Translate

wtorek, 16 lipca 2013

Chapter 3

 ~~Caro~~

Obudził mnie dźwięk otwierających się drzwi. W futrynie zobaczyłam Zayn'a i Liam'a .
Weszli do pokoju i zaczęli śpiewać najgłośniej jak tylko mogli : 'Baby you light up my world like nobody else'. Na mojej twarzy pojawił się szczery uśmiech.
-Czeeść ! Co wy tu robicie? Gdzie jest reszta?-Zaczęłam wypytywać po kolei.
-Niall jest w kuchni . Szuka czegoś do jedzenia.- Powiedział Liam.
-Hahaha - wybuchłam śmiechem.
- A Harry i Louis poszli obudzić Pat .-Powiedział Zayn siadając z Liasiem na moim łóżku.
- A co tu robicie? Mieliście przyjść na obiad a jest -spojrzałam na telefon- 6:50
- Paul pozwolił nam przyjść wcześniej aby was trochę oprowadzić po Londynie .- oznajmił Liam
To może ja pójdę się ogarnąć. - Pobiegłam do szafy zabierając jakieś ciuchy i poszłam do łazienki.
Zakluczyłam drzwi i weszłam pod prysznic. Po 5 minutach wyszłam z kabiny i zaczęłam się ubierać. Założyłam to i poszłam z powrotem do pokoju. Gdy otworzyłam drzwi przeżyłam szok.(Śmieszny , ale szok)
Moim oczom ukazał się Zayn grzebiący w mojej szafie.  Wyciągnął jakąś sukienkę :
- Ładne to - Powiedział z uśmiechem.
Poszliśmy do kuchni .
- Hej Niall -Krzyknęłam jak tylko zobaczyłam blond chłopaka stojącego przy blacie stołu.
-Zrobiłem naleśniki ,bo pomyślałem ,że przed wyjazdem będziecie chciały coś zjeść.- Powiedział podając mi talerz ze stosem naleśników.
- To my gdzieś idziemy ? -Zapytałam zdziwiona .
-Tak ale to niespodzianka. - Dodał Liam
Usiadłam i zaczęłam jeść .- Niall są wyśmienite -Oznajmiłam.
- Fajnie ,że ci smakuje .
-Gdzie jest Pat ?
W tym momencie zobaczyłam jak Harry i Louis niosą Patricie ,która była jeszcze w pidżamie .

  ~~W tym samym czasie Pat~~

Obudziły mnie krzyki Lou. Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam go i Harolda stojących koło łóżka.
- Wstawaj!!- krzyczał Tommo.
- Nie.
- No wstawaj.!!- kontynuował Styles.
- Nie.eee. A teraz wypad z pokoju.- dodałam.
W tym momencie podeszli do mnie, Harry złapał mnie za ręce a Louis za nogi i wynieśli mnie z pokoju. W tym czasie krzyczałam : "Puśćcie mnie idioci. Jestem jeszcze w pidżamie. " Odłożyli mnie na ziemię kiedy Nialler krzyczał : "Podano do stołu!". Usiadłam koło Liam'a i zaczęłam jeść pyszne naleśniki z truskawkami. Mniam. Gdy już zjadłam udałam się szybko do łazienki się ubrać. Była godzina 8:30. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam to. Powolnym krokiem poszłam do salonu, gdzie siedzieli chłopaki oraz Caro. Po chwili ktoś zapukał i natychmiastowo wszedł. Były to Dani, El i Perrie. Przywitały się z nami i wyszliśmy wszyscy z hotelu udając się do limuzyny. ( Było dużo paparazzi ).
Jechaliśmy 30 minut. Po zatrzymaniu się zauważyłam jezioro.
- Co my tu robimy? - spytała Caroline.
- Przyjechaliśmy lepiej się poznać.- oznajmił Liam.
Wyciągnęli z bagażnika ogromny koc i koszyk z jedzeniem i rozłożyli go na plaży.
Zayn i Perrie poszli się przejść w kierunku lasu. *0* Dziwne. Louis wziął El na barana i szli wzdłuż brzegu.
Liam na ręce wziął Dani i szybko wbiegł z nią do wody. Caroline poszła z Niall'em szukać sklepu, bo nie mieliśmy picia, a ja i Hazza zostaliśmy na kocu.
Wyciągnęłam z kieszeni papierosa i chciałam go zapalić, kiedy Harry zabrał mi go i połamał.
- Co ty do cholery odpieprzasz?- spytałam.
- W mojej obecności się nie pali.- powiedział.
- Ciekawe dlaczego?!?!- dodałam.
- Bo nie lubię patrzeć jak ludzie niszczą sobie zdrowie.
- To ich problem.
Nagle zauważyłam zbliżających się do nas El i Lou. Wyglądali razem przesłodko.
- Co tam gołąbeczki? - powiedziałam.
- KEVINY?!?! Gdzie?- krzyczał Lou.
- Dżizys. Louis.- dodałam. - Nie o to chodzi. To o was geniuszu.
- Aaaaa.. Mamy się świetnie. - powiedział chłopak w bluzce w paski.

~~W tym samym czasie Caro~~
-Jest tu w ogóle sklep ? -Zapytałam
- Nie wiem . Po prostu chciałem z tobą pogadać 'Sam na sam'.-Powiedział zawstydzony chłopak.
Nie wiedziałam o czym chciał pogadać. Byłam ciekawa ,ale również zdziwiona.
- No bo ja..-zaczął chłopak- chciałem..już nic nieważne.- Zrezygnował. Ale ja wiedziałam ,że coś go gryzie.
 - Niall mi możesz powiedzieć wszystko.-powiedziałam siadając na ławce obok której właśnie przechodziliśmy .
- Ja chciałem się spytać czy może ..
- Tak? -Przerwałam mu
-może poszłabyś ze mną jutro na kolacje ? Ale to tak po przyjacielsku !-szybko dodał.
- Pewnie,że bym poszła. Cała przyjemność po mojej stronie.-Powiedziałam przytulając chłopaka ,który tylko głośno odetchnął . - I co było aż tak strasznie ?-złapałam chłopaka za rękę i znowu zaczęliśmy iść drogą.
Po chwili zobaczyłam jakiś budynek na którym widniał napis :'SHOP'
- Chyba znaleźliśmy sklep -oznajmiłam
Weszliśmy do środka kupiliśmy 2 litry oranżady .Wychodząc ze sklepu zauważyłam Zayn'a i Perrie ,którzy całowali się siedząc na tej samej ławce co my wcześniej .
-Jakie to słodkie .Żygam tęczom -Zaśmiałam się
- Może nie będziemy im przeszkadzać . Pójdziemy inną drogą.-powiedział łapiąc mnie za ręke i wprowadzając w głąb lasu niebieskooki.
-Na pewno wiesz gdzie jesteśmy ? -Zapytałam niepewnie
- Nie ,ale las jest mały na pewno się nie zgubimy - pocieszał mnie .
Po 30 minutach ciszy Niall powiedział : -No to się zgubiliśmy.
- No to pięknie - powiedziałam zrezygnowana.
Wyciągnęłam telefon aby zadzwonić do Pat ,ale jak to w lesie ,nie było zasięgu.
Stwierdziłam ,że nie ma sensu dalej iść . Usiadłam na pieńku i myślałam co zrobić , kiedy Niall chodził z kółko zdenerwowany.
- Uspokój się . Prędzej czy później nas znajdą .
Usłyszałam wycie. Przeraziłam się i zaczęłam się z nerwów kołysać . Po chwili na moich rękach pojawiła się gęsia skórka .
- Zimno ci ? -Zapytał Niall
- Nie. Zapadłam w stan wibracji.! Pewnie ,że mi zimno siedzimy tu jakieś 2 godziny.
Po tych słowach Horan usiadł na ziemi pokazując na miejsce obok siebie i mówiąc : - Chodź .
Posłusznie usiadłam obok Niallera ,a ten objął mnie ramieniem i mocno przycisnął do siebie.
- Tu jesteś bezpieczna. -Powiedział gładząc dłonią moją głowę.
Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

~~Pat~~

Rozmawiałam dalej z Louis'em śmiejąc się z jego dowcipów. Nagle przyszli do nas Dani i Liam. Była już godzina 14.
- Może pojedziemy coś zjeść?- spytał Lou.
- Ok, ale trzeba zebrać resztę.- mówiłam.
- To chodźmy ich poszukać.- dodała Eleanor.
Ruszyliśmy w stronę lasu. Na początku była ławka na której siedzieli blondynka i Badboy.
- Dalej, ruszać się. Szukamy jeszcze Niall'a i Caro, a potem jedziemy do Nandos.- powiedział Harry.
- Już. Już.- mówili szybko wstając.
Szliśmy przez las. Styles szedł przede mną. Nagle nie zauważając wystającego z ziemi pnia potknęłam się i wylądowałam na Harrym, który też się przewrócił.
- Znamy się zaledwie 2 dni a ty już na mnie leciesz? -Zapytał , a reszta zaczęła się śmiać.
- Hahaha. śmieszne.- dodałam wstając i wyprzedzając Hazze.
Po 3 minutach drogi Harry zapytał :
- Obrażona?
- Spadaj.- powiedziałam.
- Przepraszam.- dodał.
Ja tylko zaczęłam iść szybciej. Nagle zauważyliśmy sklep. Szybko pobiegliśmy do niego.
- Dzień Dobry. Czy byli tutaj może blondyn z dziewczyną?- spytała Danielle.
- Tak, 2 godziny temu. Poszli w tamtą stronę. ( wskazał na las.)- powiedział sprzedawca.
- Dziękuje.- dodała dziewczyna.
Udaliśmy się wszyscy w stronę drugiego lasu. Szliśmy 10 minut nie zauważając żywej duszy.
Nagle Perrie krzyknęła:
- Tam coś jest!!!!  = Pobiegliśmy w tamtą stronę. Na miejscu zastaliśmy słodko śpiących, wtulonych w siebie poszukiwanych.
- Ej. Pobudka!!- krzyknęłam. Irlandczyk szybko się obudził.
- Co jest?- spytał.
- A jak myślisz? My was szukamy a wy ten teges w lesie?- krzyknęłam. Hazza wraz z Lou zaczęli się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz?- skierowałam pytanie do Styles'a.
- Ja? - dodał śmiejąc się jeszcze bardziej.
Niall wziął Caroline na ręce i udaliśmy się w stronę samochodu. Nikt już nie miał ochoty na Nandos. Postanowiliśmy jechać do nas do hotelu i zamówić jakąś pizze.
Po 30 minutach byliśmy już na miejscu.

~~Caro~~

Obudziłam się jeszcze w samochodzie . -Gdzie ja jestem ?-Zapytałam nie ogarniając .
-Jedziemy już do domu , Śpiąca Królewno. -Powiedział uśmiechnięty Liam .
Zayn od razu złapał za telefon wybierając jakiś numer . - Chciałbym zamówić   2 Pizzę Peperoni do hotelu  Change w Londynie. Numer Pokoju 169. Dziękuje , Do widzenia.
Już na własnych nogach weszłam do hotelu i szukałam w torbie kluczyk do pokoju. Gdy tylko doszliśmy do pokoju otworzyłam drzwi i poszłam po laptopa i usiadłam na kanapie w salonie . Weszłam sobie na Twittera ,bo dawno nie byłam. To co zobaczyłam zaskoczyło mnie . Miałam 367 nowych followersów. Po chwili za potrzebom poszłam do toalety zostawiając laptopa na stoliku .
Gdy wróciłam to sprawdziłam swoje interakcje . Było tam wiele komentarzy typu : hahahaha.
Nie ogarniałam o co chodzi , więc weszłam na tego tweet'a a tam pisało : " Karny za zostawienie laptopa bez opieki ~ Niall Harry i Zayn ( dodali również zdjęcie ,które właśnie sobie zrobili ).
Zaczęłam się śmiać .- Mam nauczkę na przyszłość.
Po chwili rozległ się dzwonek . Niall podbiegł do drzwi krzycząc "PIZZA PEPERONI" zabawnie przy tym skacząc i ciesząc się jak dziecko.
Zaczęliśmy jeść . Gdy Zayn zjadł swoją porcje wyszedł z pokoju . Nie było go jakieś 15 minut . Po chwili wbiegł zadowolony do pokoju krzycząc : "No to zostajemy na noc"
-Że co ? Że jak ? Że co ?- zapytała zdziwiona Pat.
- Mamy tylko 2 pokoje .- powiedziałam
- Dlatego właśnie zamówiłem jeszcze jeden pokój 6-osobowy.Ja Perrie , Lou i El , Liam i Dani ,a reszta zostaje tu. Pasuje ?
-TAK !- Krzyknął Hazza .
-NIE! -szybko dodała Pat .
-No to Pa..- Powiedział Lou i wyszli idąc do siebie.
- To co teraz robimy ? -Zapytałam.
- Najpierw rozplanujmy . Ja i Caro śpimy u niej a wy u Pat .- powiedział blondasek
- Mi pasuje - Powiedziałam uśmiechając się do Niallera.
- To ja śpię u siebie a ty na kanapie - powiedziała Patricia.
- I tak będę spał z tobą.- dodał dumny Styles.
- Zobaczymy. - dodała Pat pokazując mu język.
- Patricia nie bądź taka.- dodałam. I w tym momencie Harry zrobił minę smutnego szczeniaczka i czekał na reakcję Pat.
- No dobra, dobra, ale łapy przy sobie. - powiedziała idąc do pokoju.
Ja udałam się pod prysznic i założyć pidżamę. Po skończeniu położyłam się na łóżko do którego po chwili wskoczył Niall.
- Pat mówiła : "Ręce przy sobie" - powiedziałam idąc zgasić światło. Położyłam się plecami do Niall'a, który objął mnie w pasie, mówiąc : "Dobranoc". Nie przeszkadzało mi to, że mnie dotyka więc odpowiedziałam i poszłam spać.

~~Pat~~


Udałam się do pokoju. Wzięłam pidżamę i poszłam pod prysznic. Bardzo szybko wyszłam. Usiadłam na łóżku biorąc laptopa na kolana. Weszłam na TT, a tam post Harry'ego: "@LaLaLoveLondon Bardzo Cię przepraszam, za moje głupie żarty. :D ". Zdziwiło mnie to. Niżej zauważyłam post Niall'a dodanego przez telefon. :" Nie przepadam za spanie w lesie, ale w takim towarzystwie to coś innego :D Dziękuje @GoToLondon69 .
Po tych dziwnych postach wylogowałam się z TT i wyłączyłam laptopa. Po chwili drzwi od łazienki zaczęły się otwierać wyszedł z nich Harry w samych bokserkach. Ja w szoku spadłam z łóżka. Hazza do mnie podbiegł mówiąc :
- Spokojnie, w domu śpię zupełnie nago. - zaczął się śmiać. Wziął mnie na ręce i położył mnie na łóżku.
- Dobranoc.- powiedział gasząc światło.
Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
________________________________________________________

Przepraszamy za takie spóźnienie ,ale miałyśmy problemy z netem . Dzisiaj już następnego nie dodamy bo nie ma czasu . Kolejny pojawi się jutro w podobnych godzinach ,bo od rana gramy mecze. :D Mam nadzieje ,że się nie gniewacie :)   - Karaa and Paat :3 


26 komentarzy:

  1. Boski jak zawsze czekam z niecierpliwością nn :*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju jaram się nim chce następny

    OdpowiedzUsuń
  3. Really great I look forward to the next :]/ Lorra

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko. zajebisty ♥ czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. KOCHAM WAS NA MAXA chce kolejny bo umrę zaraz arrrrrrr :P / Klara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy *o* /Kara

      Usuń
  6. This blog is very nice, I hope it will always greet / Daisy

    OdpowiedzUsuń
  7. Macie powodzenie BRAVO ! / Lola

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu i znowu świetny ♦ Kocham / Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie mam łzy w oczach jak to czytam ;D serio pomagacie /Kara

      Usuń
  9. Od kiedy go piszecie? / Diana

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje ;) na prawde nie jest łatwo pisać gdy obok siedziała Pat i bawiła się z psem krzycząc : Kara on gryzie mi bluzkę , POMOCY!
      hahaha <3

      Usuń
  11. Bo jest boski / Diana

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha.. Pozdrawiam was i tego psa też <3 / Dresina xox

    OdpowiedzUsuń
  14. Welche Art und fröhlich Blog, dies nur suchte. Mit freundlichen Grüßen.

    Estera

    OdpowiedzUsuń