Translate

poniedziałek, 3 lutego 2014

Chapter 66

Zamknęliśmy drzwi , aby nikt nie mógł nam przeszkodzić .
Niall zaczął mnie całować .
Był taki delikatny, jak nigdy .
Powoli zaczęłam ściągać chłopakowi koszulę . Nie przestawaliśmy się całować .
Niall rozpiął moją sukienkę .
Zaczęłam ją ściągać   , ale nie mogłam sobie poradzić , bo zaczepiła się o włosy .
- Pomogę ci. -zaproponował Nialler  podchodząc do moich pleców ..
- Okej - zaczęłam się śmiać .
Niall zbliżył twarz do moich ramion odczepiając włosy .
Powietrze , które wypuszczał ustami padało na moją szyje i przyprawiało mnie o ciarki .
- Już .- powiedział zwycięsko .
- Dziękuję , skarbie .
Odwróciłam się do niego i popchnęłam go na łóżko .
- Jaka agresywna. - uśmiechnął się , a ja wybuchłam śmiechem .
Podeszłam do niego , okroczyłam go nogami i usiadłam mu na brzuchu całując go , po chwili nie wiadomo jak to ja znalazłam się pod Horan'em .
[...]


Obudziłam się wtulona w mojego męża .
Za nami pierwsza wspólna noc .
Było cudownie .
Po chwili Niall otworzył oczy . - Dzień dobry księżniczko .- pocałował mnie w czoło .
Spojrzałam na zegarek . Była 12 .
Poszłam się ubrać .
Założyłam to , uczesałam się , poprawiłam make-up , który po wczorajszym nie wyglądał najlepiej .
Po cichu zeszłam na dół  i usiadłam koło Tomka .
- Jak tam po wczoraj ? - zapytałam .
- Jeszcze czuję ten klimat .
Zaczęłam się śmiać .
Po chwili dołączyła do nas Martha i Niall .
- Idzie ktoś na spacer ? - zaproponowała Martt .
- Ja idę . - szybko odpowiedział Yommo .
- My zostaniemy -powiedział Nialler .
Ubrali się i wyszli .
Po chwili dołączył do nas Harry z Pat .
- A tutaj macie obiecany prezent .- powiedział Hazz wręczając mi kopertę .
- Dostalibyście wczoraj , ale oczywiście Styles zawalił i zapomniał jej wziąć . -uśmiechnęła się Pat . -a wieczorem nie chciałam wam przeszkadzać .
- A co było wieczorem  !?
Pat go szturchnęła śmiejąc się .- Harry !?
- Aaa. Już wiem .
Powoli otworzyłam kopertę . W środku leżały 2 bilety na Hawaje .- Harry .. Nie możemy tego przyjąć .
- Zamknij się i idź się pakuj , bo dzisiaj macie samolot .- potarł moje ramię .
- Dziękuję . -przytuliłam ich - Kocham Was .
Poszłam do pokoju i zaczęłam się pakować .

______________________________________________

Przepraszam ,że taki bez sensu ,ale nie jestem dobra w pisaniu ' romantycznych' scen .

KOCHAM WAS .:)



2 komentarze: