i pobiegłam do Pat.
Zapukałam do drzwi. Otworzyła mi starsza pani.
-Dzień dobry. Jest Patricia?
- Nie ma jej. Dobranoc.- zamkneła mi drzwi przed nosem.
To była jej babcia . Nigdy nie lubiłam tego wrednego babska.
Co mam teraz zrobić? Poszłam na dworzec . Usiadłam na jednej z pobliskich ławek . Wyciągnęłam telefon i wybrałam numer do Niall'a ale zdecydowałam ,że napisze mu sms'a o treści. :
____________________________________________
Podoba się :) /Kara

wtorek, 13 sierpnia 2013

Chapter 7

~~Pat~~

Poprostu nie mogłam uwierzyć w to co się dzieje. Jeszcze wczoraj uważałam go za idiote.. Słodkiego ,ale idiote. A teraz!? Co się ze mną dzieje?
Po chwili zadzwonił telefon . Na ekranie wyśswietliła mi się fota moja i Caro.
-Heeeeeeeeej!!-wykrzyczała mi do ucha.
Ała!-odpowiedziałam odstawiajac telefon od ucha.
-Co ty taka szczęśliwa ?-zapytalam
-Musimy koniecznie pogadać .. Normalnie nie uwierzysz co się stało..Zaraz będe w domu to pogadamy - rozłączyła sie a ja zaczełam sb układać wdarzenia w mojeej głowe..
Po chwili do pokoju wtargnęła Caroline.
-Opowadaj -zaczelam zcekawiona
-Więc tak byłam z Liam'em w kawiarni
-Ii?
-Nie przrywaj mi!
I później Niall wybiegł z domu i ja go szukałam, potem znalazłam i gadaliśmy.. całowaliśmy ..gadaliśmy potem zadzwoniłam do ciebie .
-czekaj, czekaj .. co?
-gadaliśmy ..
- A POTEM!?
-Gadalismy- uśmiechneła się
*spojrzałam na  nią srogo*
-No dobra ..Całowaliśmy się .. Zadowolona?-zapytała sarkastycznie
-no to teraz moja kolej. Wiec tak: poodziłam się z Harrym no i jesteśmy razem..
-Serio?-byla szcześliw
-Serio , serio!
Zaczęłyśmy biegać po pokoju . Byłyśmy tak szcześliwe ,że zaczelysmy skakac po łozku.
Po chwili do naszego pokoju ktoś zapukał więc poszłam otworzyć.
-Dzien dobry. Chciałabym państwu przypomnieć,że dzisiaj do 22 trzeba się wymeldować.
-dobrze..
Do widzenia.
Poszlam z powrotem do pokoju..
-kto to byl?
-Recepcjonistka. Powiedziała ,ze do 22 mamy się wynieść..-posmutnialam.
-To co my teraz zrobimy?-zapytała
- Nic.. musimy się wynieść . Idź się pakować.
-A co z chłopakami?
-Nic -powiedzialam pakując walizke
-Nawet się nie pozegnamy!?-Zaczęla płakać..
-Zrozum. Jak sie z nimi spotkamy to będzie trudniej ppgodzić się z tym ,że to już koniec..
Poszła się pakować. Była 21:50.
Poszłyśmy do recepcji później wsiadlysmy do TAXI . Płakałam całą drogę na lotnisko.. Po chwili n zadzwonił mój telefon..

~~Harry~~

Zadzwoniłem do Pat.
-Hej kochanie .. Ty ja jutro spacer. Co ty na to?
-Zapomnij o mnie..-płakałam-Nie dzwoń , nie pisz..
-Ale Pat...
-Kochan cię
*rozłączyła się*
Co ona wygaduje? Dlaczego mam zapomnieć?
Coś musiało się stać . Pobiegłem do pokoju Niall'a.
-Co się dzieje z Pat?
-Nie mam pojęcia. Dostałem tylko sms'a od Caro.
''Pamiętaj ,że cię kocham''
-Dzwoniłem do niej ale nie odbiera..- był załamany
-Zadzwonie do Lou.-był wtedy z El
Hej Lou kiey dziewczyny mialy się wymeldować?
-Wydaje mi się ,ze 23..
-ok dzieki stary..
Niall ,który dzisiaj jest?
-23 a co?
-o Kurwa!
-co się stało?
-Dziewczyny pojechały do domu..-zacząłem rozmyślać
- Jedziemy do nich!-krzyknął Nialler
-Niall nie ma szans.. powiedziały tylko ,że są z Polski. Noch o nich nie wiemy..
-Mam pomyśł.!-wykrzyknął niall.
Jutro mamy koncert ,taak?
-No tak io?-byłem ciekawy co wymyślił
-zobaczysz jutro . Teraz ide spać.
Idąc do pokoju próbowałem pozbierać myśli.
Dlaczego się nie pożegnały?
Nie mogłem spać ..Zamknąlem oczy na 2 godzinki.
Cały dzien nic nie robiłem . Koncert miał byc o 20 a jest 16 wiec jedziemy a próbe.
Nic mi nie wychodziło.
Nadszedł czas koncertu . Niall też był jakiś przybity. Wcale nie tańczył , nie uśmievhał się.. Nadszedł czas na Little Things..
Gdy miałem swoją solówkę poprostu rozpłakałem się i poszlem za scene.
Wróciłem po 5 minutach ,bo nie chciałem popsuć koncertu ..
-Przepraszam- próbowałem się uśmiechnąć.
W tłumie słyszałem tylko
'We love you Harry' 'What's wrong?'
Pod koniec koncertu Niall miał przemawiać.
-Więc tak.. wiem ,że czekacie na inne zakończenie ,ale muszę to zrobić dla siebie i Harrego. Poznaliśmy pewne dziewczyny. Zakochaliśmy się. One wyjechały . Wiemy tylko że mieszkają w Polsce . Nazywają się Caroline i Patricia.
Prosimy was o pomoc. Jeżeli ktos z was coś wie to proszę pisać do nas na tt.
A teraz co do koncertu..
Kochamy was. Jesteście swietni.. Najlepsi fani ever ..
DOZOBACZENIA
.zeszliśmy ze sceny
_______________________________

Hej .. od dzisiaj robimy tak
Żeby pojawil sie nowy rozdział muszą być conajmniej 2 komentarze...
UWAGA!!
Kolejny może się pojawić nawet dzisiaj

piątek, 9 sierpnia 2013

Casting

Hej tu Kara.
Dzisiaj nie dodam rozdziału, gdyż byłam na castingu i jestem tak podekscytowana ,że poprostu nie mogę ogarnąć swoich myśli.
      No poprostu jaram się jak pochodnie ;)

                                  Gniewacie się? :c

czwartek, 8 sierpnia 2013

Chapter 6 cz.2

To był Hazz. -Co !?-krzyknęłam- Jak to możliwe ?-Byłam zdziwiona i wkurzona. Harry nic nie powiedział tylko ściągł ten brudny dres pod którym były normale ciuchy. - Nie chcę z tobą rozmawiać ! - Nie patrzałam na niego. Złapał delikatnie mój podbrudek i odwrócił w swoją stronę. -Spójrz na mnie.-powiedział dosyć głośno- Proszę..-dodał szeptem. - Dlaczego to zrobiłeś? -Zaczęłam płakać -No bo ja..-zaczął się jąkać- Ja nie umiem ci tego wytłumaczyć -Dopuki mi nie wytłumaczysz , nie chcę z obą rozmawiać..- Położyłam nogi na siedzeniu i wtuliłam sie w nie. -Zrobiłem to bo.. bo ja . Nie mogłem patrzeć jak on łapie cię za tyłek.. - Dlaczego? - Bo byłem zazdrosny . Tak cieżko to zrozumieć ? -powiedział zpeszony. On zazdrosny ? O mnie!? Dlaczego!? -Jak to zazdosny ?? -No bo ja , ja cie chyba .. -Co? - Ja cię kocham.. Byłam szczęsliwa ,ale Jak taki chłopak jak on może kochać zykłą dziewczyę ? Podszłam do niego . -Ty mówisz serio ? -byłam troszkę zmieszana - Bo aż nie chce mi się wierzyć..-uśmiechnęłam się by rozluźnić Styles'a. -To uwierz- nasze usta się zbliżyły . Zaczęliśmy się całować. Czułam motylki w brzuchu . Jakby całe stado właśnie chciało wylecieć.Mogłam przerwać tę chwilę ,ale nie chciałam . Podobało mi się to. Drzwi od szklanej kuli otworzyły się a my wysiedliśmy i poszliśmy w stronę hotelu. Przez całą drogę nie padło ani jedno słowo. Przed drzwiami Harry rzucił tylko w moją stronę : - yy.. no to .. do jutra .. cześc i. Udał sie z powrotem do windy. Wszedł do środka. Nie wiem co mi się stało ale podbiegłam do windy . Pocałowałam 'Loczka' w usta i dpowiedziałam :' Do jutra' i wróciłam do pokoju .Udałam sie do sypialni. Rzuciłam sie na łóżko i poprostu zaczęłam się uśmiechać. Może ja też się zakochałam ? _______________________________________________________________ 
Ten rozdział dodałam zupełnie bez wiedzy i zgody Pat Mam nadzieje ,że njie bd zła. Jak czytacie to zostawcie jakis komentarz . Np.fajny ,pisz dalej albo nudny lub beznadziejny. Wystarczy jedno słowo , bo nie wiem czy to co robie ma jakis sens /Kara

wtorek, 6 sierpnia 2013

Hej tu Kara ;) jak już czytacie to napiszcie jaki kolwiek sensowny komentarz bo pisanie zajmuje mi ok 2 h ,bo musze wszystko przemyśleć a nie wiem czy to ma sens . więc komentujcie . Proszę. :3

 Miłego czytania :)

Chapter 6 cz1

~~Pat~~

Liam i Caro !? Przeciż to niemożliwe-pomyślałam . Weszłam na fejsa . Miałam pełno nieodebranych zaproszeń do znajomych , ale nie miałam ochoty ich sprawdzać. Po chwili napisała do mnie jedna znajoma z byłej klasy .Nie lubiłam jej. Pusta lalunia ,która ma wszystko co chce.


-Hej .Jak ci mijają wakacje? :) - zdziwiło mnie to bo prawie nigdy się do mnie nie odzywała . Była zajęta patrzeniem sie w lusterko.
-Yy? Jakoś leci a co tam u cb? :3 - Szczerze ? wcale mnie to nie obchodziło ale z grzeczności zapytałaNic ciekawego . słyszałam ,że wygrałas konkurs.
-i co z tego?
-Bo mi podoba się Harry . Mogłabyś szepnąć mu słówko o mnie?-Poczułam się zazdrosna. Nie mam pojęcia dlaczego .
-Przykro mi ale nie ,bo nie kręcą go puste wymalowane lale :)x
Po chwili jak gdyby nigdy nic rozłączyła się z czatu..Hahah śmieszna jest. Ale dlaczego ja byłam zazdrosna!? Nie lubiłam Harry'ego . Denerwował mnie.
Spojrzałam na zegarek była 14:30 London Eye było tuż obok hotelu więc wiedziałam ,że sięnie spóźnie . Poszłam się przebrać w wyszłam .Usiadłam na ławce czekając na Zayn'a.
Po chwili dosiadł się do mnie jakiś koleś.
-Ej.. Sory ale tu jest zajęte..-P

owiedziałam złośliwie.
-To ja Zayn- wyszeptał
_Hahahahhahahaha- wybuchłam śmiechem. Był ubrany w brudny czerwony dres i kapelusz miał zaciągnięty na oczy.
-Dobra chodźmy..-Złapałmnie za ręke i usiedliśmy w kuli ,która właśnie była na ziemi. Zayn usiadł na przeciwko.
-Ej patrz co tam jest ?-wskazał na jakiś widok za szybą.
Odwróciłam się by sprawdzić.
-Nic tam nie widze - nadal patrzałam przez szybe.
Zaczęliśmy się wznosić. Po chwili Zayn zdjął kapelusz . Pod nim nie zauważyłam włosów postawionych na żel , tylko loczki

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Info:D

Przepraszam ze taką długą przerwę.. Wiem,że macie prawo być źli i nas znienawidzieć.
Już się tłumaczę. Dodawałam rozdziały z Pat będąc u babci koło której ona mieszka . Poźniej wyjechałam i nie miałyśmy jak sie spotkać. Teraz mam problemy ze zdrowiem.. Narazie jestem nad morzem ale od razu jak wróce to jade do szpitala :c
Nie będę w kinie na TIU bo bd w szpitalu i tak kolejne moje masrzenie się nie spełni ..

Dobra wracając do bloga.
Rodziały będą krótsze ale będą częściej dodawane .

 Za utrudnienia i zawracanie głowy moimi problemami , PRZEPRASZAM /Kara

Chapter 5 cz 2

~~Caro~~

Zaczęłam płakać jak małe dziecko. Na srtonie głównej widniało ogromne zdjęcie jak Liam trzyma mnie za ręke. " Liam rzucił Danielle dla tajemniczej blondynki. ZOBACZ ZDJĘCIA" 
Chwyciłam telefon i za dzwoniłam do Liam'a 

-Widziałeś to !?-nadal płakałam
-Taaa... Chyba już wszyscy to widzieli ..
-Proszę Cię wytłumacz to wszystko Dani ... Ona mnie nienawidzi- Byłam zrozpaczona..
-Ona rozumie , ale..u
-Jakie ale!?- przerwałam mu nagle
-Niall gorzej to przyjął . On myśli ,że pomiędzy nami naprawde coś jest.. Zrobił mi taką awanturę i wybiegł z domu.
-C.Co? Zabierz Dan i pojedzcie do Nandos ja pójdę do parku.
Rozłączyłam się. Wybiegłam z hotelu . Obeszłam cały pobliski park. Podchodziłam do każdego przechodnia pytając czy widział Nialla . Ludzie gapili się na mnie jak na szurniętą fankę. Nieobchodziło mnie to . Dla mnie najważniejsze było by znaleść ' Blondaska'.
Dobiegłam do stawu . Zobaczyłam chłopaka siedzącego przy samym brzegu.
-Niall?- wyszeptałam żeby go nie wystraszyć.
Obrócił się . Tak to byłon.
Odruchowo uśmiechnęłam sie.
Spojrzałam na jego piękne niebieskie oczy. Jego policzki były spuchnięte od łez.
-Niall . 
-Jak on mógł mi to zrobić!? Myślałem że jest moim przyjacielem..-mówił patrząc w wodę
-To nie tk jak myślisz-podbiegłam do niego zaciskając w uścisku. - On mi wszystko tłumaczyl . Kim była ta dziewczyna , że później pobiegłeś mnie szukać.
-Tak?- zapytał niepewnie..
-Tak głuptasku.-uśmiechnęłam się -Wracając do naszej rozmowy na gali.. Ja też cię lubię ,nawet bardzo.Wtedy w lesie gdy leżeiśmy wtuleni czułam się jak najszczęśliwsza osoba na świecie .
-Bo wiesz zależy mi na tobie . Ja czuje  coś trochę silniejszego od zwykłago 'lubienia'..-spojrzał mi w oczy.- Ale rozumiem, nie jestem w twoim typie.
No i kurczę .. Dałam się ponieść :) zbliżyłam się troszkę do niego  czekałam na jego ruch.
Zrobił to samo . Bez zastanowienia zbliżyłam się na tyle ,że nasze usta złączyły się w jeden namiętny pocałunek. Czułam się cudownie . Usiedliśmy na ławce . Nialler objął mnie ramieniem , a ja się o nie oparłam głową. 
-Kocham cię.-Spojrzeliśmy sobie w oczy .