Obudził mnie głos Niall'a .
- Caro . Telefon dzwoni ..
Otworzyłam oczy złapałam za telefon i odebrałam .
- Halo?- zapytałam zaspanym głosem .
- Cześć to ja .-usłyszałam znajomy głos , ale go nie rozpoznawałam .
Odsunęłam telefon od ucha i spojrzałam na ekran . : Martha.
- Hej Martha .- powiedziałam jak gdyby nigdy nic .
- Chciałam się zapytać ,czy twoje zaproszenie jest nadal aktualne .- zaśmiała się .
-Pewnie ,że tak . -przetarłam oczy
- A mogłabym wpaść wcześniej ? Bo najszybszy samolot mam za 50 minut .
-Pewnie . Im szybciej tym lepiej .
- To do zobaczenia .
- Napisz jak będziesz na lotnisku . -powiedziałam ,a ona się rozłączyła .
Wstałam i poszłam się przebrać w to i zeszłam na śniadanie .
Zrobiłam sobie grzanki z masłem i dżemem . Usiadłam na kanapie obok Maji .
- Gdzie są wszyscy ? -zapytałam .
- Pat , Al. i Ver , Zayn , Lou , Liam i Harry . Poszli coś załatwić .
- Nie powiedzieli co ? - zapytałam .
- Powiedzieli , ale nie wiem ,czy mogę Ci zdradzić .- zaśmiała się pod nosem ..
- No powiedz .- uśmiechnęłam się .
- Nie .- powiedziała próbując być poważna .
Zaczęłam ją łaskotać .
- No dobrze powiem ci . tylko już przestań .- powiedziała przez śmiech .
- Słucham cię .
- No bo dziewczyny poszły ci załatwić wieczór panieński . - zaśmiała się .
Zaczęłam się śmiać . Znam trochę Pat i wiem ,że ma dziwne pomysły .
- Ciekawe co załatwią .- zaczęłam rozmyślać .
- Ja wiem co .- Mała znowu zaczęła się śmiać .- Ale tego ci nie powiem .
Po jakimś czasie dołączył do nas Niall .
- Idziemy na spacer ? - rzucił w naszą stronę .
- Mi się nie chcę , ale wy idźcie .- powiedziała Majka .
Zarzuciłam skórzaną kurtkę , złapałam chłopaka za rękę i wyszliśmy .
Szliśmy przez park .
Usiedliśmy na ławce .
Wtuliłam się w tors chłopaka .
Zaczęliśmy wspominać .
- Pamiętasz jak przyjechaliście do naszego Hotelu ?- zaśmiałem się .
- Tak -uśmiechnął się pod nosem .- Zanim dojechaliśmy chciałem jak najszybciej wracać , ale jak was poznałem to wiedziałem ,że to nie skończy się na jednym spotkaniu .
- A co pomyślałeś , gdy zobaczyłeś mnie po raz pierwszy ? - zapytałam ciekawa .
- Gdy cię zobaczyłem oczarowałaś mnie swoją niewinnością i urodą , a potem jak okazało się ,że jesteś równie inteligentna co piękna wiedziałem ,że chce z tobą spędzić resztę życia .
Spojrzałam mu prosto w oczy i pocałowałam namiętnie .
Zaczął się śmiać .
- Co się stało ? - zapytałam .
- Pamiętasz , jak zgubiliśmy się w lesie ? - śmiał się dalej .
- Tak a co ?
- No bo wtedy się zgubiliśmy ..
- No tak .
- Nie zgubiliśmy się . Znałem tą drogę bardzo dobrze . Jeździliśmy tam co weekend .
- To po co siedzieliśmy tam tak długo ? - zaczęłam się śmiać .
- Chciałem być z tobą sam na sam .- pocałował mnie w czoło .
Wspominaliśmy jeszcze jakiś czas i wolnym krokiem wróciliśmy do domu .
Cała ekipa siedziała przy stole rozmawiając .
Nagle zadzwonił telefon .
- Właśnie wylądowałam .- usłyszałam głos siostry .
- To ja już jadę ..
- Tomek?
-Tak ? -zapytał .
- Zawieziesz mnie na lotnisko ? - zapytałam robiąc słodkie oczy .
- Pewnie .
Złapał za kluczyki i wyszliśmy .
- Czekasz , czy idziesz ze mną ? -zapytałam odpinając pasy .
- Poczekam .
Na lotnisku było pełno ludzi .
Nagle ktoś złapał mnie za rękę .
Odwróciłam się .
- Martha .- przytuliłam ją .
- Idziemy .- złapałam za jedną z walizek ..
Doszłyśmy do samochodu .
Tomek wysiadł i spojrzał na Marthę .
W jego oczach pojawiły się iskierki. Podszedł do niej , złapał za walizkę patrząc wciąż w jej oczy .
- Jestem Tomek .- uśmiechnął się .
- Martha . -odwzajemniła uśmiech .
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu .

super pisz next :) sandra
OdpowiedzUsuńOOOooooo Super :)
OdpowiedzUsuń