Translate
środa, 18 grudnia 2013
Chapter 58
Obudził mnie Niall ,który delikatnie gładził mój policzek.
- Dzień dobry , księżniczko.- pocałował moje czoło .
Poszłam się ubrać po czym zeszliśmy do salonu .
Wszyscy domownicy byli odecni.
Niall objął mnie ramieniem.
- Chcielibyśmy wam coś powiedzieć .- zaczęłam .
- Jesteś w ciąży ?- zapytał Hazz *jego mina*.
Zaczęłam się śmiać.
- Nie Harry , nie jestem w ciąży.
- Chcielibyśmy zaprosić was na nasz ślub.- powiedzial Nialler.
Liam zaczął gwizdać , a reszta zaczęła klaskać .
- A już myślałam ,że się rozmyśliliście .- powiedziała Maja ,a wszyscy zaczęli się śmiać.
- To kiedy będzie ?- zapytał Louis wyraźnie zmieszany i smutny.
- 20 września.- powiedziałam .
Spojrzałam na Lou . Jego oczy były napełnione łzami .
- Lou chodź ze mną pomożesz mi .- powiedziałam ,aby wyciągnąć go na osobność.
Udaliśmy się do jego pokoju .
Usiedliśmy na kanapie.
- Co się stało?- zapytałam .
- Nic . - wytarł swój mokry policzek .
Przytuliłam go .- Louis ! Do cholery ! Przecież widzę ,że coś się stało. Mów. - powiedziałam stanowczo.- proszę- szepłam .
- No bo dzwoniła do mnie El .- jego ręce zaczęły drżeć- i odebrałem . Ona chyba przypadkowo zadzwoniła i usłyszałem męski głos.' Kocham cię' a ona powiedziała ' Ja ciebie też , tylko jak mam zerwać z tym tempakiem ,aby nie zniszczyć sobie reputacji?'- zaczął płakać.
- Lou . Skarbie . Od początku mówiłam ,że z nią jest coś nie tak .- zaczęłam obmyślać plan.
Poszłam po swojego laptopa .
Usiadłam znowu koło chłopaka.
Złapałam za jego telefon i napisałam sms'a do El.
'' Hej :* możemy się spotkać? Przyjdź o 14 do parku .'
Była godzina 13:26.
- Więc tak . Pójdziesz na to spotkanie i powiesz jej tak . El to nie ma sensu , nie kocham cię i nigdy nie kochałem .
- Nie za ostro ?- zapytał .
Loui ma zdecydowanie za dobre serce.
- Nie . Dobra idź bo się spóźnisz.
Poszedł.
~~Lou~~
Udałem się do parku ciągle obmyślając co mam jej powiedzieć.
Usiadłem na ławce .
Po kilku minutach na horyzoncie pojawiła się El.
- Cześć Cześć.- powiedziała z uśmiechem.
- Musimy pogadać.- powiedziałem.
- Chciałbym ci powiedzieć ,że to koniec . mam dosyć tego toksycznego związku.- uśmiechnąłem się.
- Ale dlaczego?
- Zasługujesz na kogoś lepszego , a nie na takiego ' tempaka' jak ja .
Chyba zrozumiała ,że słyszałem co o mnie mówiła .
- Pa Kochanie .- puściłem jej oczko i uśmiechnięty wróciłem do domu.
Poszedłem z Car znowu do pokoju i napisałem na Tt.
'' Hej jestem single , znowu ! jupii. Koniec tego podlizywania , skarbie . *tu oznaczyłem El*
LOL . #Wolność , #ŻegnajBrodo ''
Ulżyło mi .
Pomyślałem ,że to dobry pomysł na powiedzeniu jej tego co czuje .
~~Caro~~
- Mam pytanie .- zaczął .- jak myślisz , Ver mnie lubi.?- spojrzał na mnie z uśmiechem.
- Zaraz się jej spytamy - powiedziałam i zaczęłam zbiegać po schodach krzycząc - Veronica!?
- Caro!!- zaczął mnie gonić.- proszę nic jej nie mów.- szepnął ,gdy już staliśmy na dole.
- Oznajmiam wszem i wobec ,że jestem wolny .- powiedział szczęśliwy Lou.
Zaczęli bić mu brawo .
- dobra decyzja stary .- powiedział Niall.
Najwyraźniej wszyscy nie przepadali za nią.
Poszłam do pokoju.
Weszłam na Pocztę i napisałam do Martha'y.
'' Hej.
Na początku chciałabym Cię przeprosić za moje zachowanie.
Już wszystko z Niall'em się wyjaśniło .
Jak pewnie słyszałaś Niall mi się oświadczył. Chciałabym się zapytać , czy przypadkiem nie chciałabyś zostać moim świadkiem?
Pozdrawiam Caro Xx''
Wyłączyłam sprzęt i wróciłam do przyjaciół.
Verr była usmiechnięta od ucha do ucha.
- Właśnie zaprosiłam swoją siostrę na nasz ślub.- oznajmiłam .- zapytałam ,czy nie zostałaby moim świadkiem .
Spojrzałam na dziewczyny . Posmutniały . Każda chciałaby zostać świadkowymi .
- a wy kochane będziecie moimi druhnami.- uśmiechnęłam się .- Maja ty też..
Ucieszyły się .
Resztę wieczoru siedzieliśmy i gadaliśmy .
- A wracając do tematu ślubu.- zaczął Tomek.- ładna jest ta twoja siostra?
- Tak .- szturchnęłam go łokciem .
Zrobiłam się śpiąca.
- Ja idę spać .- powiedziałam i odeszłam .
Weszłam do pokoju .
Moją uwagę przyciągnął kalendarz wiszący na ścianie.
Podeszłam do niego i powiedziałam .
- Za dokładnie 20 dni będę najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi.- uśmiechnęłam się.
Złapałam za czerwony flamaster i wzięłam w duże koło tą datę.
Rzuciłam pisak na ziemię i poszłam spać.
Ciągle myślałam o tym dniu .
Jak będzie wszystko wyglądało , jaką będę miała suknie i takie tam .
Zasnęłam z uśmiechem na twarzy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Super!!! pisz next ;D sandra^^
OdpowiedzUsuńSUPER ;)
OdpowiedzUsuńsuper!!!! ;D
OdpowiedzUsuń