Translate

wtorek, 19 listopada 2013

Chapter 51

--Al i Li--

~~Alex~~

Obawiałam się tego wyjazdu.
Miałam być tam po raz pierwszy od śmierci mamy.
W oku zakręciła mi się łezka.
Z przemyśleń wyrwał mnie Li.
Złapał mnie za rękę.- Chodź . Samolot już jest.- uśmiechnął się .
Udaliśmy się do samolotu.
Podróż minęła nam szybko.
Wysiedliśmy z samolotu.
Przed lotniskiem zapytałam - Li. Pojedziemy najpierw do mnie?
Payne zauważył ,że to dla mnie dużo znaczy .
Mój dom od lotniska był blisko , więc udaliśmy się na pieszo.
Zza konarów drzew ujrzałam niewielki , zaniedbany dom. W jednej chwili wszystkie wspomnienia wróciły.
Otworzyłam drzwi kluczem który terzymałam w portfelu.
Gdy tylko otworzyłam drzwi zaczęłam płakać.
Wszystko było tak jak przed wyjazdem.
Koc leżał rzucony na kanapie , jakby ktoś przed chwilą spod niego wyszedł.
Prądu nie było.
- Mógłbyś iść do góry do pokoju na przeciwko schodów? Tam jest duży karton . Mógłbyś spakować reszte rzeczy z tego pokoju ? Ma pójdę do piwnicy.- Liam tylko pokiwał przytakująco głową.
Wzięłam latarkę i udałam się po schodach w dół.

~~Liam~~

Poszedłem do pokoju wskazanego przez Alex.
Pokój był różowy. Dookoła leżało kilka lalek i książeczek.
Zacząłem je zbierać i pakować do pudła.
Zebrałem stos książek. Na ziemi została jedna. Inna niż wszystkie.
Na okładce nic nie pisało.
Wrzuciłem książki i usiadłem na ziemi przy tajemniczym zeszycie.
Otworzyłem na pierwszej stronie .
' Pamiętnik Alex '
- Nie powinienem tego czytać.- pomyślałem , ale to było silniejsze ode mnie.
Zacząłem czytać.
Było tam zaledwie kilka zapisanych kartek.
Ostatnia przyciągnęła moją uwagę.
'' Drogi pamiętniczku.
Mama miała wypadek k zmarła .
Chciałabym się pożegnać z Liam'em ,ale nie mam kiedy . Za chwilę wyjeżdżamy.
Liaś podoba mi się od przedszkola" *uśmiechnąłem się*
'' Bardzo mi na nim zależy , ale on o tym nie wie.
Chyba go kocham.
Nie.
Na pewno go kocbam , ale on i tak się o tym nie dowie.''
Do pokoju weszła Al.
-skąd ty to masz?- zapytała szeroko otwierając oczy.
- Leżało tutaj .- powiedziałem usmiechając się .
- Naprawde podobałem ci się ? - zapytałem .
Miałem nadzieje ,że nadal jej się podobam.
- Nikt cię nie nauczył ,że nie czyta się cudzych pamiętników?- usiadla na przeciwko mnie i wyrwala mi z ręki zeszyt.
Zbliżyłem się do niej szepcząc do ucha - Nie odpowiedziałaś mi na pytanie.
- Tak podobałeś mi się . Nadal mi się podobasz , ale czy to ma jakieś znaczenie.- szybko ruszyła w stronę łazienki ze łzami w oczach.
- Al otwórz.- powiedziałem.- ty też mi się podobasz.
Drzwi sie uchyliły.
- Zawsze mi się podobałaś.
Zbliżyłem sie do niej i namiętnie ją pocałowałem .
W przerwie między pocałunkami zapytałem .- zostaniesz moją dziewczyną?
- Liam. - pocałowała mnie w poli.- Pewnie ,że tak głuptasie .
Znieśliśmy karton na dół . Zostawilismy je pod drzwiami od łazienki i ruszyliśmy w stronę mojego domu .
Szliśmy za rękę całą drogę..

________________
Przepraszam za błędy.
Pisane na szybko. Podoba się ? :*

4 komentarze: