Translate
sobota, 20 lipca 2013
Chapter 5 cz.1
~~Caro~~
Obudziłam się o 5:50. Przypomniało mi się wydarzenie z wczoraj i znowu zrobiło mi się smutno." Kto to był? "- Ta myśl nie dawała mi spokoju.
Weszłam na TT . Przejrzałam wszystkie tweet'y i nie znalażłam nic ciekawego . Weszłam na gwiazdunie. Tematem dnia była akcja Harry'ego i Niall'a na gali. Pisali : "Harry z nieznanych nam przyczyn na wczorajszej gali popchnął Austin'a Mahone'a ,który w wyniku tego padł na stół. " ORAZ "Na wczorajszej gali do przystojnego Niall'a Horan'a podeszła jakaś dziewczyna mówiąc - Tu jesteś kochanie . Wszędzie cię szukałam. CZY TO BYŁA JEGO NOWA DZIEWCZYNA?
Zaczęłam płakać. Czułam ,że to jest prawda. To po co mnie przytulił w tym lesie !?
Tak jakby zrobił mi nadzieje.
Przynajmniej ja tak to odczułam.Spojrzałam ponownie na zegarek . Była już 7.
Wpadłam na pomysł żeby założyć bloga. W końcu miałam szczęście poznać One Direction. Miliony dziewczyn zazdrościło mi w tym momencie. Weszłam na Bloggera i zaczęłam pisać .
Opisalam cały nasz pierwszy dzień . Od dodania minęły 2 minuty a ja już miałam 25 wyświetleń . Cieszyło mnie to . Wczorajszego wieczoru nie chciałam opisywać . Po chwili ktoś zapukał do mojego pokoju . " Wejdź Pat . Nie musisz pukać" Ku mojemu zdziwieniu to nie była Pat. W mojej futrynie ukazał się wysoki, krótkowłosy brunet.
- Li. Liam?- zapytałam zdziwiona - Co ty tu robisz?
- Przyszedłem z tobą porozmawiać.- powiedział.
- Niall Cię przysłał?- wkurzyłam się.
- Nie! To znaczy tak. - szybko zmienił zdanie.
- Nie chce o nim rozmawiać.
- Ta dziewczyna na gali to jakaś świrnięta fanka.Nialler pierwszy raz ją widział. Później jak wybiegłaś to pobiegł za tobą. Szukał cię po całym parku.
- Widocznie źle szukał.- powiedziałam przerywając Paynowi.
- A ogólnie to dlaczeo poszłaś?
- Li. Nie chce o tym rozmawiać. Nie tu i nie teraz.
- Hmmm..- zamyślił się.- To może o 15 przyjadę po ciebie i pójdziemy na London Eye?
- Nie wiem, a co z Pat?- zapytałam.
- Nią się nie przejmuj. Zayn właśnie z nią rozmawia.
- No ok, niech ci będzie.
- Pewnie jesteś głodna, może pójdziemy do Nandos?
- A będzie tam Niall?
- Yyyy..
- No to nie jedziemy. - powiedziałam śmiejąc się.
- To zabiorę cię to "Sweet'ies" ( restauracja).
- Okeej.
Poszłam się ubrać, założyłam jakiś luźny top, krótkie spodenki i buty vans'y. Potem poszłam uświadomić Pat, że wychodze. *Pukam do drzwi*
- Proszę.- powiedziała Patricia.
- Pat ja....- zabobaczyłam mulata.- Cześć Zayn. Ja wychodzę z Liam'em. Wrócę przed południem. - Wyszłam z pokoju.
Wsiedliśmy do TAXI i ruszyliśmy. Gdy dojechaliśmy to weszliśmy i usiedliśmy przy oknie.
- Caro.- złapał mnie za ręke. - Niall cię naprawdę lubi. Wczoraj był tak załamany. Myślał, że coś ci się stało. - po tych słowach zamarłam.
Zamówiliśmy naleśniki z truskawkami i polewę czekoladową. Po 5 minutach zaczęliśmy jeść. Rozmawialiśmy o wszystkim, tylko nie o "Blondasku". Na zegarku wybiła 11.
Pojechaliśmy do hotelu. Poszłam włączyć laptopa. To co przeczytałam sprawiło, że wstrzymałam oddech.
~~Pat~~
Obudziłam się. Nad moim łóżkiem stał Zayn. Zdziwiło mnie to, kiedy usiadł na łóżku obok mnie. Usiadłam okrywając się kołdrą.
- Co ty tu robisz? Kto ci pozwolił wejść?- Pytałam zdenerwowana.
- Chcę z tobą pogadać i sam sobie pozwoliłem wejść. - powiedział z uśmieszkiem Badboy.
*Zadzwonił mój telefon*.
- Poczekaj.- rzuciłam w stronę chłopaka.
- Halo?- powiedziałam już w stronę telefonu. ( To był Austin).
- Cześć Patricia. Tu Austin. Może spotkamy się dzisiaj?
- Chętnie.- powiedziałam.
- To może o 16 przyjadę po ciebie?- spytał przystojniak.
- To o 16 u mnie?
- Tak.
- To do zobaczenia. - Powiedziałam odkładając słuchawkę i wróciłam do rozmowy z Zayn'em.
- Na czym skończyliśmy?- zapytałam chowając telefon pod poduszkę.
- Chciałem z tobą porozmawiać, ale zmieniłem zdanie. O 15 na London Eye. Przyjadę po ciebie.
Do pokoju weszła Caro oznajmiając, że wychodzi.
Po niej wyszedł Malik. Poszłam się ubrać. Założyłam to. Udałam się w stronę kuchni. Zajrzałam do lodówki. Wyciągnęłam z niej truskawki.
Usiadłam na kanapie jedząc je. Weszłam na laptopa i weszłam z nudów na Gwiazdunie. Doznałam szoku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz