- To dzisiaj .- pomyślałam i szeroko uśmiechnęłam się patrząc w sufit .
Złapałam za telefon i wyszłam z pokoju , aby nie obudzić Niallera .
Zeszłam do salonu , podeszłam do szklanych drzwi i wyszłam na taras .
Usiadłam na bujanym fotelu i wykręciłam numer do cukierni .
- Dzień Dobry tutaj Caroline . Miałam zamówienie na dzisiaj tortu weselnego i chciałam sprawdzić , czy wszystko się zgadza
- Pani zamówienie zostało odmówione .- powiedziała zmieszana kobieta .
- Ale jak to !? -oburzyłam się .
- Niejaki pan Harry Styles odmówił zamówienie i zmienił je na inne .
- Aha . Dziękuję . Do zobaczenia .
Poszłam do kuchni , otworzyłam lodówkę i wyciągnęłam z niej mleko po czym zamknęłam jej drzwi za sobą .
Nalałam do dużego garnka całe pudełko mleka i zrobiłam wszystkim kakao .
Ubrałam się i poszłam do sklepu na zakupy .
Kupiłam chleb , kilkanaście bułek , żółty ser , sałatę i ogórki .
Po powrocie zrobiłam kanapki , nalałam kakao do szklanek .
Strasznie bolałą mnie głowa , więc sięgnęłam po jakieś tabletki przeciwbólowe .
O 10 wszyscy zeszli na dół , a Niall podszedł do mnie szeptając cicho do ucha: - Jesteś aniołem .
Uśmiechnęłam się .
Zaczęliśmy jeść , rozmawiać .
- Harry ! Co zrobiłeś z ciastem .!?
- Spokojnie . Wszystko jest okay .- zaśmiał się .
-- Godzina 14 --
Poszłam z dziewczynami do pokoju Pat .
Veronica zawsze chciała być fryzjerką ,więc to ona zajęła się moją fryzurą , a Alex w tym czasie zaczęła mnie malować . Nie kazały mi się obejrzeć w lustrze .
Gdy skończyły Pat pomalowała mi paznokcie na perłowy róż .
W końcu założyłam sukienkę .
Po chwili ktoś zapukał .- Nie możesz Niall wejść .- krzyknęła Pat , ale to nie był on . Do pokoju wszedł Tomek .
- Wyglądasz gorąco . - powiedział przygryzając wargę .
- Ty też - powiedziałyśmy równo , po czym zaczęłyśmy się śmiać.
Zbliżała się godzina odjazdu .Niall z Harrym , Tomkiem i Zayn'em pojechali wcześniej .
Zeszłyśmy na dół .
Lou powiedział ,że mnie zawiezie , a reszta pojechała taksówką .
W samochodzie bardzo się denerwowałam ,a Lou chyba to wyczuł .
- Mała nie bój się . Wyglądasz ślicznie .- uśmiechnął się .
- Dziękuję .
Dojechaliśmy .
Dokoła było pełno ludzi . Większości nie znałam .
Ujrzałam Harry'ego , który miał być świadkiem Nialla .
Podszedł do mnie , przytulił mnie i powiedział , że to on zaprowadzi mnie do ołtarza .
Nastąpił czas do wejścia .
Stanęliśmy przed wejściem .
Serce biło mi jakby chciało wyskoczyć z mojej piersi .
___________________________________________
Druga część Jutro :)


super rozdział już nie mogę doczekać się kolejnego xd :)
OdpowiedzUsuńhttp://1d-she-diary-beautiful-butterfly.blogspot.com <--- zapraszam :)
Super :)
OdpowiedzUsuńsuuuuuper :D sandra... <3 pisz next :)
OdpowiedzUsuń