Translate

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Chapter 61

Tomek co chwilę spoglądał w lusterko i wpatrywał się w Marthę .
Śmiałam się po cichu .
Gdy dojechaliśmy Yommo wziął walizki . Weszliśmy do środka .
W salonie była tylko Pat , Al. i Veronica .
- Cześć -powiedziała nie śmiale moja siostra .
- Hej -odpowiedziały równo .
Zaprowadziłam ją do jej pokoju .
Gdy tylko wyszłam Tomek pociągnął mnie za ścianę .
-Czemu nie powiedziałaś ,że twoja siostra jest gorącą laską ? - szepnął
- Bo to moja siostra .- zaśmiałam się .
- Mogę zaprosić ją dziś na kolację ?  zaczerwienił się .
- Tylko mi tam grzecznie .- potargałam mu włosy i odeszłam .

Dołączyłam do dziewczyn .
- Tomek zakochał się w mojej siostrzyczce .- uśmiechnęłam się .
Słyszę tylko jak Yommo krzyczy z łazienki : - NIEPRAWDA !
Wybuchłam śmiechem .
 Była 19 .
Nagle ze schodów zszedł Tomcio . Wystrojony jak nigdy , ładnie uczesany , wypsikany perfumem .
- Tomek jakie ciacho . -zaśmiałam się .
- Bo powiem Niall'owi .- powiedział i ruszył w stronę pokoju Martha'y .

~~ Martha~~

Rozpakowałam swoje ciuchy i położyłam się na łóżku , gdyż podróż trochę mnie zmęczyła .
Gdy zamknęłam oczy usłyszałam pukanie .
Podeszłam do drzwi . Gdy je otworzyłam ujrzałam chłopaka . Z tego co pamiętam miał na imię Tomek .
- Cześć ? - powiedziałam zmieszana .
- Mogę wejść ?
-Pewnie .- Zamknęłam z nim drzwi .

Usiadł na krześle .
-Chciałem cię zapytać ,czy nie poszłabyś ze mną na kolację ..- złapał się za głowę - Ale to tak po przyjacielsku - dodał szybko .
- Chętnie - uśmiechnęłam się z nadzieją ,że chłopak trochę wyluzuje ..
- Zapomniałbym . To dla ciebie .
Odłożyłam kwiatki na stół i wyszliśmy .
Tomek był typem romantyka , gentelmen'a .
 Nie powiem , jest słodki .
- Skąd jesteś ? - zaczął rozmowę
- Urodziłam się w Polsce , ale wychowałam się i mieszkałam w Niemczech . A ty .
- Ja jestem z Poznania .
Weszliśmy do jakiejś restauracji .
Zamówiliśmy  pieczeń w sosie i wino .
Gdy kelner przyniósł wino  , nalał nam do kieliszków .
Rozmowa się kleiła .
Rozmawialiśmy o naszych zainteresowaniach , hobby .
Z każdą minutą Tomek podobał mi się coraz bardziej .
Niestety był jeden minus .
Był strasznie podobny do mojego byłego .
Mam z nim złe wspomnienia . Gdy tylko zobaczył mnie z moim najlepszym przyjacielem pobił mnie tak ,że wylądowałam w szpitalu .
W moich oczach zgromadził się łzy ,które jak najszybciej chciały wypłynąć na moje suche policzki .
Ogarnęłam się , ale chłopak przeczuł ,że coś jest nie tak.
Zapłacił i wyszliśmy . Po drodze mijaliśmy park . Usiedliśmy na ławce .
- Co się stało w Restauracji ? - zapytał .
- Coś mi się przypomniało .
- Jak nie chcesz o tym mówić , to zrozumiem. - położył rękę na moim ramieniu .
- Muszę w końcu komuś o tym powiedzieć . - zgromadziłam siły i zaczęłam opowiadać .
[..]
- I tak wylądowałam w szpitalu na 2 tygodnie .

Łzy spływały po moich policzkach . Nie zatrzymywałam ich . Już nie .
Chłopak przytulił mnie mocno .
Gdy już się ogarnęłam wróciliśmy do domu .
Yommo odprowadził mnie pod pokój .
- Dziękuję za miło spędzony wieczór . -pocałowałam go w policzek i zniknęłam za drzwiami mojego pokoju .
Zza drzwi usłyszałam jeszcze głos chłopaka .
-To ja dziękuję .


czwartek, 26 grudnia 2013

Chapter 60

Obudził mnie głos Niall'a .
- Caro . Telefon dzwoni ..
Otworzyłam oczy złapałam za telefon i odebrałam .
- Halo?- zapytałam zaspanym głosem .
- Cześć to ja .-usłyszałam znajomy głos , ale go nie rozpoznawałam .
Odsunęłam telefon od ucha i spojrzałam na ekran . : Martha.
- Hej Martha .- powiedziałam jak gdyby nigdy nic .
- Chciałam się zapytać ,czy twoje zaproszenie jest nadal aktualne .- zaśmiała się .
-Pewnie ,że tak . -przetarłam oczy
- A mogłabym wpaść wcześniej ? Bo najszybszy samolot mam za 50 minut .
-Pewnie . Im szybciej tym lepiej .
- To do zobaczenia .
- Napisz jak będziesz na lotnisku . -powiedziałam ,a ona się rozłączyła .
Wstałam i poszłam się przebrać  w to i zeszłam na śniadanie .
Zrobiłam sobie grzanki z masłem i dżemem  . Usiadłam na kanapie obok Maji .
- Gdzie są wszyscy ? -zapytałam .
- Pat , Al. i Ver  , Zayn , Lou , Liam i Harry . Poszli coś załatwić .
- Nie powiedzieli co ? - zapytałam .
- Powiedzieli , ale nie wiem ,czy mogę Ci zdradzić .- zaśmiała się pod nosem ..
- No powiedz .- uśmiechnęłam się .
- Nie .- powiedziała próbując być poważna .
Zaczęłam ją łaskotać .
- No dobrze powiem ci . tylko już przestań .- powiedziała przez śmiech .
- Słucham cię .
- No bo dziewczyny poszły ci załatwić wieczór panieński . - zaśmiała się .
Zaczęłam się śmiać . Znam trochę Pat i wiem ,że ma dziwne pomysły .
- Ciekawe co załatwią .- zaczęłam rozmyślać .
- Ja wiem co .- Mała znowu zaczęła się śmiać .- Ale tego ci nie powiem .

Po jakimś czasie dołączył do nas Niall .
- Idziemy na spacer ? - rzucił w naszą stronę .
- Mi się nie chcę , ale wy idźcie .- powiedziała Majka .
Zarzuciłam skórzaną kurtkę , złapałam chłopaka za rękę i wyszliśmy .
Szliśmy przez park .
Usiedliśmy na ławce .
Wtuliłam się w tors chłopaka .
Zaczęliśmy wspominać .
- Pamiętasz jak przyjechaliście do naszego Hotelu ?- zaśmiałem się .
- Tak  -uśmiechnął się pod nosem .- Zanim dojechaliśmy chciałem jak najszybciej wracać , ale jak was poznałem to  wiedziałem ,że to nie skończy się na jednym spotkaniu .
- A co pomyślałeś , gdy zobaczyłeś mnie po raz pierwszy ? - zapytałam ciekawa .
- Gdy cię zobaczyłem oczarowałaś mnie swoją niewinnością i urodą , a potem jak okazało się ,że jesteś równie inteligentna co piękna wiedziałem ,że chce z tobą spędzić resztę życia .
Spojrzałam mu prosto w oczy i pocałowałam namiętnie .
Zaczął się śmiać .

- Co się stało ? - zapytałam .
- Pamiętasz , jak zgubiliśmy się w lesie ? - śmiał się dalej .
- Tak a co ?
- No bo wtedy się zgubiliśmy ..
- No tak .
- Nie zgubiliśmy się . Znałem tą drogę bardzo dobrze . Jeździliśmy tam co weekend .
- To po co siedzieliśmy tam tak długo ? - zaczęłam się śmiać .
- Chciałem być z tobą sam na sam .- pocałował mnie w czoło .
Wspominaliśmy jeszcze jakiś czas i wolnym krokiem wróciliśmy do domu .
Cała ekipa siedziała przy stole rozmawiając .
Nagle zadzwonił telefon .
- Właśnie wylądowałam .- usłyszałam głos siostry .
- To ja już jadę ..
- Tomek?
-Tak ? -zapytał .
- Zawieziesz mnie na lotnisko ? - zapytałam robiąc słodkie oczy .
- Pewnie .
Złapał za kluczyki i wyszliśmy .

- Czekasz , czy idziesz ze mną ? -zapytałam odpinając pasy .
- Poczekam .
Na lotnisku było pełno ludzi .
 Nagle ktoś złapał mnie za rękę .
Odwróciłam się .
- Martha .- przytuliłam ją .
- Idziemy .- złapałam za jedną z   walizek ..
Doszłyśmy do samochodu .
Tomek wysiadł i spojrzał na Marthę .
W jego oczach pojawiły się iskierki. Podszedł do niej , złapał za walizkę patrząc wciąż w jej oczy .
- Jestem Tomek .- uśmiechnął się .
- Martha . -odwzajemniła uśmiech .
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu .



sobota, 21 grudnia 2013

Chapter 59


- Cholera - usłyszałam Niall'a .
Otworzyłam oczy .
- Co się stało ? - zapytałam zaspana .
- Nic nadepnąłem na pisak. -powiedział siadając na łóżku . - śpij dalej .
Spojrzałam na zegarek , który wskazywał godzinę 4:03 .
Zamknęłam oczy i zasnęłam .
Obudziłam się o 9 .
Złapałam za jakieś ciuchy i poszłam się przebrać .
Niall spał , więc postanowiłam iść na dół nie budząc go .
Na kanapie siedziała Pat i Verr .
- Idziemy na zakupy .- powiedziała Pat gdy tylko mnie ujrzała .
- Trzeba ci kupić suknie ślubną .- oznajmiła podekscytowana Varonica .
- Okej , ale nie mam na razie za co kupić .- powiedziałam siadając koło nich .
- O to się nie martw .- Powiedziały .
Zarzuciłyśmy jakieś bluzy i wyszłyśmy zostawiając kartkę na stole z napisem " Poszłyśmy Realizować plan . Zajmijcie się Niallerem :) "

-Jaki plan ? -pomyślałam .
W centrum roiło się od sklepów z sukienkami .
Dziewczyny wybrały jeden z nich . Weszłyśmy do środka .
Moje usta same się otworzyły w środku było pełno przeróżnych sukienek .
- Idź do przebieralni ,a my ci coś przyniesiemy .
Poszłam do przebieralni i rozebrałam się do bielizny .
Pierwszą sukienkę przyniosła mi Pat .
Spojrzałam na nią .
- Serio ? - zaśmiałam się .
-Tak - powiedziała .
To była najśmieszniejsza sukienka jaką w życiu widziałam .
Była czerwona , miała gorset w złote cekiny , spódnica była asymetryczna .
Ubranie jej trochę mi zajęło .
Gdy wyszłam dziewczyny wybuchły śmiechem .
Zaczęłam śmiać się z nimi .
Poszłam ją zdjąć .
Nagle dziewczyny weszły z prześliczną sukienką .
Jak byłam mała zawsze chciałam mieć właśnie taką sukienkę .
Była idealna .
Przejrzałam się w lustrze i wyszłam .
- Jest cudowna .- zachwyciła się Ver .
W ich oczach pojawiły się łzy .
Podeszłam do nich i mocno je przytuliłam .
-Aż tak źle ? -zaśmiałam się .
- Wyglądasz ślicznie .- powiedziała Pat .
Poszłam się rozebrać .
Oddałam pani sukienkę .
- Bierzemy ją .- powiedziały zadowolone do kasjerki .
- Kocham was .- powiedziałam . - Możecie na chwilę wyjść ? - zapytałam .
-A po co ? - zapytały
- Proszę .. -Zrobiły to co kazałam .


- Chciałabym 2 sukienki dla druhen .- uśmiechnęłam się szczerze do kobiety
Kobieta pokazała kilka wzorów.
Te spodobały mi się najbardziej :
Wzięłam 2  zapłaciłam i wyszłam .
- Co jeszcze kupiłaś ? - zapytała ciekawska Pat .
- Nie interesuj się . -zaśmiałam się i poszłyśmy

- Idziemy na kawę ? - zapytała Ver  spoglądając na Pat i puszczając jej oczko .
- Co kombinujecie ? -Zapytałam
- My idziemy na kawę ,a Pat idzie coś załatwić .
Udałyśmy się do Starbucks .
- Co Pat poszła załatwić ?  zapytałam ciekawa .
- Twój wieczór panieński .- zaśmiała się .
Zrobiłam wielkie oczy .
Po jakiś 30 minutach dołączyła do nas Pat.
Również kupiła sobie kawę i poszłyśmy do domu .
Nikogo nie było .
Na miejscu gdzie zostawiły kartkę była inna .
" Nie ma sprawy . Wrócimy wieczorem :) "

- Mam coś dla was .- wyciągnęłam sukienki i podałam im .
- O cholera. - reakcja Pat .
- Będziecie moimi druhnami ? - uśmiechnęłam się  .
- Pewnie . -krzyknęła Pat .

Poszłam do pokoju po laptopa ,aby sprawdzić czy Martha odpisała .
Nie myliłam się .

" Bardzo chętnie :)
Kiedy mam przyjechać ?
Cieszę się ,że wszystko się wyjaśniło .
Pozdrawiam Xx "

Była online ,więc szybko odpisałam .
"  Może wpadnij już jutro ?
Przyjechałabym po ciebie na lotnisko . "

" Dobrze . Będę jutro ok.  19 .
Do zobaczenia :) "

Zeszłam na dół .
- Martha jutro przyjeżdża - uśmiechnęłam się .

To był chyba pierwszy wieczór zupełnie bez chłopaków .
Poszłyśmy na taras , usiadłyśmy na kocu i zaczęłyśmy plotkować jak to dziewczyny .

O 18 :56 przyjechali chłopacy i Maja .
- Po co męczycie  Maję ? - zaśmiała się Ver .
- Potrzebowaliśmy kobiecego gustu . - zaśmiał się Harry .
- Załatwiliście wszystko ?  - zapytała Pat .
- Tak . -powiedział Zayn .
- Zayn zaprosisz Parrie ?  Bo ja nie mam jej numeru . - powiedziałam .
- Pewnie , ale nie wiem czy nie będzie akurat w trasie ..

- Jutro będziemy mieli gościa Martha przyjeżdża .- powiedziałam .
Siedzieliśmy przez jakiś czas i każdy poszedł do siebie .


________________________________________________

Mówiłam już ,że was kocham  ? <3 p="">

 

środa, 18 grudnia 2013

Chapter 58



Obudził mnie Niall ,który delikatnie gładził mój policzek.
- Dzień dobry , księżniczko.- pocałował moje czoło .
Poszłam się ubrać po czym zeszliśmy do salonu .
Wszyscy domownicy byli odecni.
Niall objął mnie ramieniem.
- Chcielibyśmy wam coś powiedzieć .- zaczęłam .
- Jesteś w ciąży ?- zapytał Hazz *jego mina*.
Zaczęłam się śmiać.
- Nie Harry , nie jestem w ciąży.
- Chcielibyśmy zaprosić was na nasz ślub.- powiedzial Nialler.
Liam zaczął gwizdać , a reszta zaczęła klaskać .
- A już myślałam ,że się rozmyśliliście .- powiedziała Maja ,a wszyscy zaczęli się śmiać.
- To kiedy będzie ?- zapytał Louis wyraźnie zmieszany i smutny.
- 20 września.- powiedziałam .
Spojrzałam na Lou . Jego oczy były napełnione łzami .
- Lou chodź ze mną pomożesz mi .- powiedziałam ,aby wyciągnąć go na osobność.
Udaliśmy się do jego pokoju .
Usiedliśmy na kanapie.
- Co się stało?- zapytałam .
- Nic . - wytarł swój mokry policzek .
Przytuliłam go .- Louis ! Do cholery ! Przecież widzę ,że coś się stało. Mów. - powiedziałam stanowczo.- proszę- szepłam .
- No bo dzwoniła do mnie El .- jego ręce zaczęły drżeć- i odebrałem . Ona chyba przypadkowo zadzwoniła i usłyszałem męski głos.' Kocham cię' a ona powiedziała ' Ja ciebie też , tylko jak mam zerwać z tym tempakiem ,aby nie zniszczyć sobie reputacji?'- zaczął płakać.
- Lou . Skarbie . Od początku mówiłam ,że z nią jest coś nie tak .- zaczęłam obmyślać plan.
Poszłam po swojego laptopa .
Usiadłam znowu koło chłopaka.
Złapałam za jego telefon i napisałam sms'a do El.
'' Hej :* możemy się spotkać? Przyjdź o 14 do parku .'
Była godzina 13:26.
- Więc tak . Pójdziesz na to spotkanie i powiesz jej tak . El to nie ma sensu , nie kocham cię i nigdy nie kochałem .
- Nie za ostro ?- zapytał .
Loui ma zdecydowanie za dobre serce.
- Nie . Dobra idź bo się spóźnisz.

Poszedł.

~~Lou~~
Udałem się do parku ciągle obmyślając co mam jej powiedzieć.
Usiadłem na ławce .
Po kilku minutach na horyzoncie pojawiła się El.
- Cześć Cześć.- powiedziała z uśmiechem.
- Musimy pogadać.- powiedziałem.
- Chciałbym ci powiedzieć ,że to koniec . mam dosyć tego toksycznego związku.- uśmiechnąłem się.
- Ale dlaczego?
- Zasługujesz na kogoś lepszego , a nie na takiego ' tempaka' jak ja .
Chyba zrozumiała ,że słyszałem co o mnie mówiła .
- Pa Kochanie .- puściłem jej oczko i uśmiechnięty wróciłem do domu.
Poszedłem z Car znowu do pokoju i napisałem na Tt.
'' Hej jestem single , znowu ! jupii.  Koniec tego podlizywania , skarbie . *tu oznaczyłem El*
LOL . #Wolność , #ŻegnajBrodo ''
Ulżyło mi .
Pomyślałem ,że to dobry pomysł na powiedzeniu jej tego co czuje .

~~Caro~~

- Mam pytanie .- zaczął .- jak myślisz , Ver mnie lubi.?- spojrzał na mnie z uśmiechem.
- Zaraz się jej spytamy - powiedziałam i zaczęłam zbiegać po schodach krzycząc - Veronica!?

- Caro!!- zaczął mnie gonić.- proszę nic jej nie mów.- szepnął ,gdy już staliśmy na dole.
- Oznajmiam wszem i wobec ,że jestem wolny .- powiedział szczęśliwy Lou.
Zaczęli bić mu brawo .
- dobra decyzja stary .- powiedział Niall.
Najwyraźniej wszyscy nie przepadali za nią.
Poszłam do pokoju.
Weszłam na Pocztę i napisałam do Martha'y.

'' Hej.
Na początku chciałabym Cię przeprosić za moje zachowanie.
Już wszystko z Niall'em się wyjaśniło .
Jak pewnie słyszałaś Niall mi się oświadczył. Chciałabym się zapytać , czy przypadkiem nie chciałabyś zostać moim świadkiem?
Pozdrawiam Caro Xx''
Wyłączyłam sprzęt i wróciłam do przyjaciół.
Verr była usmiechnięta od ucha do ucha.
- Właśnie zaprosiłam swoją siostrę na nasz ślub.- oznajmiłam .- zapytałam ,czy nie zostałaby moim świadkiem .
Spojrzałam na dziewczyny . Posmutniały . Każda chciałaby zostać świadkowymi .
- a wy kochane będziecie moimi druhnami.- uśmiechnęłam się .- Maja ty też..
Ucieszyły się .
Resztę wieczoru siedzieliśmy i gadaliśmy .
- A wracając do tematu ślubu.- zaczął Tomek.- ładna jest ta twoja siostra?
- Tak .- szturchnęłam go łokciem .
Zrobiłam się śpiąca.
- Ja idę spać .- powiedziałam i odeszłam .
Weszłam do pokoju .
Moją uwagę przyciągnął kalendarz wiszący na ścianie.
Podeszłam do niego i powiedziałam .
- Za dokładnie 20 dni będę najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi.- uśmiechnęłam się.
Złapałam za czerwony flamaster i wzięłam w duże koło tą datę.
Rzuciłam pisak na ziemię i poszłam spać.
Ciągle myślałam o tym dniu .
Jak będzie wszystko wyglądało , jaką będę miała suknie i takie tam .
Zasnęłam z uśmiechem na twarzy.

niedziela, 15 grudnia 2013

Chapter 57

Gdy się obudziłam Niall jeszcze słodko spał .
Zeszłam po cichu na dół .
W kuchni ujrzałam Liam'a .
- Czemu sprzątasz ?
- Bo ktoś musi .
- Pomogę ci .- jak powiedziałam tak zrobiłam .
Po jakimś czasie cały dom był wyprzątany .
- Kurcze .- powiedziałam stojąc nad dywanem brudnym od krwi .
- Co się stało ? - zapytał Li .
- Nie wiem , czy krew się zmyje .  Poszłam do łazienki i wzięłam mokrą szmatkę i zaczęłam szorować plamę .
- Nic się nie stało . Ten dywan i tak musi być wyrzucony . - Pocieszył mnie Payne .
Zwinął dywan i wyniósł go przed drzwi .
Poszłam się przebrać .
- Hej kochanie.- uśmiechnęłam się do zaspanego chłopaka .
- Hej .- Wstał , podszedł do mnie i pocałował moje ramie .Podeszłam do szafy i zabrałam jakieś ciuchy .
Weszłam do łazienki . Chciałam zamknąć drzwi , ale  Niall je złapał .
-Muszę siku .
- Spadaj byłam pierwsza . - zaczęłam szarpać drzwiami .
- Pech.- Wcisnął się do środka .
- Niall chcę się ubrać .- Powiedziałam tupiąc nogą .
- To się ubieraj . Nie przeszkadzaj sobie . - Ruszył w stronę ubikacji .
Zaczęłam się ubierać .
Byłam tyłem do niego .
-Tylko nie podglądaj ! -zaśmiałam się .
- Nie ma problemu .
Zapinając stanik spojrzałam w lustro . Ujrzałam jak Niall się obraca i mnie  obserwuje .
- Kłamczuch .
Podeszłam do niego . Byłam w samej bieliźnie .
Przytuliłam go mocno .
- Dzisiaj jest wielki dzień. -Pocałował mnie .
- Co jest dzisiaj ? - Zapytałam .
Czyżbym o czymś zapomniała ?
- Dzisiaj idziemy ustalić datę naszego ślubu .
- Serio ?
- Tak . Jesteśmy umówieni za 2 godziny .
Pobiegłam do szafy , aby znaleźć odpowiedniego .
Wybrałam to i poszłam do salonu .
Usiadłam na kanapie koło Pat i Verr .
- Pokaże ci coś .- powiedziała Al łapiąc telefon .

*Wcześniej*

~~ Al~~
Po przebudzeniu nie mogłam znaleźć mojego lusterka , więc poszłam do Zayn'a .
Spał tak uroczo ,że nie miałam serca go obudzić .
Złapałam za telefon i nagrałam krótki filmik .


*Teraz*

~~Caro~~

Pokazała nam krótki filmik .
- Awww. - powiedziałam .
- Gdzie się wybierasz? - zapytała Veronica .
- Zobaczysz .- zaśmiałam się .
Podeszłam do lodówki i nalałam sobie soku pomarańczowego .
- Idziemy ? - zapytał Niall .
- Na pieszo ? -było daleko .
- Harry nas zawiezie głuptasie.
Dopiłam soku i wyjechaliśmy .
Droga zajęła nam 30 minut.
- Poczekać na was? - zapytał Hazz otwierając okno .
- Nie. - uśmiechnął się i puścił mu oczko Niall .
Weszliśmy do środka .
Usiedliśmy w poczekalni .
Nagle drzwi się otworzyły .
- Pan Horan ? - zapytała miła pani .
- Tak - Powiedział wstawiając .
-Zapraszam . - wskazała na drzwi .
Usiedliśmy przed biurkiem .
Niall odpowiadał na wszystkie zadane pytania .

*Po 30 Minutach*

- Dziękujemy .- Powiedziałam ściskając rękę kobiety .
Wyszliśmy .
- Serio chcesz iść na pieszo ? - Zapytałam  niechęcią .
- Tak . -złapał mnie za rękę .
Wolnym krokiem szliśmy przez uliczki Londynu .
Zatrzymaliśmy się .
- Coś się stało ? - zapytałam rozglądając się .
-Nie. - uśmiechnął się .- Jesteśmy na miejscu.
Weszliśmy do jakiejś restauracji .
Na dworze było już szaro .
Kelnerka zaprowadziła nas do naszego stolika , który był ślicznie wystrojony 
Usiedliśmy i zamówiliśmy spaghetti .
Zaczęliśmy jeść .
- Niedługo o tej porze będziesz nosiła moje nazwisko .- pogłaskał moją dłoń .
- Nawet nie wiesz jak się cieszę .
- Będzie trzeba wysłać zaproszenia . - zaczęliśmy planować .
- A co z Martha 'ą ? - zapytał .
- Zadzwonię do niej .
Gdy wyszliśmy z restauracji na dworze było ciemno .
Chłopak objął mnie ramieniem i ruszyliśmy do domu .
O 22 byliśmy w domu .
Usiedliśmy przed TV .
Nagle reporter zaczął mówić .
" - Wiadomość z ostatniej chwili . Niall Horan i Jego dziewczyna Caro są zaręczeni . Na naszej stronie znajdziecie zdjęcia z romantycznej kolacji w jednej w Londyńskich restauracji , na których widać złoty pierścionek. Czy Niall odejdzie z One Direction ?"

Nialler poszedł po laptopa i napisał na swoim TT.

" Hej kochani. To prawda ,że Ja i Caro jesteśmy zaręczeni , ale nie mam zamiaru odchodzić z zespołu . #KochamWas #BestFansEver #LotOfLoves "

O 24 poszliśmy spać .


czwartek, 12 grudnia 2013

Chapter 56

Gdy wróciliśmy podbiegł do mnie Harry.
- Caro .! Odpisali .- powiedział uradowany.
- Co !?- byłam podekscytowana .
- Napisali ,że będą za 1,5 godziny.- powiedział.
 Na te słowa uśmiech sam cisnął mi się na twarz.
Poszłam do góry przebrać się .
Ubrałam to. Ta sukienka wiele dla mnie znaczy . Mama mi ją kupiła na 17 urodziny.
Poszłam do łazienki , upięłam włosy w koka .
Musnęłam eye-linerem moje oczy i zeszłam na dół.
Na kanapie ktoś siedział .
Podeszłam od przodu i zaniemówiłam.

- Hej -powiedzieli równo .

Szybko się ocknęłam .
- Yyy Cześć .- podałam im rękę .
- Ja jestem George , to jest Josh i JJ - przedstawił ich .
- Jestem Caro miło mi was poznać . - Uśmiechnęłam się .- Jestem fanką - powiedziałam nie śmiale .
- Jaka jest twoja ulubiona piosenka ? - zapytał z ciekawością JJ .
- " Carry You" i "Head in the clouds "
- Ja też ją lubię .- zaśmiał się George .
-Chcecie coś do picia ? - zaproponowałam .
- Pewnie .
Ruszyłam w stronę kuchni .
-Caro . Poczekaj pomogę ci .- powiedział Shelley i ruszył za mną .
- Jak ty się tu znalazłaś ?
- Jestem narzeczoną Niall'a . - powiedziałam nalewając soku .
- Gratuluję .
Uśmiechnęłam się .
Złapałam za 3 szklanki .
- A Jaymi przyjdzie ?- dodałam .
- Chyba tak .
Wzięłam jeszcze jedną szklankę , a chłopak wziął 5 piw .
Gdy dotarliśmy do kanapy zauważyłam ,że doszedł Jaymi .
- Hej Jestem Caro /- przywitałam się .
Podarowałam im ich napoje i usiadłam koło Josh'a .
Zaczęliśmy gadać .
Dookoła przybywało ludzi .
Zaczęłam się nudzić .
- Kto zatańczy ? - rzuciłam w ich stronę .
Nie widziałam chętnych .
- Nie umiem tańczyć .- powiedział roześmiany JJ.
- Ja też  powiedzieli równo Josh i Jaymi .
- No dobra . - powiedział chłopak w lekkich lokach .
Zaczęliśmy tańczyć .
Koło nas kręciło się sporo osób .
Moją uwagę przykuła pewna dziewczyna .
Ciągle mnie obserwowała .
Spojrzałam na nią .
Włożyła rękę do torebki .
Ruszyła w moją stronę , a w ręku trzymała nóż .
Przestraszyłam się . Nie mogłam wydusić z siebie słowa . tylko się lekko cofnęłam .
- Giń szmato !! Niall jest mój ! - Krzyczała i zamachnęła się nożem .
Było głośno ,więc nikt nie zwrócił na nią uwagi .
Dostałam .
Na całe szczęście George w odpowiednim czasie ją ode mnie odciągnął i wyrzucił za drzwi .
Przybiegł szybko do mnie .
- Gdzie dostałaś ? - Zapytał zatroskany .
- W rękę .
Moje ramie było we krwi .
Rana nie była duża ,ale krew się lała .
- Dziękuję .- przytuliłam go mocno .
- Nie ma za co . Gdzie masz plastry .
- W kuchni . -powiedziałam .
Delikatnie przykleił mi plaster i powiedział .
-Powinniśmy powiedzieć Niall'owi .
Szukaliśmy Niallera .
Był na tarasie .
- Niall przed chwilą jakaś zwariowana fanka skaleczyła Caro .- Powiedział Shelley ,a Niall zrobił wielkie oczy .
-Spokojnie. Nic mi nie jest -zaśmiałam się - Gdyby nie on mogłoby być gorzej . Odciągnął ją ode mnie .
- Dziękuję stary . -Przytulił go .
To było urocze .
- Na pewno nic ci jest .- Przytulił mnie .
-Nie nic .
Zabawa trwała dalej .
Chłopacy z Union J musieli już iść .
Poszłąm odprowadzić ich pod drzwi .
- Może kiedyś wyskoczymy razem ? - zaproponował JJ .
-Właśnie .- przytaknął Josh .
-Pewnie .- powiedziałam .
- Masz tutaj nasz numer .- Jaymi wyciągnął z kieszeni kartkę i długopis i zapisał 4 numery .
- No to pa .- Przytulił mnie każdy po kolei .
W środku nie było już żadnego gościa ,ale za to był wielki bałagan .
Wszyscy z tarasu weszli do środka .
- Co ci się stało ? - zapytał Maja patrząc na moją rękę .
-A nic poważnego .- nie chciałam przestraszyć małej .
-No to sprzątamy ? - zapytała sarkastycznie Pat .
- Jutro się posprząta . Teraz idziemy spać .- Powiedział Harry .
Było dosyć późno .
Poszłam do pokoju .
Weszłam do łazienki . Zdjęłam ubrania , biżuterie i zmyłam makijaż .
Założyłam luźny T-Shirt i poszłam do pokoju .
Na łóżku w samych bokserkach siedział Niall .

Położyłam się koło niego .
Ułożyłam głowę na jego torsie .
Złożył delikatny pocałunek na moim obojczyku , przez co przeszły mnie ciarki .
Lubiłam ten stan .
- Kocham Cię .- powiedział delikatnie .
- Ja ciebie też .
Nasze usta się złączyły .
Po jakimś czasie zasnęłam .

_______________________________________
" Czytasz = Komentujesz" :)
4KOM=NEXT

Libsten Awards

                                            Libsten Awards



Nominacja do Libsten Awards jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za ''dobrze wykonaną robotę''. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby która cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga który cię nominował.
Dziękuje za nominację od  : http://in-life-love-is-really-need.blogspot.com/ .
 
 
 
 
                                 Pytania do mnie :
 

                  
                               1. Twój ulubiony wykonawca?

                                        Słucham wszystkiego po trochu , ale przeważnie 1D .

                                
                                                2. Od kiedy prowadzisz bloga?

                                          Prowadzę go od zeszłorocznych wakacji .


                                                3. Jakiego koloru są twoje oczy?

 

                                                 Szaro-niebiesko-zielone .  Takie dziwne :)


                                                     4. Dlaczego piszesz bloga?

                                      Pisałam bloga z koleżanką ,aby zająć się czymś . Spodobało mi się ,więc to kontynuuje

                                                      5. Ulubiony film?

                                                         "Trzy metry nad niebem " , " Ósmoklasiści nie płaczą "

                                                           6. Masz zwierzaka jak tak to jakiego?

 

                                       Mam . Rybki , krewetki , psa , agame brodatą :)

 

                                                                  7. Wierzysz w Larrego?

                                  Znaczy się przez jakiś czas nie wierzyłam , ale przejrzałam na oczy i teraz wierzę :D

                                                                       8. Ulubiona pora roku?
               

                                                 Lato ..

 

                                                                      9 . Co planujesz w wakacje?

                                                                     Jeszcze nie mam  żadnych planów .

                                                                         10. Ulubione blogi?

 

                                      Nie mam czasu na czytanie innych blogów , ale   dodam jak wstawie nominacje


                                                      11. Czytasz tego bloga? Jak tak to co ci się w nim podoba?

                                                                Niestety nie czytałam :c

                                                            Blogi ,które nominuję :

                                                  Dopiero zaczyna : http://kocham-byc-kochana11.blogspot.com/

                                      Kocham : http://27tattoos-fanfiction.blogspot.com/

 

 

                                    Pytania :

                   1. Dlaczego postanowiłaś pisać bloga ?

                    2. Ulubiony kolor .

                    3. Skąd pochodzisz ?

                  4. Ulubiona piosenka .

                   5. Posiadasz jakiś talent ?

 

  PRZEPRASZAM ZA TAKIE MAŁE LITERKI ,ALE COŚ MI SIĘ DZIEJE  :C

 

 

 

środa, 4 grudnia 2013

Chapter 55

-- Harry i Pat--

~~Harry~~

Nagle do pokoju wparowała Gemma .
-Wstawać śpiochy ! Zaraz wyjeżdżamy .- powiedziała zrzucając z nas kołdrę .
Pat wstała poszła do łazienki ubrać się .
Po chwili wyszła .
Wyglądała zabójczo .
Założyłem czarną bluzkę i marynarkę .
Udaliśmy się do auta .
Mama i Gemm siedziały z przodu .
Spojrzałem na nogi Pat .
Spódniczka się lekko podniosła , złapałem ją za kolano , a ona tylko klapnęła mnie w rękę mówiąc .
-Nie pozwalaj sobie .
Zaśmiałem się pod nosem .
Dojechaliśmy .
Weszliśmy na dużą halę .
Usiedliśmy gdzieś po środku .
Zaczęło się rozdanie dyplomów .
Gemm była jedna z ostatnich .
- Pani Gemma Styles .- powiedział dyrektor .
Włożyłem palce do ust i zacząłem gwizdać . -Brawo Gemma . Woohoo! - krzyczałem i klaskałem .
Rzuciła mi tylko groźne spojrzenie .
Zacząłęm   się śmiać .
Rozdanie się zakończyło .
- Harry idżź do Gemm zrobię wam zdjęcie .- zaproponowała mama .
- Pewnie .- powiedziałem i ruszyłem do siostry .
-Uśmieech! - Powiedziała mama .
Wróciliśmy do domu .

Byliśmy w domu jeszcze przez kilka dni .
Nagle nastał czas powrotu do domu .
- Pamiętaj mamo ,że kiedy tylko zatęsknisz możesz do mnie zadzwonić .- powiedziałem tuląc ją . -  Ty Gemma też - Dodałem .
- Ja miałabym za tobą tęsknić ? Pff .- zaśmiała się .
- No to idziemy .- złapałem Pat za rękę i ruszyliśmy w stronę drzwi .
-  Do widzenia ! -Powiedziała Pat .
Mama do niej podeszła i szepła coś do do Pat .

~~Pat~~
Nagle podbiegła do mnie Mama Harry'ego .
- Opiekuj się nim . -szepnęła i dała mi buziaka w polik .
Uśmiechnęłam się i ruszyliśmy do TAXI .
Gdy dojechaliśmy do lotniska zauważyłam ,że w środku jest pełno dziewczyn .
- Pewnie dowiedziały się ,że przyjechałem - powiedział zdenerwowany .
- Idź do toalety , a jak do ciebie zadzwonię to wyjdziesz .
Poszłam do sklepu z zabawkami .
- To będzie idealnie -pomyślałam i poszłam ze zdobyczą do kasy .
Gdy stałam już pod męskim zadzwoniłam do chłopaka .
- Harry wyjdź .
Po chwili wyszedł .
Podarowałam mu mój zakup . -Załóż to i wracaj , bo się spóźnimy .
-Serio ? - zapytał lekko nie wierząc .
-Serio.
Poszedł się przebrać . Po chwili wyszedł .
- I jak ?
 Idealnie ! -Wybuchłam śmiechem .
Ruszyliśmy do przejścia ,gdzie musieliśmy zostawić bilety .
Usiedliśmy na pierwszym lepszym miejscu .
Lecieliśmy nie długo.
Po drodze nie działo się nic ciekawego .
Dojechaliśmy do domu .
Weszłam pierwsza .
- Czeeść .- Krzyknęłam , a nagle ze schodów zbiegła do mnie Maja i przytuliła mnie .
- Nareszcie ktoś wrócił .! Bez was było taak nudno i cicho . -zaczęła opowiadać .- A kiedy wraca reszta ? -zapytała .
-Powinni dzisiaj .- powiedział Hazz .
Nagle do domu weszli Caro i Nialler i poszli się rozpakować .
Zeszli na dół .
- Kto chce Kakao ? -zapytała .
- Ja !- krzyknęli wszyscy równo .

~~Caro~~
Stałam nad garnkiem z gotującym się mlekiem .
Wlałam do szklanek i zaniosłam na stół .
-Gotowe .- powiedziałam zwycięsko .
Usiadłam przy napoju . Po chwili otworzyły się drzwi .
- Jesteśmy ! - Powiedział Liam .
Do salonu weszła cała reszta :
Lou , Ver , Zayn , Alex I Liam .
-To ja zrobię więcej kakao' a - zaśmiałam się .
Była 17 .
Usiedliśmy wszyscy na podłodze w salonie .
- Może zrobimy imprezę ? -zaproponował Louis .
- Pewnie - zgodziliśmy się .
Harry napisał do Olly'iego i do innych znajomych .
- I jeszcze napiszemy do chłopaków z Union J .- dodał .
Zrobiłam wielkie oczy . Bardzo lubiłam ten zespół .
Mój drugi ulubiony BoysBand .
- Serio ?  ucieszyłam się .
- Tak. chłopacy to nasi dobrzy kumple - dodał Niall .
- Uwielbiam ich . Daj znać gdy odpiszą .

Poszłam z Ver do sklepu .
Kupiłyśmy dużo piwa , jakieś owoce , ciastka itp. .

_________________________________________

3KOM=NEXT






niedziela, 1 grudnia 2013

Chapter 54

-- Harry i Pat--

~~Pat~~


Gdy wysiedliśmy z samolotu Harry zatrzymał Taxi i ruszyliśmy 17 km do niewielkie wsi Holmes Chapel.
Gdy wysiedliśmy z auta moim oczom ukazała się niezwykle malownicza wieś .
Harry złapał za nasze walizki i ruszyliśmy w drogę .
Słońce grzało nam w plecy . Było bardzo przyjemnie.
Zanim doszliśmy do domu wstąpiliśmy do piekarni .
- Czyli to jest ta słynna piekarnia.- zaśmiałam się .
- Chcę przywitać się z kimś- powiedział uśmiechnięty.
Było widać , że to miejsce wiele dla niego znaczy .
Otworzył drzwi od sklepu i wpuścił mnie przed siebie.
Za ladą nie było nikogo, a na niej leżał mały dzwoneczek .
Harry nacisnął go 2 razy i ukucnął tak, że nie było go widać .
Po chwili zza zaplecza wyszła starsza kobieta w szarej kurtce .
- Dzień dobry co podać ?- zapytała uprzejmie.
Harry wstał i powiedział :
- Poproszę dwa pączki.
Kobieta uśmiechnęła się - Harry? Chodź się przywitaj.
Chłopak poszedł zza lade i mocno przytulił kobietę .


-Pat to jest Barbara.- kobieta usmiechnęła się .
Styles rozmawiał przez jakiś czas z kobietą . Pożegnał się i ruszyliśmy w dalszą drogę.
Dotarliśmy do nie dużgo domu.
Harry złapał za klamke , otworzył drzwi i puścił mnie przodem.
- Gemma ! Chodź na chwilę.!- zawołała kobieta .
- To moja mama.- zaśmiał się .
- Już idę!- powiedział kobiecym głosem i ruszył w stronę kuchni.
Próbował iść jak dziewczyna . Kręcił tyłkiem , chodził jak modelka.
Zaśmiałam się delikatnie.

~~Harry~~


Byłem już w kuchni. 
Mama myła naczynia.
- Tak?- zapytałem głosem Gemma'y.
- Przeziębiłaś się? Bo jakoś dziwie brzmisz . -powiedziała nie patrząc na mnie .
- No troszkę .- powstrzymywałem się od śmiechu .
- Dobra . Przynieś mi z łazienki nową gąbkę , bo ta już się do niczego nie nadaję .
Przyniosłem tę gąbkę .
- Proszę . -powiedziałem swoim głosem lekko się uśmiechając .
- Dziękuję .- spojrzała na mnie , odebrała gąbkę i myła dalej .
Zacząłem się śmiać .
Mama szybko się ocknęła .
Spojrzała na mnie z niedowierzaniem i rzuciła mi się w ramiona .
- Myślałam ,że to Gemma . - zaczęła się śmiać .- Co ty tu robisz ?
Nagle przypomniało mi się ,że przecież jest ze mną Pat .
- Poczekaj chwilkę .- ruszyłem na korytarz .
Na podłodzie siedziała znudzona Pat .
- Przepraszam .- Pocałowałem ją , podniosłem i razem poszliśmy do kuchni  .
- Mamo . To moja dziewczyna Pat .
- Miło mi cię poznać . -przytuliła ją .
- Polubią się .-pomyślałem  .
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy rozmawiać .
Mama zadawała mnóstwo pytań .
Później przeszła na temat mój i Pat .
- Opowiedz mi cos o sobie Pat .- powiedziała .

~~Pat~~

- Pochodzę z Polski . Mieszkałam w Poznaniu razem z mamą .
- Jak poznałaś chłopców ? - zapytała .
- Razem z przyjaciółką Caro . Wzięłyśmy udział w konkursie .
- Caro jest narzeczoną Niall'a - sprostował Harry .
- Nagrodą były 3 dni spędzone z chłopakami .No i wygrałyśmy .
Pojechałyśmy do Londynu i  już tam zostałyśmy .
- Ciekawe . - Powiedziała Anne .
Rozmawialiśmy jeszcze przez jakiś czas  .
Mama Hazzy przyniosła nam album ze zdjęciami z dzieciństwa .
- Tylko nie to .- zakrył się Harry .- Mamo . One są kompromitujące .- Zaczął się śmiać .
Wzięłam album i otworzyłam na pierwszej stronie
Zaczęłam się śmiać .
Otwierałam kolejne strony .

Usłyszeliśmy otwierające się drzwi .
Do domu weszła Gemma .
- No cześć Kochana siostrzyczko - ruszyłem w jej stronę .
Przytuliłem ją i poszliśmy dalej oglądać zdjęcia .
-Ile zostajecie ? -zapytała Gemm .
- Kilka dni - powiedział .
- Bo jutro Gemma ma rozdanie dyplomów . Może byście się wybrali ?-zapytała pani Anne .
-Chętnie - powiedzieliśmy równo .
Gadaliśmy przez jakiś , a później poszliśmy spać .
Spałam z Harry'm w jego pokoju .


_______________________________________


Podoba się ?
4KOM  = NEXT




czwartek, 28 listopada 2013

Chapter 53

-- Ver i Lou--

~~Ver~~

Siedzieliśmy w samolocie. Panowała niezręczna cisza przez całą drogę .
Gdy dolecieliśmy Louis wziął nasze bagaże i ruszył w stronę wyjścia , a ja stałam w bez ruchu .
- Idziesz ?-  odwrócił się i lekko uśmiechnął.
Kiwnęłam głową i ruszyłam posłusznie za nią .
Wsiedliśmy do Taxi i ruszyliśmy w stronę jego domu .
Na podwórku bawiły się bliźniaczki. Wyglądały uroczo .
Obok na rozkładanych krzesłach siedziały kolejne 2 młode dziewczyny .
Wysiedliśmy z auta ,a dziewczyny od razu szybko do nas podbiegły tuląc Lou i płacząc .
Tommo przedstawił mnie siostrą i weszliśmy do środka .
-A gdzie rodzice ?- zapytał uśmiechnięty chłopak .
- W pracy . - Powiedziała Lottie .
-Pobawisz się z nami ?- zapytała Daisy wskazując palcem na Phobe .
Z moich ust wydobyło się ciche : Aww.
Louis spojrzał na mnie i powiedział : - Ja nie , ale Ver się chętnie z wami pobawi .
Dziewczynki jak na zawołanie podbiegły do mnie  i złapały mnie za ręce .
- To w co się bawimy ?- zaśmiałam się .
- My będziemy księżniczkami , a ty będziesz potworem .- zaczęły się śmiać i uciekać .
Złapałam Daisy . Podniosłam ją i zaczęłam łaskotać , a ona krzyczała przez śmiech : - No pomóż mi . Taka z ciebie siostra ?
Kątem oka spojrzałam na Lou .

Uśmiechnęłam się delikatnie i powróciłam do zabawy .
Po kilkunastu minutach frontowe drzwi zaczęły się otwierać .
Louis szybko wstał , złapał mnie na rękę i szybko pobiegł za ścianę .  Pociągnął mnie na tyle mocno ,że przez przypadek moja klatka piersiowa opierała się na jego klatce .
Szybko się odsunęłam .: - Przepraszam - szepnęłam .
-Nie szkodzi .- uśmiechnął się
 
Moje policzki oblały się różem .
- A co wy tu robicie ?- zapytał delikatny kobiecy głos .
- Dziewczynki się bawią .- powiedziała Lottie .
Nagle Tomlinson ruszył w stronę salonu , w którym siedziała jego rodzina .
-Mamo, głodny jestem . Zrób mi kanapki .- zaśmiał się ,a ja wyszłam zza ściany .
- Lou, ale jak ? Co? Gdzie? Kiedy ?- kobieta zaczęła się jąkać.
Louis podszedł do niej i mocno ją przytulił .
Po chwili pani Jay się ocknęła .
- Idę robić kanapki . Duużo kanapek .- powiedziała i ruszyła do kuchni.
Wszyscy łącznie za mną zaczęliśmy się śmiać .
 
- Zapowiada się ciekawie - Pomyślałam i usiadłam na kanapie koło Lottie i Fizz .
 
 
______________________________________________
 
Podoba się ? :)
3KOM=NEXT :*
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

wtorek, 26 listopada 2013

Chapter 52

Nagle ujrzałem mój dom.
Kąciki ust same się podniosły na myśl ,że spotkam się z rodziną .
Zapukałem do drzwi .
Otworzyła mi mama .
Znieruchomiała . Szybko ją przytuliłem , a ona zaczęła płakać .
- Nie płacz . Kocham Cię .- otarłem jej łzy .
- Pamiętasz Alex ?- zapytałem wskazując na nieśmiałą dziewczynę .
- Al. , skarbie.. To ty ? - podeszła do niej i zaczęła bawić się jej włosami , jakby nie wierzyła w to co widzi .
- Tak to ja .- uśmiechnęła się Al.
-Ale wyrosłaś .
-Gdzie reszta ? -zapytałem z tęsknotą w głosie .
- Są w salonie . -powiedziała , a ja ruszyłem :


 
 
 
~~ALEX~~
 
- Oj Liam -zaśmiałam się .
Mama Liama zaprowadziła mnie do salonu .
Li witał się z ojcem i siostrami .
Ruth spojrzała na mnie .
- Czy to jest ..?
- Tak - wtrącił jej Liam .
Obie wstały i podeszły do mnie .
- Co się z tobą działo przez te wszystkie lata młoda ?- Zapytała Nicole i wraz z siostrą mnie przytuliły .
Nie lubiłam jak mówiły do mnie "Mała".
Nazywały mnie tak za każdym razem , gdy przychodziłam do Liama .
- Dobra byłam bardzo niska i szczupła , ale już jestem duża. - zaśmiałam się , a reszta do mnie dołączyła .
- Właśnie zdążyliście na obiad.- powiedziała Mama Liasia .
Wszyscy razem udaliśmy się do jadalni , gdzie zasiedliśmy za stołem .
- Obiad był pyszny .- oznajmiłam odkładając naczynie .
Udałam się do toalety . PO tylu latach nadal pamiętała gdzie jest .
 
~~Liam~~
 
Al poszła do łazienki .
- Coś cię  z nią łączy ? - zapytała mama uśmiechając się , jakby znała już odpowiedź.
Po chwili Alex wyszła z łazienki podszedłem do niej i złapałem ją za biodro .
- Mamo , tato , Ruth , Nicole . Ja i Alex jesteśmy razem .- Powiedziałem pewnie .
Rodzice ucieszyli się . Cieszyło mnie to ,że nie mają nic przeciwko mojej nowej dziewczynie . Bardzo ją kocham .
Usiedliśmy w salonie i do samego wieczora rozmawialiśmy .
 
 
_______________________________________
 
Przepraszam za takie długie przerwy ..
Pewnie mnie nienawidzicie c'nie ? :c
 
 
 
 
 
 
 
 
 


wtorek, 19 listopada 2013

Chapter 51

--Al i Li--

~~Alex~~

Obawiałam się tego wyjazdu.
Miałam być tam po raz pierwszy od śmierci mamy.
W oku zakręciła mi się łezka.
Z przemyśleń wyrwał mnie Li.
Złapał mnie za rękę.- Chodź . Samolot już jest.- uśmiechnął się .
Udaliśmy się do samolotu.
Podróż minęła nam szybko.
Wysiedliśmy z samolotu.
Przed lotniskiem zapytałam - Li. Pojedziemy najpierw do mnie?
Payne zauważył ,że to dla mnie dużo znaczy .
Mój dom od lotniska był blisko , więc udaliśmy się na pieszo.
Zza konarów drzew ujrzałam niewielki , zaniedbany dom. W jednej chwili wszystkie wspomnienia wróciły.
Otworzyłam drzwi kluczem który terzymałam w portfelu.
Gdy tylko otworzyłam drzwi zaczęłam płakać.
Wszystko było tak jak przed wyjazdem.
Koc leżał rzucony na kanapie , jakby ktoś przed chwilą spod niego wyszedł.
Prądu nie było.
- Mógłbyś iść do góry do pokoju na przeciwko schodów? Tam jest duży karton . Mógłbyś spakować reszte rzeczy z tego pokoju ? Ma pójdę do piwnicy.- Liam tylko pokiwał przytakująco głową.
Wzięłam latarkę i udałam się po schodach w dół.

~~Liam~~

Poszedłem do pokoju wskazanego przez Alex.
Pokój był różowy. Dookoła leżało kilka lalek i książeczek.
Zacząłem je zbierać i pakować do pudła.
Zebrałem stos książek. Na ziemi została jedna. Inna niż wszystkie.
Na okładce nic nie pisało.
Wrzuciłem książki i usiadłem na ziemi przy tajemniczym zeszycie.
Otworzyłem na pierwszej stronie .
' Pamiętnik Alex '
- Nie powinienem tego czytać.- pomyślałem , ale to było silniejsze ode mnie.
Zacząłem czytać.
Było tam zaledwie kilka zapisanych kartek.
Ostatnia przyciągnęła moją uwagę.
'' Drogi pamiętniczku.
Mama miała wypadek k zmarła .
Chciałabym się pożegnać z Liam'em ,ale nie mam kiedy . Za chwilę wyjeżdżamy.
Liaś podoba mi się od przedszkola" *uśmiechnąłem się*
'' Bardzo mi na nim zależy , ale on o tym nie wie.
Chyba go kocham.
Nie.
Na pewno go kocbam , ale on i tak się o tym nie dowie.''
Do pokoju weszła Al.
-skąd ty to masz?- zapytała szeroko otwierając oczy.
- Leżało tutaj .- powiedziałem usmiechając się .
- Naprawde podobałem ci się ? - zapytałem .
Miałem nadzieje ,że nadal jej się podobam.
- Nikt cię nie nauczył ,że nie czyta się cudzych pamiętników?- usiadla na przeciwko mnie i wyrwala mi z ręki zeszyt.
Zbliżyłem się do niej szepcząc do ucha - Nie odpowiedziałaś mi na pytanie.
- Tak podobałeś mi się . Nadal mi się podobasz , ale czy to ma jakieś znaczenie.- szybko ruszyła w stronę łazienki ze łzami w oczach.
- Al otwórz.- powiedziałem.- ty też mi się podobasz.
Drzwi sie uchyliły.
- Zawsze mi się podobałaś.
Zbliżyłem sie do niej i namiętnie ją pocałowałem .
W przerwie między pocałunkami zapytałem .- zostaniesz moją dziewczyną?
- Liam. - pocałowała mnie w poli.- Pewnie ,że tak głuptasie .
Znieśliśmy karton na dół . Zostawilismy je pod drzwiami od łazienki i ruszyliśmy w stronę mojego domu .
Szliśmy za rękę całą drogę..

________________
Przepraszam za błędy.
Pisane na szybko. Podoba się ? :*

czwartek, 14 listopada 2013

Chapter 50

Wsiedliśmy do samolotu .
Bałam się poznać rodzinę Niall'a .
Bałam się ,że mnie nie polubią .
Niall spał .
Zaśmiałam się pod nosem ,bo wyglądał uroczo .
Złożyłam słuchawki na uszy . Słuchałam : Little Mix- Move .
Po chwili strasznie zaczęło nami trząść .
- Małe turbulencje . Proszę zapiąć pasy .
Bałam się bardzo . Pośpiesznie zapięłam Niall 'owi pasy . Ze swoimi postąpiłam tak samo.
Poczułam dziwne uczucie . Jakbyśmy spadali. Spojrzałam przez okno.
Na prawdę spadaliśmy.
Szybkim tempem zbliżyliśmy się w stronę ziemi .
Zacisnęłam mocno oczy , z których upłynęło kilka łez .
Złapałam Horana za rękę i mocno ją ścisnęłam .
- Proszę ....- szeptałam .
Nagle wszystko zostało opanowane .
Ulżyła mi , ale łzy nadal spływały .
Nialler się obudził .
- Coś się stało .?- zapytał widząc mnie zapłakaną .
- Nie . Nic.-uśmiechnęłam się

Lecieliśmy jeszcze przez jakiś czas .
Na lotnisku był tłok . Musieliśmy przepychać się do wyjścia .

Niall wsiadł do Taxi . Zrobiłam tak samo .
Mężczyzna kierujący odwrócił się .
Gdy zobaczył Niall'a jego mina się zmieniło ?
- Pan Niall Horan ?-zapytał przecierając oczy .
- Taaak.- powiedział powoli .
- Jestem wielkim fanem .
Uśmiechnęłam się . Facet mógł mieć ok 30 lat. Fajnie ,że lubi One Direction.
-To fajnie .
-Mógłby pan dać mi autograf ?- podał jakąś kartkę i długopis .
- Pewnie .- zaśmiał się .
Pojechaliśmy .
Dom był nie wielki .
Podeszliśmy do drzwi z bagażem .
Niall złapał za klamkę .
Serce mi zadrżało .
Horan chyba zauważył ,że się boję , bo złapał mnie za dłoń i weszliśmy do środka .
Na korytarzu stała jego mama . Trzymała kubek.
Gdy ujrzała syna upuściła naczynie i rzuciła mu się w ramiona .
- Niall kochanie . Nawet nie wiesz jak bardzo za tobą tęskniliśmy .
- Ja też tęskniłem .
Jego mama zaczęła płakać .
Gdy to ujrzałam wzruszyłam się bardzo .
Łzy zebrały się w moich oczach jakby zaraz miały wypłynąć z podwojoną siłą .
- A kim jest ta piękna istota ?- zapytała ,gdy tylko mnie ujrzała .
- Mamo. To Caro . Moja kol..
- Dziewczyna .- wtrąciłam i przytuliłam go .
- Miło mi .
Jego mama jest naprawdę urocza i taka sympatyczna .
Poszliśmy dalej.
W salonie na kanapie leżało małe dziecko .

Podeszłam do niego i położyłam na kolana .
- Jaki on śliczny.- powiedziałam zabawiając malca .
- To Theo .- powiedziała pani Marie.
Niall szybko do nas dołączył .
- Hej młody . Jak tam u mojego ulubionego bratanka ?- zapytał robiąc głupie miny , aby go rozśmieszyć .
Nialler wziął go na ręce i zaczął nim kołysać .
" Będzie świetnym ojcem" - pomyślałam .
  -  Gdzie Greg i tata ?- zapytał .
- Są w pracy .- powiedziała. - zjecie coś ?
- Pewnie .- powiedział Niall .
Odłożył Theo do łóżeczka i udaliśmy się do kuchni .


________________________________________________________

Mama Niall'a zaakceptuje Caro  ?:)


4KOM=NEXT


niedziela, 10 listopada 2013

Chapter 49

~~Niall~~

Zobaczyłem Caro .
Podszedłem bliżej ,aby zobaczyć co ma napisane na plakacie .

Widniał na nim duży napis : " I love Niall Horan"
Kąciki ust same mi się podnosiły .
Podszedłem do jednego z ochroniarzy i powiedziałem mu ,że ma przenieść Caro przez barierki i zaprowadzić za scenę .


~~Caro~~
Widziałam uśmiech na twarzy Niall'a .
Ucieszył się na mój widok .
Po chwili podszedł do mnie ochroniarz każąc mi przejść przez barierki . Tak więc zrobiłam .
Poszliśmy za scenę .
Siedziały tam dziewczyny .
- Caroo .- Powiedziała szybko Pat  i podbiegła do mnie razem z Ver  i Al. .
Rzuciły mi się na szyję .
- Jak dobrze ,że jesteś . - Powiedziała uśmiechnięta Ver .
Dziewczyny coś szeptały między sobą .
Po chwili złapały mnie za ręce i zaciągnęły mnie na scenę .
Fanki zaczęły krzyczeć , a dziewczyny uciekły .
Niall mnie ujrzał i szybko do mnie odbiegł i mooocno mnie przytulił .
Tłum fanek , oraz chłopcy  mówili : Awww!
Fanki zaczęły krzyczeć równo : Kiss HER !
No i usta Niall'a złączyły się z moimi .
Brakowało mi tego . Brakowała mi Niall'a .

Wróciłam za scenę .

Gdy koncert dobiegł końca  chłopcy wrócili .
Tym razem ja rzuciłam się na Horana przepraszając go .
- Niall. wybacz ,że ci nie wierzyłam . Byłam głupia . Te zdjęcia były bardzo realistyczne .- Łzy zaczęły mi spływać . - Prze...
Niall zamknął mi usta namiętnym pocałunkiem .
- Cieszę się ,że jesteś  .- uśmiechnął się szeroko .
Pojechaliśmy do domu .
Weszłam do środka i odetchnęłam z ulgą .
Po chwili podbiegła do mnie radosna Maja ..
- Hej kochanie .-przytuliłam dziewczynkę .- Gdzie masz brata ?- zapytałam.
-Jest u siebie - powiedziała cicho .
Na palcach ruszyłam do jego pokoju .
Uchyliłam drzwi . Tomek siedział przy komputerze .
- Spadaj Maja .- Powiedział .
- Nie .- powiedziałam naśladując głos dziewczynki .
- Wyjdź .- powiedział wstając i odwracając się w moją stronę .
- Caro ?- zaśmiał się i mocno mnie przytulił .- Myślałam ,że Maja . - zaczął się śmiać .
Poszliśmy razem na dół .

- Jutro wybieramy się do swoich rodzin .- ucieszył się Zayn .
- Ale fajnie spotkać się znowu z rodziną - Powiedział Harry spoglądając na Pat .- Wybrałabyś się ze mną do Holmes Chapel  ?- Spojrzał błagalnym wzrokiem .
- Pewnie .
- A ty Caro ?- zapytał Niall .
- Co ja ?- zapytałam udając ,że nie wiem o co chodzi .
- Pojedziesz ze mną do  Mullingar ?
- Pewnie. - powiedziałam szybko .
- A ty Ver ?- zapytałam
- Zostanę w domu . - powiedziała spuszczając wzrok .
- Możesz pojechać ze mną . Moim siostrą przydałabyś się .- zaśmiał się .- Małe ciągle chcąsię w coś bawi , albo grać .To co ? Jedziesz ?
-Pewnie .
Wszyscy poszliśmy spać .
W moim pokoju pojawiło się łóżko . Pewnie Mai .
Gdy położyłam się na łóżku od razu zasnęłam .




Obudziła mnie Pat .
- Wstawaj . Za godzinę mamy samoloty .

Szybko się ubrałam i poszłam na dół .
Wszyscy byli gotowi i czekali tylko na mnie .
Udaliśmy się na lotnisko .
Louis jak zawsze miał głupie pomysły , ale za to go wszyscy kochamy.

Zaczęliśmy się śmiać .
Pożegnaliśmy się i każdy udał się od odpowiedniego miejsca ..



_________________________________________________



Przepraszam ,że tak długo trzeba było czekać , ale nie miałam czasu ,aby napisać .

Przepraszam ..


3KOM =NEXT





poniedziałek, 4 listopada 2013

Chapter 48

Gdy się obudziłam telewizor nadal chodził .
Wyłączyłam go i z walizki wyciągnęłam nowy zestaw ubrań .
Wyciągnęłam również portfel i udałam się w stronę sklepu .
Kupiłam podstawowe rzeczy . Chleb masło i jakiś dżem i sok pomarańczowy .
Po powrocie zrobiłam sobie kanapki i nalałam soku .
Po chwili telefon w mojej kieszeni zaczął wibrować .
- Halo ?- zapytałam do słuchawki.
- Hej Caro . Tu Liam.
- Liam ? - Zapytałam .
- Nie obudziłem cię ?
- Nie. U mnie jest 12 .- zaśmiałam się .
- Aha ok .
- Coś się stało ,że dzwonisz? -
- Nie. - powiedział cicho- To znaczy tak- dodał szybko .
- Słucham cię .- z krzesła kuchennego przeniosłam się na fotel wygodnie na nim siadając.
- Możesz mi nie wierzyć ,ale te zdjęcia to był photoshop .- moje oczy szeroko się otworzyły .
- Pewnie Niall ci tak powiedział .- miałam łzy w oczach.
- Też . Podpytałem  kilka odpowiednich ludzi i dotarłem do tego papsa , który to robił .-szeptał.
-Ale..
- Powiedział ,że szef kazał mu zdobyć jakąś sensację .
- Dlaczego akurat Niall ?- zapytałam , a po moim policzku spływały łzy .
- Był najbliżej. Zrozum tego biednego człowieka . Mógł stracić pracę , a ma trójkę dzieci do wyżywienia .- Li mówił to z takimi emocjami . On ma bardzo dobre serce .- I co teraz zrobisz ?
Opowiedziałam mu mój zamiar i zakończyliśmy rozmowę .

~~Liam~~
Wszyscy spali .
Po jakimś czasie i ja zasnąłem .


 Na moich ustach poczułem delikatny pocałunek .
- Otworzyłem oczy i ujrzałem Al. .
- Hej skarbie .- odwzajemniłem pocałunek .
W pokoju byliśmy sami .
- Gdzie reszta ?- zapytałem bawiąc się włosami Alex .
- Na dole .
- Nie powiesz nikomu ?- Zapytałem szeptem .
- Nie -powiedziała tym samym tonem co ja .
Powiedziałem jej co ma zamiar zrobić Caro.
- Spokojnie . Nikt się nie dowie .
- O czym ?- do pokoju wtargnął Zayn.
- O niczym .- powiedzieliśmy równo .
Ubrałem się i udałem się z Al na dół  na śniadanie .
Lou , Harry , Pat i Ver siedzieli na kanapie oglądając TV . Zayn był u siebie , a Niall siedział przy stole .
Na jego talerzyku leżały kanapki .
Nie jadł . co mnie zdziwiło . Przesuwał je palcem  po naczyniu .
Dosiedliśmy się i zaczęliśmy jeść .
Ze schodów zbiegł Zayn .
- Gotowi ?- zapytał radośnie .
- Na co ?- zapytał zdziwiony Harry
- Koncert ..- powiedział robiąc śmieszną minę .


 
 
Wszyscy ruszyli do swoich pokoi się szykować . Po chwili wszyscy byli gotowi . Niall wziął tylko telefon .
Pojechaliśmy na próbę .
Zaśpiewaliśmy kilka piosenek.
Poszliśmy się przebrać.
Koncert się zaczął .
Rozejrzałem się po widowni .
Mój wzrok zatrzymała się na Caro.
Podszedłem do Niall'a i wskazałem na Caro .
- Patrz .- powiedziałem
W jego oczach pojawił się błysk .
 
 
 
 
 
_
___________________________________________________________________________
 
 
Mam do was prośbę .. mogłabyś polubić tę stronkę ------------------------------>  https://www.facebook.com/pages/One-Direction-moim-narkotykiem/181774212015706?fref=ts  ..
 
Proszę ..
 
3KOM = NEXT
 
 
 

czwartek, 31 października 2013

Chapter 47

Pociąg podjechał .
Stanęłam w przejściu i odetchnęłam głęboko zostawiając za sobą złe wspomnienia .
Wsiadłam do przedziału . Był pusty. Usiadłam pod oknem .
Założyłam słuchawki . Pociąg ruszył .
Rzuciłam ostatnie spojrzenie przez szybę . Ujrzałam Niala'a

 
 
 
 
Odrwóciłam twarz w drugą stronę , aby nie widział ,że płaczę .
W słuchawkach leciało " Sumer Love "
. Po kilku godzinkach dojechałam do Poznania .
Wysiadając udałam się do Taxi . Pojechałam do domu .
 
 
~~Niall~~
 
Widziałem jak odjeżdża . Wiedziałem ,że to nie może się tak skończyć .
Pojechałem do hotelu.
W pokoju zastałem Liama.
 - Gdzie Caro ? - zapytał .
- Odjechała - powiedziałem smutno .
- Ale jak to ?
- Staraciłem ją.
- Nie mów tak .- Pocieszał mnie .
- Ale dlaczego tak naprawdę pojechała ?
- Ktoś podrzucił fałszywe fotki jak niby ja i Martt się całujemy .- usiadłem na kanapie .
- Ale to nie prawda ?- zapytał .
- No pewnie ,że nie  .
- Pojedziemy po nią .
- Kiedy ? - zapytałem
- Po koncercie .
Nagle do pokoju wszedł Lou informując nas ,że wszyscy są już w busie i musimy jechać na arenę .

Pojechaliśmy.
 Na próbie ciągle myliłem teksty piosenek. Chłopacy nie zwracali na to uwagi . Wiedzieli ,że mam ciężki czas .
Nadszedł czas koncertu .
Nie uśmiechałem się , nie biegałem po scenie . Fanki chyba się domyśliły ,że coś jest na rzeczy .
- Co jest Niall ?- zapytała jedna z pierwszego rzędu .
Nie wytrzymałem .

Resztę koncertu próbowałem nie myśleć o Caro .

Koncert dobiegł końca .

Był to ostatni koncert w Berlinie .
Pojechaliśmy po swoje rzeczy . Wszyscy oprócz mnie i Liama pojechali do Londynu . My udaliśmy się na drugie lotnisko i Polecieliśmy do Poznania .
Po lądowaniu pojechaliśmy pod dom Caro. Światła były zgaszone ,ale musiała być w domu .

Zapukałem do drzwi .
- Kto tam ? - usłyszałem głos od którego zmiękło mi serce .
- Ja.
- To znaczy ? - zapytała .
- Niall.
Głos ucichł .
-Nie chce z tobą gadać .

~~Caro~~


- Caro . Musisz mi uwierzyć . To nie było tak .-powiedział .
Oparłam się o drzwi i zjechałam tak ,że siedziałam na ziemi .
Płakałam .
-Wpuść mnie .- błagał .
- Wynoś się stąd ! Nie chce cię znać . Idź do tej swojej Martha'y .
- Caro .
- Wynoś albo zadzwonię na policję ._ groziłam , a Niall chyba odszedł ,bo już nie słyszałam żadnych głosów.
Załamana i rozmazana rzuciłam się na kanapę . Włączyłam Polsat . Leciał jakiś romantyk.
 Szybko usiadłam . Złapałam poduszkę ,która leżała obok mnie i wtuliłam się w nią mocno . Nawet nie zdążyłam wyłączyć telewizora .
Zasnęłam .


_______________________________________________________

Jak myślicie Caro I Niall wrócą do siebie ?
;)