Translate

czwartek, 2 stycznia 2014

Chapter 62

Obudziłam się ok 9 .
Niall'a w pokoju  nie było . Nagle ktoś zapukał do moich drzwi .
- Proszę - powiedziałam po cichu .
Do pokoju zawitała Martha .
- Hej - powiedziała i usiadła na łóżku koło mnie .
- Jak tam było na randce ? - uśmiechnęłam się .
- Cudownie -powiedziała po cichu - Tomek jest taki romantyczny i słodki ...
- Jest gorący ..- zaśmiałam się .
- Też tak uważam - uśmiechnęła się .
Po chwili znowu ktoś zapukał .
-Proszę - powiedziałam spoglądając na drzwi .
To był Tomek.
- Hej . Pozwólcie ,że się przyłącze .- usiadł na przeciwko Mart .
Spojrzał na nią i powiedział .
- Hahahahaha Tomek . Wyjdź .- powiedziałam wskazując na drzwi , bo widziałam zakłopotanie siostry .
- Dlaczego ?  - uśmiechnął się .
- Bo muszę się przebrać - wstałam .
- Nie krępuj się .
Rzuciłam go poduszką .
- Dobra już wychodzę .- zniknął za drzwiami .
Po chwili otworzył drzwi , wychylił głowę i powiedział : - Ale niedługo wrócę . -puścił oczko do Martha'y .

Przebrałam się w to i razem z Mart zeszłyśmy na dół .
- Jedziemy do lunaparku ? - rzucił pomysł Lou .
 -Tak .- krzyknęła radośnie Maja .
- Pewnie . -powiedziała Ver.
- Dlaczego nie ? - pomyślałam .
Zapakowaliśmy się w samochody i pojechaliśmy .
Gdy dojechaliśmy moim oczom ukazały się przeróżne karuzele , młyny .
Wszyscy ruszyli w stronę Rollercoaster'a .
Szczerze mówiąc bałam się na niego wsiąść  .
Niall cieszył się jak małe dziecko .
- Ja zostaje . - oznajmiłam przy kasie .
Blondyn spojrzał na mnie .
-To ja też zostanę .
- Niall , jedź . Wiem ,że chcesz - uśmiechnęłam się .
- Ja z nią zostanę . Co nie Caro  ? -szturchnął mnie .
- Widzisz .
Ustawili się w kolejce .
- Dlaczego nie chciałeś jechać ? -zapytałam się .
- Nie mam ochoty - był zdenerwowany .
- O nieee! -zaczęłam się śmiać .
- Co ?
- Boisz się ?- spytałam
- Nie .
- Boisz się ! -oznajmiłam i zaczęłam się śmiać .
- No dobra .. Boje się . Ale nie mów jej .
- Dobrze .
Obserwowaliśmy , jak kolejka z naszymi przyjaciółmi rusza .
Dziewczyny krzyczały .


~~ Verr~~

Gdy kolejka ruszyła serce zaczęło mi bić mocniej .
Bałam się jechać , ale chciałam z powodu Louis'a .
Na pierwszym zakręcie zamknęłam oczy i zaczęłam się trzęść ze strachu ,że kolejka wypadnie .
Nagle poczułam dłoń  Lou na mojej .
Spojrzałam na niego .
- Spokojnie . Nic się nie stanie .- Uśmiechnął się .
Nagle przestałam się bać , a nawet zaczęło mi się podobać .
- Koniec - pomyślałam .
- Było genialnie - powiedział Zayn .
Po kilku godzinach wróciliśmy do domu .
- Jestem strasznie głodna  - oznajmiłam siadając na kanapie .
- Zamówię Pizzę .- powiedział Li .
Po godzinie przyjechało dużych Pizz .
Wszyscy się najedli . Zostało kilka kawałków .
Liam robił coś w kuchni , a Hazz podszedł do kartona , zabrał jeden kawałek i rzucił w Liasia .
Wszyscy zaczęli się śmiać .
Po 23 poszliśmy spać .



_________________________________________________


Jak tam po Sylwestrze ?
3KOM=NEXT



 

3 komentarze: